Zablokowany alternator - jak wyjąć?

  • Autor wątku Autor wątku cosmaty
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cosmaty

Guest
sytuacjia wyglada nastepujaco wczoraj zaczely dobiegac dziwne dzwieki z pod maski w pewnym momenie auto zgaslo.usterka zostala zlokalizowana okazalo sie ze zablokowal sie alternator (nie mozna obrocic kolkiem)moje pytanie jest taki wie ktos jak wyjac alternator krok po kroku z alfa 156 2.0 chce zroic to sam bo mechanik powiedzial mi sume z kosmosu.

---------- Post dodany o godzinie 14:26 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 14:14 ----------

chcialem dodac ze interesuje mnie wyjecie altka od gory czy sie da??
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Da się, ale trzeba zdemontować kolektor ssący.
Wyjęcie kolektora to prosta sprawa - na pewno sobie poradzisz.
Natomiast altka nie wyciągałem, więc poczekajmy na kogoś, kto ma to za sobą.
 
dzieki za linka tylko ze tam jest opis wyjecia dolem,a wolal bym jesli to mozliwe gora :)brak kanalu:)kolega fajnie to ujol mision imposible pocieszyles mnie hehe;
 
Pierwszy raz jak wyjmowałem alternator górą zajeło mi to z 2 godz za trzecim razem jak go wyjmowałem to okolo 20 min.Troche podarłem wygłuszenie od silnika ale i tak myśle że lepiej niż dołem. Mi mechanik krzyknął 300zł za samo wyjęcie
 
Nie jest to takie trudne jak się wydaje... opiszę co i jak po kolei (Z pamięci)...
1. Demontujemy układ ssący aż od filtra do przepustnicy...
2. Demontujemy przepusticę -4 torxy chyba 30
3. Zdejmujemy osłonę silnika
4. Luzujemy 4 opaski zaciskowe i 2 śruby trzymające kolektor klucz 13. Jedna jest obok przepustnicy druga pod zbiorniczkiem od wspomagania. Wyjmujemy kolektor Najpierw pchamy w stronę grodzi następnie w stronę przepustnicy... Nie jest to proste ale do zrobienia...
5. Radzę mocować jakoś odpinane przewody od czujników... mi za pierwszym razem
znalezienie jednego zajeło 2 h
6. Odpinamy przewody od alternatora klucze chyba 13 i 8
7. Zdejmujemy koło i zrzucamy pasek klinowy
8 Wykręcamy 2 śruby mocujące alternator 17 i chyba 13
9. Ponieważ alternator ciasno siedział ja wypchnołem go łomem
10. Wyjmujemy alternator
Oczywiście przy takiej akcji odpięcie aku i czyszczenie przepustnicy a i coś na nerwy się przyda;)...
Jak coś to priv
 
Ostatnia edycja:
Ja tylko dodam że należy uważać na przewody te aluminiowe co sa przypięte pod kolektorem łatwo je złamac.A i lepiej rozpiąć opaski te które znajdują się bliżej silnika łatwiej póżniej założyć cały kolektor.
 
no to juz wiem na czym stoje:)serdeczne dzieki panowie jutro sie biore za robote mam nadzieje ze jakos pojdzie.
 
Oooo tak w 2 litrówce to miód malina robota, zwłaszcza jedna śruba od dołu ;]

Grześ tą śrubę to pewnie szlifierką kątową lub palinikiem da się załatwić w 3 minuty...
A tak na poważnie to:
- co najmniej 2h wychwalania włoskiej technologii (jak ja to kocham)
- conajmniej 6-cio pak piwa
- i oczywiście komplet kluczy wykradzionych wprost z NASA

i bedzie ok.

PS. zapomniałem oczywiście o kartonie RELANIUM, gdyż bez tego ani rusz :D



Oczywiście konkretną instrukcję dostałeś więc pozwoliłem sobie na... dygresję.
pozdro
 
no Panowie operacjia zakonczona sukcesem ale bez waszych rad pewnie bym nie dal rady szczegolne dzieki dla "ssman122 ".a no i ten 6 pak piwa to o wiele za malo jak na taka robote.pozdrawiam
 
Nie jest to takie trudne jak się wydaje... opiszę co i jak po kolei (Z pamięci)...
1. Demontujemy układ ssący aż od filtra do przepustnicy...
2. Demontujemy przepusticę -4 torxy chyba 30
3. Zdejmujemy osłonę silnika
4. Luzujemy 4 opaski zaciskowe i 2 śruby trzymające kolektor klucz 13. Jedna jest obok przepustnicy druga pod zbiorniczkiem od wspomagania. Wyjmujemy kolektor Najpierw pchamy w stronę grodzi następnie w stronę przepustnicy... Nie jest to proste ale do zrobienia...
5. Radzę mocować jakoś odpinane przewody od czujników... mi za pierwszym razem
znalezienie jednego zajeło 2 h
6. Odpinamy przewody od alternatora klucze chyba 13 i 8
7. Zdejmujemy koło i zrzucamy pasek klinowy
8 Wykręcamy 2 śruby mocujące alternator 17 i chyba 13
9. Ponieważ alternator ciasno siedział ja wypchnołem go łomem
10. Wyjmujemy alternator
Oczywiście przy takiej akcji odpięcie aku i czyszczenie przepustnicy a i coś na nerwy się przyda;)...
Jak coś to priv


Dodam trochę więcej info.
Ad2. Przepustnica jest na torxy 40.
Ad4. Zaczynamy od odkręcenia śruby od str. przepustnicy, a drugą śrubę od zbiorniczka płynu wspomagania najlepiej odkręcić wkładając rękę pod kolektor od str. przepustnicy. Jest tam wystarczająco dużo miejsca i lepszy dostęp do drugiej str.
Ad7. Można też odciągnąć napinacz jakimś łomem za śruby.
Ad8. Górna śruba to 17,a dolna 19 i obie trzeba złapać z dwóch stron kluczami.
Trzeba jeszcze odkręcić łapkę do mocowania chyba kolektora od spodu(u mnie nie było to przykręcone) 2 śruby 13, żeby zrobić miejsce na alternator, jeśli ktoś ma to jeszcze przykręcone to pewnie od str przepustnicy będzie prościej odkręcać.
Poza tym do pomocnych rad z przewodami wszelkiego rodzaju, które rozłączyłem , zbiorniczkiem płynu do wspomagania, łapą silnika mocowaną do lewego amortyzatora(całkowity demontaż), które ułatwią później odkręcenie samego alternatora, a także wyjęcie kolektora nie wspominając o 6-8-10 pakach ;)pomocnika dodał bym jeszcze jakąś maść czy żel p.bólowy na krzyż i tylną część ud. Myślę , że przyda się to na drugi dzień jak dopadną nas zakwasy :/
Bez opisu ssmana122 zapewne nawet bym się nie zdecydował na tą operację, a więc podziękowania wielkie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra