Klocki hamulcowe

  • Autor wątku Autor wątku Szef
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Szef

Nowy
Rejestracja
Cze 7, 2007
Postów
1,207
Lokalizacja
Olsztyn
Auto
Alfa Romeo 156 1.8 TS 140 KM 2002r
Wlasnie zauwazylem ze na tylnym prawym kole skonczyly mi sie klocki Spadlo to na mnie jak grom z jasnego nieba bo mam po poprzednim wlascicielu fakture na wymiane 4 par i faktycznie 3 sa wymienione a jednej juz nie ma Zostala tylko metalowa plytka Nie ma to jak nasze ASO ;//

Do rzeczy W poniedzialek musze kupic kaplecik na tyl bo rysuje mi tarcze Wybor padl na TRW LUCAS ( uzywam takich w Lagunie i jestem bardzo zadowolony )

Czy taki kaplet bedzie OK ?? Tarcze jeszcze oryginaly
 
Lepiej niech dobrze popatrzą,czy czasami nie trzeba szlifnąć tarcz - jak jest jeszcze z czego.Według mnie klocki powinny być dobre.
 
grzelutek,
Klocki bede wymienial sam Na tarczach nie widac nadmiernego zuzycia ( brak rantow ) Moze orientujesz sie jakie sa minimalne grubosci tarcz kwalifikujace je do wymiany
Dodam ze z przodu mam tarcze wentylowane

W ofercie interCarsu znalazlem jeszcze klocki Valeo za 97 zl brutto Kaplet jest duzo tanszy od Lucasa (134 zl ) Firma raczej renomowana Uzywal ktos ?? Jakie doswiadczenia ??


Mam tez pytanie odnosnie hamulca recznego Czy jest on tarczowy ??
Moze dziwne pytanie ale slyszalem ze Vectrze B mimo hamulcow tarczowych z tylu hamulec reczny byl bebnowy :/ Jak sprawa wyglada u nas ??
 
No to sobie klocuszki tak wymienilem ze alfka zostala w garazu
Po odkreceniu szczek okazalo sie ze 3 klocki sa jak nowe a jeden sciety do samej blachy Wynika z tego ze jednak serwis wymienil wszystkie a za nadmierne zuzycie winny jest zle dzialajacy tloczek
Po dokladnych ogledzinach okazalo sie ze cylinderki sa zapieczone Prawie wogole sie nie wysuwaja Wewnetrzna strona tarcz prawie wcale nie hamuje a klocki sa poblokowane przez brud na sztywno w gniazdach Na domiar zlego jeden cylinderek ma peknieta gumke
Do cylinderkow poszlo WD-40 i juz zaczely sie ruszac z tym ze teraz tak sie wysunely ze nie moge wlozyc nowych klockow a wciskanie ich za pomoca reki czy lyzki do kol nic nie daje Dzieki Bogu udalo mi sie kupic zestaw naprawczy do cylinderkow za 12 zl ( od tloczka w Inter Cars ) bo caly zacisk to koszt okolo 250 zl Tak wiec jutro bede wymienial te gumki , zeby tylko pasowaly :roll:

W zwiazku z zaistniala sytuacja mam do was drodzy klubowicze kilka pytan :

- Jak wcisnac cylinderki do zacisku ?? Czy ratuje mnie tylko odkrecenie ich od przewodow hamulcowych ?

- Jak wymienia sie te gumki na cylinderkach ?

- Jak wyjac cylinderek z zacisku ?

- Czym przesmarowac tloczki zeby w przyszlosci uniknac takich niespodzianek ???

Wszelkie porady w tym temacie mile widziane

Kurcze az boje sie zajzec do przodu :(
 
To teraz przeczytaj uważnie żebyś nie zniszczył całego zacisku. W przednich zaciskach rzeczywiście można sobie klocek wciskać, ale w tylnych, gdzie jest dodatkowy mechanizm samoregulacji luzu (ze względu na ręczny) tłoczki trzeba wkręcać. Do tego trzeba miec specjalny przyrząd, pamiętam jak to robiłem to niestety przód wymieniłem , a tył złożyłem i z podwiniętym ogonem pojechałem do serwisu na wymianę...
 
Cylinderek w 156 z tyłu jest wkręcany (nie naciskaj broń boze hamulca na wyjętych klockach bo będziesz miał więcej wkręcania). Do operacji potrzebny jest specjalny klucz albo samoróbka: śruba, nakrętka zwykła, nakrętka motylek (taka ze skrzydełkami, kup taką żeby skrzydełka wchodziły dobrze w wyżłobienia na tłoczku). Na śrubę nakręcasz motylek, kontrujesz go zwykła nakrętką i wkręcasz takim urządzeniem cylinderek. Trzeba się mocno natrudzić :D ale innego wyjścia nie ma.

Tłoczki w zaciskach warto posmarować smarem wysokotemperaturowym, jest sprzedawany w sklepach z narzędziami w takich małych tubkach (ciutke większych niż np zovirax :D )
 
Wielkie dzieki wszystkim za pomoc

Gumka na cylinderku juz zmieniona ( Nameczylem sie z tym chyba 2 godziny Strasznie ciezko ja wepchnąć tak zeby wlazla w odpowiednie miejsce )
Klocuszki wymienione na Lucasy

CO do samego cylinderka to faktycznie wkrecanie pomoglo Posluzylem sie do tego malym sciskiem stolarskim do scisnicia zacisku i UWAGA kluczem do przykrecania tarcz od szlifierki katowej :D Wrabki na cylinderku pasowaly idealnie

Od razu przyjzalem sie tez przednim hamulcom Dzieki Bogu wszystko z nimi OK Jednak zeby nie bylo tak rozowo to zauwazylem ze gumka na swozniu gornego wahacza jest cala popekana i ma lekkie luzy
- Czy mozna wymienic sam swozen czy w gre wchodzi tylko wymiana calego gornego wahacza ???
 
Swożeń wymienny tylko z kompletnym wahaczem
 
odświeżam stary temat, panowie jak to jest z tym tłokiem z tyłu? bo piszecie żeby go wkręcać... owszem wykręca się bardzo dobrze jednak wkręca tylko do pewnego momentu.. tak że nie idzie samych klocków włożyć a co dopiero tarczy... czemu nie chce się dalej wkręcić? czyżby dokonał żywota?
 
ale wkręca się swobodnie do samego końca? bo u mnie tylko do połowy.. potem można kręcić ile się chce ale nic nie idzie dalej... jedynie jak dobijać np młotkiem i wkręcać to powoli wchodzi ale i tak jak potem wyjdzie to nie chce znów wejść... i tak za każdym razem... wychodzi swobodnie nawet przy poruszani dźwigienką od ręcznego...

nabiłem, złożyłem jednak tak jak się spodziewałem nie działa, tłok nadal nie odbija.. a przynajmniej ręczny na to koło na pewno nie działa... jaka może być przyczyna? mam kupić nowy zacisk?bo tak to raz że niepotrzebnie katuję silnik to jeszcze nowe klocki się palą.. czy może na początku muszą się trochę spalić?
 
provokator,

Tloczek powinien wkrecic sie swobodnie na tyle ze bez problemu powinno dac sie zalozyc zacisk na tarcze z klockami
Sprobuj mojego sposobu

Na moje oko twoj tloczek sie zacina Zdejmij z niego gumowa oslonke nalej do srodka WD 40 i poruszaj Czyli powkrecaj i powyciagaj - tylko nie za mocno zeby nie wyskoczyl -

Pozniej mozesz jeszcze powtorzyc to z plynem hamulcowym jak juz sie ruszy troche go wytrzyj zaloz nową gumke na tloczek i po robocie

A moze masz cos nie tak z linka hamulcowa moze to ona nie pozwala na wcisniecie tloczka do zacisku Sprobuj ja wypiac
 
próbowałem tak wiele razy, swobodnie to wkręca się na tyle że nawet same klocki nie wchodzą;/ całkiem też go wykręcałem... jednak nie ma tam widocznego brudu itp.. pozostało mi już chyba tylko rozebrać wszystko na części pierwsze jednak nie wiem czy łatwo będzie złożyć potem mechanizm hamulca ręcznego...
najbardziej zastanawia mnie czemu nie wkręca się do końca jak już załapie gwintu... może cała ta zagwintowana ośka się kręci?

a na tych dwóch prowadniczkach ma przesuwać się swobodnie? bo u mnie jest strasznie ciasno... do tego stopnia że dopiero opukanie młotkiem powoduje przesuw..
 
i co o tym myślicie panowie? nie wiem czy to grzebać bo kolega oferuje mi cały zacisk za 50 zł...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra