Brak mocy przy ruszaniu

  • Autor wątku Autor wątku 1984
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
1

1984

Guest
Otóż Bella znów kaprysi a mianowicie, przy ruszaniu z jedyneczki :D alfa rusza jak by ciągła co najmniej dwie tony na lawecie :) można jej wcisnąć gaz a ona nic.. zero reakcji.. rozpędza się swoim tempem ale baaaaaaaaaardzo długo.. ostatnio problematyczne staje się włączenie do ruchu. Na dwójce ładnie już przyspiesza ale to wynik pracy turbiny i potem przy ok 3500rpm odcięcie delikatne mocy.. przed wymianą przepływomierza! na komputerze pokazało m.in błąd za wysokiego ciśnienia paliwa, czy to może być wadliwy regulator? a ile takie ustrojstwo może kosztować?
 
Wadliwy regulator? Chodzi pewnie o zawór Rally, bo to on odpowiada za utrzymanie ciśnienia na listwie.
MAF był sprawdzany na kompie?
 
Wadliwy regulator? Chodzi pewnie o zawór Rally, bo to on odpowiada za utrzymanie ciśnienia na listwie.
MAF był sprawdzany na kompie?

Mechanik podpiął komputer i wyskoczyło 6 błędów, jeden z nich to właśnie za wysokie ciśnienie paliwa na listwie, poza odczytaniem błędów nic nie było diagnozowane. Jeszcze jeden był z tego co wyłapałem, błąd synchronizacji wałków rozrządu. Ale to może było spowodowane, tym, że auto mi zgasło raz czy dwa z powodu niskiego stanu paliwa. Bo jakiś "kosz" jest przebity w zbiorniku paliwa i nie mogę schodzić poniżej 1/4
 
błąd synchronizacji wałków rozrządu. Ale to może było spowodowane, tym, że auto mi zgasło raz czy dwa z powodu niskiego stanu paliwa.

Myślę, że to nie ma raczej nic wspólnego z bakiem. Tu by wychodziło, że brak jest synchronizacji wałków z wałem. Może czujniki, albo cykniety rozrząd.
 
Myślę, że to nie ma raczej nic wspólnego z bakiem. Tu by wychodziło, że brak jest synchronizacji wałków z wałem. Może czujniki, albo cykniety rozrząd.

Ale auto raz, przy cofaniu, tak zamuliło, że wpadło w takie wibracje, że musiałem wyłączyć silnik. Czekam na zastrzyk gotówki i ruszam do Pana Tomka Magiery, jak się zgodzi :) na konkretną diagnostykę pod komputerem i potem bede wymianiał co trzeba. Ale nie ma szans, żeby 136 konny turbo diesel, o pojemności 2.4 litra był taki zmulony!!! o ruszeniu z piskiem można zapomnieć :(
 
Tak będzie najtaniej, bo wymieniać wszystko dookoła albo rozstawić Tarota to bez sensu :)
 
Na pewno czeka mnie wymiana paska rozrządu, to myślę ok 600 - 700 zł a ten regulator masz może pojęcie ile? a ten czujnik położenia wału? to jest czujnik Halla tak?
 
Zawór pewnie ze 400zł, ale sprawdzisz go na kompie, tak myślę.
Czujnik położenia wału to czujnik halla
 
A masz pewność, że sprzęgło jest dobre?

no nie, ale myślisz, że to by się objawiało tylko przy ruszaniu?

Dziś odwoziłem samochód szefa, to WV PASSAT z 2003 silnik 1.9 TDI i tylko 110 kM i powiem, wam, że ciężko nie ruszyć z piskiem.. a moim to aj :( nieporównywalna moc przy ruszaniu, skoro ja mam 2.4 JTD 136 kM to ewidentnie coś jest nie tak :( z silnikiem
 
Tak właśnie myślę - radzę to dobrze sprawdzić, bo często najciemniej jest pod latarnią i może niepotrzebnie szukasz dziury w całym.
Mój szwagier kiedyś też jeździł po mechanikach bo miał kłopoty z ruszaniem spod świateł i dopiero jak go maluchy zaczęły wyprzedzać to zrobił sprzęgło i skończyły się jego problemy.
 
Możliwe, że w passacie turbo działa od 1600rpm i dlatego tak Ci się wydaje. weź przed samym ruszaniem wciśnij gaz na ok 2000 i wtedy puść. Alfa 2.4 ma od 2000 turbo. Ja mam 150hp i nawet z włączonym ASR zamieli na 1,2 i 3 przy szybkiej zmianie biegów. Ja było by coś ze sprzęgłem to raczej obroty by rosły a auto stało. Poniżej 1500 szału nie ma w końcu to diesel, ale jest siła :)
 
U mnie problemem tez byla niemoc przy ruszaniu. z tym, ze troszke sie dlawilo autko raz na jakis czas, ale spod swiatel tez nie moglem odjechac nie raz .Okazalo sie ze mialem EGR do czyszenia bo byl zapieczony i cala reszta tez sadzą i nagarem zasyfiona.
Po wyczyszczeniu autko zasowa az milo od samego dolu...Jesli jestes po tych zabiegach to juz niech koledzy doradzaja ,bo ja wiedza w tym teamcie nie blysnę :) pozdro...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Wczoraj to już dramat, co raz gorzej się tym jeździ. Jak troszkę mu przy gazowałem to przed czerwoną kreską zamigała kontrolka od ciśnienia oleju. Sąsiad, podobno mechanik twierdzi, że na słuch wydaje mu się, że w silniku coś stuka, jakby panewki.. tak coś wczoraj rzucił jak przechodził. Egr jak rozebrałem to w środku było czyściutko. niewiele osadu, ale to była minimalna ilość.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Dziś Tomek Magiera podpiął się pod moją Alfę, bo raz, że jak wchodzi na wyższe obroty to głośno pracuje, klekocze, stuka. W programie FiatECUScan pokazały się trzy błędy:
P0215 - Uszkodzenie elektromagnesu wyłączania silnika - zaworu odcinającego;
P0404 - EGR Circuit Range/Performance*
i co najgorsze
P1320 - com/crank signal sinchroniztion, czyli albo przestawiony rozrząd albo czujniki?? ale jak ewidentnie głośno pracuje, stuki są słyszalne i ewidentnie, żre jak smok

A czy ew. usterki takie jak panewki są jakoś sygnalizowane? bo kiedyś też ktoś mi powiedział, że te stuki to może być któraś panewka.

Co oznaczają te dwa pierwsze błędy?

a czy odcinanie mocy turbiny tak przy 3500rpm może być powodowane zabrudzonym lub uszkodzonym regulatorem zmiennej geometrii? Tomek zauważył, że cięgno od regulatora jest nieruchome przy wchodzeniu na 3000-4000rpm
 
Amortyzatory
Powrót
Góra