Nie wchodzi na obroty na zimnym silniku.

SG0240

Nowy
Rejestracja
Paź 28, 2007
Postów
5,305
Lokalizacja
Wrocław
Auto
AR156 1,6TS 1999 r.
Mam problem. Od pewnego czasu po uruchomieniu zimnego silnika mam kłopoty z jazdą, ponieważ silnik nie ma mocy. Przy dodawaniu gazu strzela i nie chce się wkręcać na obroty. Jak jest ciepły, to jedzie normalnie. Nie sprawdzałem jeszcze silnika krokowego i przepływomierza. Może ktoś miał coś podobnego - proszę o pomoc.
 
SG0240 napisał:
Mam problem. Od pewnego czasu po uruchomieniu zimnego silnika mam kłopoty z jazdą, ponieważ silnik nie ma mocy. Przy dodawaniu gazu strzela i nie chce się wkręcać na obroty. Jak jest ciepły, to jedzie normalnie. Nie sprawdzałem jeszcze silnika krokowego i przepływomierza. Może ktoś miał coś podobnego - proszę o pomoc.
Według mnie sonda lambda do wymiany. Jedz odczytać błędy.
 
Sondę wymieniłem na nową. Sprawdzałem na komputerze - co prawda nie daje super charakterystyki, ale może być.
 
Jak silnik jest zimny to ECU blokuje odczyty z sondy lambda, ECU ustawia parametry domyślne.

Jedyne co mi przychodzi do głowy to problem jaki był opisywany w biuletynie alfy -
podczas impulsowego nagrzewania sondy lambda pojawiały sie zakłocenia z tego nagrzewania w sygnale odczytu czujnika chemicznego.
ECU interpretopwało te zakłocenia jako mieszankę bogatą i zmniejszało skład nowej mieszanki. Wg. biuletynu powodowało to spadek mocy do 35 KM.
Biuletyn zalecał upgrade oprogramowania centralki wtrysku nowsza wersją.

Tylko coś mi tu nie gra, jeśli mówimy że ECU blokuje odczyty sondy podczas nagrzewania sondy to co ECU z tej sondy ma interpretować podczas nagrzewania sondy.
Chyba że nie wiadomo co jest , to zróbmy sobie upgrade centralki wtryski.

Pytanie: czy ktoś robił kiedyś upgrade centralki wtrysku.
 
Chcę jeszcze dodać, że moja AR jeździ też na LPG. Jest to zwykła instalacja, tzw. II generacji, gdzie gaz podawany jest do rury zasysającej powietrze do silnika za przepływomierzem. Jeżeli już na zimnym silniku uda mi się doprowadzić do 2500 obr/min i przełączyć na LPG, to problem znika - samochód jedzie jak burza i trzyma podwyższone wolne obroty dokąd się nie nagrzeje. Wnioskuję więc, że ECU nie pozwala na zimnym silniku podać odpowiedniej ilości benzyny i być może "myśli", że silnik jest gorący. Ale wygląda na to, że czujnik temperatury płynu chłodzącego jest OK, bo na wskaźniku w kabinie są poprawne odczyty - takie jakie były zawsze.
 
SG0240 napisał:
Przy dodawaniu gazu strzela i nie chce się wkręcać na obroty.
nie jest to normalny objaw strzelanie w wydech może być spowodowane brakiem spalenia benzynki w komorze spalania ( Brak iskry ) na którymś cylindrze co może być również spowodowane zalaniem świec przez ściekający olej przez uszczelniacz zaworowy ale w tedy by dymił po uruchomieniu lub lejący wtryskiwacz
 
Świece chyba trzeba wykluczyć i przewody, bo nawet jak jest zimny, ale jedzie na LPG to ma moc. Olej też raczej nie wchodzi w grę bo "nie bierze oleju" i nie dymi. Być może przyczyna jest banalna, ale na tyle sporadyczna, że mało kto miał takie objawy. A może to np. silnik krokowy, który być może powinien otworzyć kanał obiegowy na zimnym silniku do końca, a tego nie robi - czy ktoś z Kolegów wie, jak sprawdzić krokowca? Albo jednak przepływomierz...?
 
Strzelanie w wydech to jest niepokojące...... :|?:
 
Strzelanie w wydech jest spowodowane zbyt bogatą mieszanką, a ta z kolei tym że sterownik jest przystosowany (zaadoptował się) do gazu. Gaz wymaga mało powietrza, a benzyna dużo - skoro jeden sterownik (bo kiepska instalacja bez własnego sterownika) to takie są efekty...
 
A co Koledzy sadzą o możliwości uszkodzenia jednego z wtryskiwaczy benzyny. Mój znajomy miał dokładnie taki sam problem (co prawda w innej marce) i powodem był uszkodzony wtryskiwacz. Dodam, że dzisiaj spróbowałem ostrzej przyśpieszyć na benzynie na gorącym silniku i nie ma takiej mocy, jak na LPG.
Pytanie tylko, jak sprawdzić, który to wtryskiwacz. Wiem tyle, co w AUTODACIE, że rezystancja cewki wtryskiwacza powinna wynosić 22-30 Ω.
 
bubu321 napisał:
Tylko coś mi tu nie gra, jeśli mówimy że ECU blokuje odczyty sondy podczas nagrzewania sondy to co ECU z tej sondy ma interpretować podczas nagrzewania sondy.

Podczas rozgrzewania sondy ECU bierze ostatnie dane zapisane z rozgrzanej sondy
Tak ktos mi tu na forum tlumaczyl

Co do zaklucen to byc moze sa to jakies przepiecia ktore powoduja wariacje ECU
 
ECU jest dość odporne na zakłocenia.
W pliku jaki ma być wgrany do upgradu dość wyrażnie widać że sonda jest ostro blokowana.

 
Ja bym poniekąd stawiał na zapieczone wtryski (nie koniecznie wszystkie). Mój wujek miał taki przypadek w 146 T.S. - po prostu prawie wogóle nie jeździł na benzynie a tylko na LPG, na skutek nie używania wtryskiwaczy benzyny, po prostu się zapiekły. Na szczęście nie było to poważne i można je było "odratować".
Niestety T.S. wcześniej czy później odmawiają posłuszeństwa, jeśli wszczepi im się LPG inną niż sekwencja... Wówczas najgorsze jest to, że nie wiadomo o co chodzi.
Życzę jednak powodzenia.
 
witam
ja mam podobnie. mam lpg tyle , że sekwencję i na zimno prycha i kicha od czasu do czasu. Nie jest to przypadłość stała. pojawia się raz na ile. kładę to na kark rozkapryszonego charakteru belli i jeżdżę dalej. dodam , że trwa to juz dwa lata a na benzolu co jakiś czas przejeżdżam kawałek ( ok40 - 50 km co 500 km) . jak znajdziesz rozwiązanie to będę wdzięczny za podanie wskazowki. dodam , że wymieniałem sondy z dobrych na dobre , resetowałem komputer , kilkukrotnie mapowałem wtrysk gazu. Teraz jak już nic z tym nie robię jeździ tak samo jak w czsach kiedy zatruwałem , życie okolicznym warsztatom. :lol:
pozdrawiam
 
Wygląda na to, że to jednak niedziałający wtryskiwacz. Wstępnie zrobiłem we Wrocławiu rozpoznanie, ile taki wtryskiwacz kosztuje i ... zdumienie - taniej niż za około 600 zł jest nie do kupienia. Może ktoś z Kolegów zna jakiś sklep, gdzie można go kupić w rozsądnej cenie.
 
No to zdaje się, że dalej mam problem, bo przeprowadziłem badanie wtryskiwaczy stetoskopem lekarskim i okazało się, że wszystkie "tykają" idealnie jak zegarki podczas pracy na benzynie. Gdyby któryś był zapieczony, albo miał uszkodzoną cewkę, to iglica by nie chodziła i nic nie byłoby słychać, albo słychać byłoby nierównomierną pracę iglicy. Wygląda na to, że to coś innego. Chyba powrócę do teorii przepływomierza lub silnika krokowego.
 
No to już wszystko jasne. Powodem trudności uruchamiania zimnego silnika i braku mocy był uszkodzony przepływomierz. Po wymianie wszystko jest OK.
A o tym jakie numery miałem przy kupieniu przepływki można poczytać w moim temacie "Jaki przepływomierz w AR 1,6 156 TS"
 
Amortyzatory
Powrót
Góra