Ja wiem, że się da.
Sam kiedyś zrobiłem rozrząd na znaki bo nie miałem żadnych narzędzi specjalistycznych - i silnik chodził.
Ale jak sobie potem wszystko skompletowałem i zabrałem się do tego profesjonalnie to lepiej nie mówić, jak to było ustawione.
Dlatego zawsze wszystkim odradzam robienie tego bez narzędzi, bo wiem na własnej skórze, jak to wygląda.
Tym bardziej, że widać że nasz kolega na razie jest zielony w temacie.
No, a potem słyszymy, że TS-y to niedobre silniki i awaryjne.
A jakie mają być, jak są nieprofesjonalnie obsługiwane przez mechaników, którzy nie mają pojęcia o ustawianiu rozrządu na pływających kołach i robią to na tzw. farbki bez specjalistycznych narzędzi.
Kiedyś pytałem, tak tylko dla sondażu, w trochę zaprzyjaźnionym warsztacie mechaników, czy zrobiliby rozrząd w mojej alfie.
Oczywiście byli chętni, nawet jak im zacząłem tłumaczyć, jak to ma być zrobione to nie wierzyli, że oni nie dadzą rady. "No przecież my sobie poradzimy, bo zrobimy sobie znaki na kołach i na obudowie".
Ostatnio trochę eksperymentowaliśmy z kolegą bubu321, zmieniając 3- krotnie (o kilka stopni) ustawienia rozrządu w jego alfie, celem zrobienia dokładnych pomiarów.
Niech kolega bubu zaświadczy, jaka tam jest dokładność.
No a przy wymianie wariatora to już samobójstwem byłoby robienie tego na znaki.