• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

łożyska alternatora

Kali_33

Nowy
Rejestracja
Paź 3, 2008
Postów
1,525
Lokalizacja
Warszawa
Auto
GTV 2.0TS 1997
Ponieważ pasek mi lekko popiskuje na zimnym silniku i słychać w środku jakiś dziwny dzwięk podczas jazdy nasilający się wraz ze wzrostem obrotów (ciche świszczenie) podejrzewam, że alternator się kończy.
Dodam, że od strony silnika nic nie słychać, ale z uwagi na hałas diesla to stwierdzenie może być złudne.
Czy ktoś zna jakiś prosty sposób na zdiagnozowanie łożysk alternatora?
Jakie łożyska idą do altka Boscha 120A w 2.4 JTD? Ceny oryginałów są zabójcze...
 
Czy ktoś zna jakiś prosty sposób na zdiagnozowanie łożysk alternatora?

Zdjąć pasek (czyli już nie jest prosto ;)) i pokręcić kołem alternatora.

Jakie łożyska idą do altka Boscha 120A w 2.4 JTD? Ceny oryginałów są zabójcze...

Skoro podejrzewasz łożyska, w zasadzie nic się nie stanie jak będziesz jeździł "do skutku", a potem oddał cały alternator do regeneracji. W Warszawie zapłaciłem za taką usługę ok. 500 PLN.

Pzdr
 
A co rozumiesz przez pojęcie "do skutku". Bo jeśli masz na myśli "do końca" to można się zdziwić, jak łożysko się rozsypie albo zablokuje i połamie alternator. Więc nie radziłbym...
 
Zdjąć pasek (czyli już nie jest prosto ;)) i pokręcić kołem alternatora

hmm, w serwisie kręcili tym kółkiem przy okazji wymiany paska i szło lekko, podobno dopiero pod obciążeniem się to drastycznie zmienia

Jakie miałeś objawy zużycia alternatora? Wył głośno?
 
A dlaczego uważasz, że to musi być alternator? Jesli w serwisie stwierdzili, że tam jest OK (a sprawdzenie tego jest dość proste nawet dla przeciętnego mechanika) to trzeba sprawdzić inne łożyska, których nie brakuje w silniku, włącznie z rozrządem.
 
jak bez paska zakrecisz kolkiem mocniej to powinno szumiec jesli nie slychac to jest dobre, moze szumi jakas rolka?
 
A co rozumiesz przez pojęcie "do skutku".

Aż wyklaruje się co to za dźwięk. Jeżeli to łożysko alternatora, to wycie stanie się "jednoznaczne" na długo przed rozsypaniem się całości i będzie czas na interwencje.

---------- Post dodany o godzinie 12:16 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 11:43 ----------

hmm, w serwisie kręcili tym kółkiem przy okazji wymiany paska i szło lekko, podobno dopiero pod obciążeniem się to drastycznie zmienia

Nie wyobrażam sobie tak magicznego zużycia łożysk, żeby bez obciążenia nic nie było słychać, a pod obciążeniem dźwięk "pokonywał" inne dźwięki dochodzące spod maski ;)

Jakie miałeś objawy zużycia alternatora? Wył głośno?

Mój umarł cichutko. Najpierw zauważyłem (trudno nie zauważyć), że przestał działać prędkościomierz, a po jakichś 50 km przestała działać też reszta auta :D Po wymontowaniu alternatora okazało się, że nadłamał się wirnik i zrobił sieczkę w uzwojeniach. Naprawa/regeneracja kosztowała taniej niż dojazd auta na lawecie do warsztatu i koszt robocizny...
 
Aż wyklaruje się co to za dźwięk. Jeżeli to łożysko alternatora, to wycie stanie się "jednoznaczne" na długo przed rozsypaniem się całości i będzie czas na interwencje.

Kolego nie kombinuj i nie doradzaj źle. Jeśli łożysko zaczyna być słyszalne to w każdej chwili może się wysypać. A to, czy wytrzyma jakiś czas to tylko kwestia loterii. Mi się kiedyś rozleciało łożysko w skrzyni biegów, nie dając wcześniej żadnych oznak, więc w takich przypadkach lepiej na zimne dmuchać niż ryzykować kosztowny remont.
 
A dlaczego uważasz, że to musi być alternator? Jesli w serwisie stwierdzili, że tam jest OK (a sprawdzenie tego jest dość proste nawet dla przeciętnego mechanika) to trzeba sprawdzić inne łożyska, których nie brakuje w silniku, włącznie z rozrządem.

popiskuje mi rano pasek klinowy, rolki i koło pasowe wszystko nowe. Jak walczyłem z wibrującym paskiem w Pol-carze napisali w "rozpoznaniu", że łożyska alternatora do wymiany (z zastrzeżeniem "żeby to zweryfikować"), więc pojechałem do ACM zweryfikować diagnozę i Ci z kolei powiedzieli że wszystko ok. Ale przecież musi być coś nie tak skoro teraz w zimie pasek piszczy.
Może być jeszcze do wymiany pompa wspomagania, ale nie wyje pod obciążeniem i ze wspomaganiem wszystko ok. Ze sprężarki klimy nic nie szumi, więc pozostaje altek. Problem w tym, że słychać tylko delikatny, ledwo słyszalny szum lepiej słyszalny jak siedzę w kabinie i wszystko powyłączam, jak sprawdzam pod maską to silnik zagłusza ten szum. Myślałem, że może jak pojeżdzę to się coś rozleci albo szum nasili i będzie wiadomo skąd jest, ale od 20.000 km nic się nie dzieje, obawiam się, że awaria może pojawić się nagle...
 
Sprawdzenie tych dolegliwości jest proste - wystarczy zdjąć pasek i pokręcić ręką za koło alternatora. Każdy mechanik bez problemu stwierdzi awarię łożyska.
Pamiętaj jednak, że głębiej jest pasek rozrządu, a tam jest rolka, napinacz i pompa płynu więc może tam trzeba szukać. Najpierw więc zdejmij pasek i odpal silnik. jeśli pisk ustanie to wiadomo, że masz uszkodzone któreś z łożysk od osprzętu. Jeśli będzie nadal piszczeć to trzeba zdjąć pasek rozrządu i tam szukać.
 
trudno diagnozować nie słysząc tego hałasu, czasami zdarza się, że piszczy sam pasek (i wcale nie oznacza,że się ślizga), więc jeżeli masz słynne WD40 lub lepiej smar silikonowy w sprayu, to przy uruchomionym silniku, pryśnij na ten pasek ( od strony rowków ) tym sprayem, jeśli hałas ustanie, to znasz powód a jesli nic się nie zmieni to na 100% któreś z łożysk a wtedy procedura, tak jak wcześniej pisali koledzy.
 
Smarowanie pasków klinowych to, moim zdaniem, zły pomysł. Te paski mają pracować na sucho - no ale każdy robi, jak uważa.
 
Ponieważ pasek mi lekko popiskuje na zimnym silniku i słychać w środku jakiś dziwny dzwięk podczas jazdy nasilający się wraz ze wzrostem obrotów (ciche świszczenie) podejrzewam, że alternator się kończy.
Dodam, że od strony silnika nic nie słychać, ale z uwagi na hałas diesla to stwierdzenie może być złudne.
Czy ktoś zna jakiś prosty sposób na zdiagnozowanie łożysk alternatora?
Jakie łożyska idą do altka Boscha 120A w 2.4 JTD? Ceny oryginałów są zabójcze...

Miałem to samo (i to podczas pobytu we Włoszech); najpierw chichy piszcący dźwięk (ok. miesiąca), potem wskazówka proędkościomierza "skakała", w efekcie nie było poprawnego ładowania. Powodem był napinacz alternatora, który "przestawił" też trochę płaszczyznę pracy paska. Naprawiłem alternator (znajomy elektryk, więc nie było kosztów) + kupiłem napinacz (rolkę) - 400zł. Jest ok teraz.
 
Ponieważ pasek mi lekko popiskuje na zimnym silniku i słychać w środku jakiś dziwny dzwięk podczas jazdy nasilający się wraz ze wzrostem obrotów (ciche świszczenie) podejrzewam, że alternator się kończy.
Dodam, że od strony silnika nic nie słychać, ale z uwagi na hałas diesla to stwierdzenie może być złudne.
Czy ktoś zna jakiś prosty sposób na zdiagnozowanie łożysk alternatora?
Jakie łożyska idą do altka Boscha 120A w 2.4 JTD? Ceny oryginałów są zabójcze...

do boschowskich alternatorow czesci sa najtansze. lozyska zapodajesz skf lub fag rs-y podwojnie kryte z luzem c3 na nich altek posmiga ci z 30 lat koszt takiego lozyska zamknie sie w 20 zl szt
 
Potrzebuję numerków łożysk(zwłaszcza przednie, tylne) i ich rodzaj w altku
MAGNETI MARELLI 100A siedzącym w TS'ie '98 1.8 z klimą.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra