demontaż (regeneracja) wariatora

boorek

Nowy
Rejestracja
Kwi 13, 2010
Postów
211
Wiek
39
Lokalizacja
Libiąż/ UK
Auto
Alfa Romeo Brera 2.4 jtdm
Witam! Czy ktoś może krok po kroku opisać jak się dorwać do wariatora, i co trzeba wymienić przy okazji? (rozrząd?) mój wariator postukuje jakieś 1-2 sek po odpaleniu chyba zaaplikuje mu zestaw naprawczy... tylko teraz jest pytanie czy poradzę sobie z tym podstawowym zestawem kluczy i podstawowymi umiejętnościami? Nie chciałbym zrobić Belli kuku;) a obawiam się że mechanicy będą wiedzieli o niej mniej niż ja. Pozdrawiam
 
nie dasz rady. Chyba, że sam umiesz rozrząd ustawić później.
 
jeżeli kiedykolwiek i wiesz jak zrobić rozrząd w silniku 16V powinieneś dać sobie radę. Wariator znajduje się na wałku ssącym w kole pasowym. Potrzeba blokad rozrządu do poprawnego ustawienia rozrządu, lub zaznaczyć rozrząd co najmnije w 3 punktach np na wale i na wałku ssącym i wydechowym. do tego zaznaczyć wałek ssący względem stopy wałka.
wymienić napewno pasek resztę zależy jak długo na tym jeżdzisz.
skala trudności od 1 do 10 daję 9,5 :D
aaaa i jeszczo jedno wariator by odkręcić od wałka to potrzeba klucza specjalnego lub.... tokarki;)
 
Nie słuchaj kolegi cinas1980 bo wtopisz. Żadne znaki nie zapewnią prawidłowego ustawienia rozrządu - jeszcze tym bardziej po demontażu wariata. Musisz mieć blokady i odpowiedni zestaw pozostałych narzędzi (czujnik zegarowy, specjalne klucze).
Jak nigdy się w to nie bawiłeś to nie radzę zaczynać.
 
SG024 szanuję wiedzę jaką posiadasz ale nie każdy ma warsztat i specjalistyczne narzędzia ale wiem że się da i można tak zrobić choć tego nie polecam.
 
Ja wiem, że się da.
Sam kiedyś zrobiłem rozrząd na znaki bo nie miałem żadnych narzędzi specjalistycznych - i silnik chodził.
Ale jak sobie potem wszystko skompletowałem i zabrałem się do tego profesjonalnie to lepiej nie mówić, jak to było ustawione.
Dlatego zawsze wszystkim odradzam robienie tego bez narzędzi, bo wiem na własnej skórze, jak to wygląda.
Tym bardziej, że widać że nasz kolega na razie jest zielony w temacie.
No, a potem słyszymy, że TS-y to niedobre silniki i awaryjne.
A jakie mają być, jak są nieprofesjonalnie obsługiwane przez mechaników, którzy nie mają pojęcia o ustawianiu rozrządu na pływających kołach i robią to na tzw. farbki bez specjalistycznych narzędzi.
Kiedyś pytałem, tak tylko dla sondażu, w trochę zaprzyjaźnionym warsztacie mechaników, czy zrobiliby rozrząd w mojej alfie.
Oczywiście byli chętni, nawet jak im zacząłem tłumaczyć, jak to ma być zrobione to nie wierzyli, że oni nie dadzą rady. "No przecież my sobie poradzimy, bo zrobimy sobie znaki na kołach i na obudowie".
Ostatnio trochę eksperymentowaliśmy z kolegą bubu321, zmieniając 3- krotnie (o kilka stopni) ustawienia rozrządu w jego alfie, celem zrobienia dokładnych pomiarów.
Niech kolega bubu zaświadczy, jaka tam jest dokładność.
No a przy wymianie wariatora to już samobójstwem byłoby robienie tego na znaki.
 
Ostatnia edycja:
Też uważam, że się da tak ustawić na znaki, ale Alfa ma bardzo delikatną konstrukcję i ustawienia. Jeśli znaki będą robione bardzo precyzyjnie itd. nic na szybko to można próbować. Ale jestem też za SG0240 - zainwestować trochę grosza w narzędzia i ma się pewność co do jakości wykonania.
Wiem, że czasem szkoda grosza na narzędzia bo są różne wydatki, ale na blokady i klucz do napinacza da się uzbierać między wymianami rozrządu ;-).

Mnie osobiście by gryzło czy mam dobrze ustawiony rozrząd czy nie...

Przy okazji uważaj na panewki wałka by nie pomylić kolejności, nie dostał się syf przy przykręcaniu, na gwint w głowicy jak będziesz przykręcał półpanewki, zakup klej do gwintu, dokręć wariata bardzo mocno by się sam nie kręcił w czasie obrotu wałka.
Wariata wyciągnij z wałkiem i na imadło między drewniane klocki. Bardzo mocno przykręcony.
Pzdr.
 
Ostatnia edycja:
Można sobie znaki rysować, a jak koło pływające (przykręcane na otworach fasolkowych) ustawicie bez blokad?
 
A drugie koło - od wydechu, też jest pływające, tylko trzeba popuścić śrubę.
A jak się daje nowy pasek i wariator to trzeba je poluzować bo inaczej zwykle głupoty wychodzą.
Tak więc wniosek jest tylko jeden - o znakach w TS można sobie pomarzyć.
Szara rzeczywistość to zestaw narzędzi specjalistycznych.
 
no pięknie... to pozostaje mi chyba tylko ASO... bo mechanik do którego jeżdżę pewnie też będzie chciał ustawiać na znaki... no nic dzięki za informacje Pozdrawiam
 
W każdym dużym mieście oprócz ASO powinieneś znaleźć warsztat specjalizujący sie w makaronach.
Jeśli bedą mieli blokady, czujnik zegarowy i odpowiednie klucze, to możesz im zlecić naprawę.
Jak z nimi porozmawiasz to szybko ustalisz, czy mają o tym pojęcie.
Jak zaczną coś kręcić i udawać mądrali to uciekaj.
 
nie że upieram się przy swoim i nie twierdze że tak jest dobrze ale... wystarczy wałki względem np stóp (podpór) zaznaczyć. NIE ZALECANE przez moją osobę ale praktykowane
 
nie że upieram się przy swoim i nie twierdze że tak jest dobrze ale... wystarczy wałki względem np stóp (podpór) zaznaczyć. NIE ZALECANE przez moją osobę ale praktykowane

po co to wypisywać takie bzdury o jakichś "znaczkach","kropeczkach","punkcikach",itd. i robić komuś wodę z mózgu....

pięć razy się uda a za szóstym silnik szlag trafi.

trzeba zakupić odpowiednie blokady rozrządu i wtedy jego wymiana to czysta przyjemność.

choćby coś takiego:

http://allegro.pl/item1167776834_blokady_rozrzadu_alfa_1_8_2_0_16_v.html

bez obrazy ale tyle już zostało tu napisane na ten temat a co niektórzy wciąż namawiają do "druciarstwa".
 
po co to wypisywać takie bzdury o jakichś "znaczkach","kropeczkach","punkcikach",itd. i robić komuś wodę z mózgu....

pięć razy się uda a za szóstym silnik szlag trafi.

Ja bym zmodyfikował nieco tę wypowiedź:
- nie uda się nawet jeden raz, bo nie ma takiej możliwości,
- a po 6 ustawieniach rozrządu taką metodą to chyba rzeczywiście silnik do wyrzucenia,
- tam kąt 1 stopnia na wale korbowym (czyli 0,5 stopnia na wałkach rozrządu) odpowiada mniej więcej wartosi 0,01-0,02 mm na suwie tłoka zmierzonym czujnikiem zegarowym. Więc nie ma siły zeby się udało bo to jest niedostrzegalne dla ludzkiego oka.
 
Coraz więcej warsztatów naprawia Alfy. Wiele nawet małych warsztatów ma blokady. Koszt wymiany rozrządu to jakieś 200zł, z wariatem trochę więcej. Po co kupować blokady i się brudzić.
 
ok!ale jak się odnosicie do regeneracji samego wariatora?
padło takie zapytanie w temacie i jak na razie nikt się nie wypowiedział na ten temat.

wiem że było już na ten temat ale może od tamtej pory coś się zmieniło...
 
Ja śmigam nie całe 40kkm na regenerowanym i jest ok.
Wymieniłem sprężynkę z tą podkładką. Miałem tylko dylemat jak umiejscowić te dwie podkładki metalowe - tak () czy tak )(.
Mam jednak tak )( czyli chyba dobrze(?).
 
Amortyzatory
Powrót
Góra