Ukręcony gwint w głowicy, dajcie koledzy porade!!

marcinq24

Nowy
Rejestracja
Sty 6, 2011
Postów
780
Auto
159
Witam wszystkich, mam pytanko, otóż dziś wymianiałem filtr powietrza przeczyściłem odme i przepustnice i wymieniłem przepływomierz, reset i adaptacjia no i szczęśliwy brak falowania,... no i przysłuchałem się delikatnemu pykaniu pod pokrywą silnika więc pokrywa zdjęta wtryski na bok i świeca na pół zalana olejem hmm odkręciła się sama? hmmm coś nie tak z gwintem, spróbowałem delikatnie dokręcać ale puściła i jest d...a, ale delikatnie zaczęłem dokręcać pokolei następne no i szósta świeca po włożeniu klucza normalnie pękła a przypominam wszystko robione delikanie, gwint został w środku a cała reszta z świecy ładnie wyszła no myśle że z tym nie będzie problemu, ale gorzej z gwintem na głowicy, nie chciałbym zdejmować głowicy, dajcie koledzy jakieś pomysły oczywiście praktyczne. Świece rok temu wymieniane, może ktoś z Warszawy by się podjął nagwintowania bezwiórowego lub czegoś dobrego tylko nie za daleko bo jednak laweta kosztuje chyba że hol, jestem z bielan, a może ściągnać i posprawdzać ogólnie silnik, dzięki zza pomoc
pozdrawiam
 
płaski śrubokręt pomoże
musi być taki żeby złapał rant gwintu świecy
temat można powiedzieć że "standard" :)
powoli to rób i się uda
 
tak kolego wiem pisałem że sobie dam rade ze zerwaną świecą ale problem tkwi w następnym otworze w głowicy gdzie jej gwint jest uszkodzony, problem z pozostałosciami świecy to pewnie pare minut i po sprawie ale jak rozwiązać problem z uszkononyum gwintem głowicy, bez jej zdejmowania
 
Tulejowanie i po problemie, chyba ze uda sie uratowac gwint, kolega tak mial ze tez sie krecila ale poprawienie pomoglo. Powodzenia
 
tez ci się przytrafiło

no pech, a jaki szczęśliwy byłem po zaniku falowania a falowało ostro do 1800obr a tu nagle szok jakies delikatne pukanie od razu wiedziałem co jest ale jak odkręcałem pokrywe i zdejmowałem wtryski to się dosłownie modliłem, ach przed świetami wymieniana skrzynie prędzej sprzęgło tyle problemów przez gaz hujowy mechanik się nawet trafił podmieniał na używki i brał za nowe ale są różne typy tylko nogi łamać, a tu teraz głowica, ach szkda gadać chyba po wszystkim pare zdjęc zrobie i wystawie belle choć cieżko będzie nie wiem troche kasy poszło myslałem że z czasem coraz mniej ale w cale nie tylko czekać jak wał pęknie... sam już nie wiem

---------- Post dodany o godzinie 23:36 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 23:33 ----------

Tulejowanie i po problemie, chyba ze uda sie uratowac gwint, kolega tak mial ze tez sie krecila ale poprawienie pomoglo. Powodzenia

tak tylko chyba jakieś ryzyko jest co? jeśli w warsztacie nie wyciągną odkurzaczem syfu z komory całkowicie to mogę mieć większy problem i pewnie na swoje życzenie tak? żeby było bez zdejmowania głowicy hmmm czy to pewne myśle że chyba arkuszowa pomoże bez ściągania głowicy, gościu jest rzetelny ale jaka kasa
 
Trochę pokory Bracie... Heh, to chyba z jakiejś polskiej komedii... A nawiązując do tematu w Wawce jest firma która trudni się takiego typu usługami, muszę spytać ślusarza odemnie z pracy i dam znać. A na wielgaśnym marginesie broń CięPanie Boże dłubać i gwintować cokolwiek kiedy głowica nie jest zdjęta, bo opiłki które powstaną w tym procesie przenikną głębiej (tłoki, pierścienie) no i sam wiesz jaki finał...
 
widziałem kiedyś jak znajomy mający warsztat zrobił pewien "myk" w takiej samej sytuacji:D kupił gdzieś gwint... wyglądało to jak skrawek po toczeniu na tokarce, coś w rodzaju sprężynki... wkręcił to na świecę a następnie ją wkręcił. Nowy gwint się wkręcił w głowice i świecę można było wkręcać i wykręcać:)
 
dzięki, tak też myślałem, bo jakiś czas temu slyszałem o czymś podobnym,ale auto juz wiechało na lawete i na arkuszową ruszyło, więc jutro będę wiedział więcej mam tylko taką nadzieje, że nie będą sciągać głowicy, ale pewnie mieli już setki takich problemów więc staram się nie martwić, ale to i tak nie wychodzi bo nerwy są za każdym razem jak coś się dzieje! a to http://moto.allegro.pl/napraw-zerwany-gwint-m6-x-1-caly-zestaw-f-vat-i1390281479.html to jest świetny pomysł, dzięki!
 
no to pech, nie chcę podejmować ryzyka rozjeb... silnika tym, że zaoszczędzę na kasie i będzie czasem po silniku, ale jak usłyszałęm cenę kompletna jakies 1500zł czy 2000zł zależy od zaworów czy będą do wymiany to odechciało mi się w ogóle naprawiać ten samochód jeśli można tak nazwać, szczególnie że 1500 wtopione 3 tygonie temu w skrzynie biegow, a prędzej w sprzęgło... żeby to chociaż jakaś pewność była nagwintowania bez zdejmowania głowicy, a nikt nie da gwaracji i pewności, wyjeżdżasz i może być lipaaa...
 
Przestań marudzić. Gwintowanie z odsysaniem od góry opiłków i te sprężynki załatwiają problem. Warunek robić na spokojnie i na zimnym. Kupa ludzi tak jeździ, nie słyszałem złej opinii jeszcze o tym patencie.
 
Przestań marudzić. Gwintowanie z odsysaniem od góry opiłków i te sprężynki załatwiają problem. Warunek robić na spokojnie i na zimnym. Kupa ludzi tak jeździ, nie słyszałem złej opinii jeszcze o tym patencie.
ja tez slyszalem ze to sie sprawdza w 100% ten sam znajomy u ktorego to widzialem, montowal to nawet w zerwanym gwincie sruby mocujacej glowice do bloku... przeciez ja sie dociaga odpowiednio mocno i spokojnie trzymalo.. a co dopiero swieca:) jej nie dokrecasz duzym momentem.
 
tak wiem ale jest zawsze to ryzyko jak narazie nie znalazlem Kogos ktos by sie podiol tego a jak tak to ze odpali silnik bez tej swiecy i ze wydmucha po gwintowaniu resztki, albo ze wydmucha pod cisnieniem, ale ci co sie znaja twierdza ze wszystkiego morzesz nie wydmuchac, jest ktos z warszawy kto sie podejmie? ??
 
Wlej na denko tłoka przez otwór świecy 10ml oleju jak najgęstszego, 15w40 minimum, dobry jest też taki do skrzyni biegów - lej jak do próby olejowej. Potem z odsysaniem od góry wierć i gwintuj. Potem wkręcaj sprężynę i świecę. Podłącz kable i odpal silnik - uwaga z gazem wciśniętym do oporu. Jak załapie potrzymaj go na 4-5 tys przed 3-4 sekundy, potem jeszcze na 2 tys z 10 sekund i zostaw do nagrzania. Wszystko ci wydmucha i przepali albo jeszcze w cylindrze albo przed katalizatorem.
Olej uchroni pierścienie i odstęp między tłokiem i cylindrem od dostania się tam opiłków (napięcie powierzchniowe oleju) i w razie czego od razu będzie smarowanie w cylindrze.
 
właśnie rozmawiałem z gosciem co robi to od lat, ale bez sprężynek tylko używa sprzętu dość drogiego i "wirt tuleja cienkoscienna" zakończona wąsko gdzie ugniatakiem dogniata i trzyma i nie miał nigdy problemów, a wióry mówił, że wyrzucało przy odpaleniu auta bez wkręcenia świecy 15min i po problemie, tylko że w alfie jest dość głęboko gwint w głowicy i czy na pewno wszystko wyjdzie, a może
"Wlej na denko tłoka przez otwór świecy 10ml oleju jak najgęstszego, 15w40 minimum, dobry jest też taki do skrzyni biegów - lej jak do próby olejowej. Potem z odsysaniem od góry wierć i gwintuj. Potem wkręcaj sprężynę i świecę. Podłącz kable i odpal silnik - uwaga z gazem wciśniętym do oporu. Jak załapie potrzymaj go na 4-5 tys przed 3-4 sekundy, potem jeszcze na 2 tys z 10 sekund i zostaw do nagrzania. Wszystko ci wydmucha i przepali albo jeszcze w cylindrze albo przed katalizatorem.

wyprubować to bez świecy popluje i się wyczyści??
 
Amortyzatory
Powrót
Góra