• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Kierunkowskazy nie przerywają, nie migają

richi102

Nowy
Rejestracja
Mar 5, 2010
Postów
381
Wiek
43
Lokalizacja
Szczecin
Auto
Ford Mondeo MK4 1.8 TDCI 2010
Witam
Parę dni temu zostawiłem auto na światłach awaryjnych na 3min i po powrocie do auta kierunkowskazy nie przerywały ( czyt. nie migały) to samo było na zegarach.
Po wyłączeniu awaryjnych i ponownym włączeniu wszystko działało normalnie.
Dzisiaj po odpaleniu auta i przejechaniu paru skrzyżowań z kierunkami stało się dokładnie to samo. Po wbiciu lewego czy prawego kierunku paliły się na okrągło, nie migając. To samo działo się z kontrolkami na zegarach. Po ponownym uruchomieniu auta problem znikł.

Czy to jakiś przekaźnik, albo przerywacz i gdzie tego szukac. Słyszałem że może to miec coś wspólnego z uszkodzonym guzikiem od awaryjnych.

Proszę o rady, gdzie szukac i jak pozbyc się tej usterki.
Z góry dziękuję za pomoc.
 
Odkręć osłonę pod kierownicą i tam, od spodu, będziesz miał taki niebieski przekaźnik- on jest od kierunkowskazów i awaryjnych. Jak Ci przestaną migać, przyjrzyj się mu dokładnie, wyjmij i obejrzyj, może wystarczy tylko przeczyścić.
 
A jak wyjąc ten przekaźnik, bo jakoś nie mogłem sobie z nim poradzic?
Kilka dni temu próbowałem go wyjąc ale nie chciał wyjśc, a nie chciałem nic połamac. Poruszałem nim trochę i jakoś działało, ale dzisiaj problem powrócił. Nie mam za bardzo jak zobaczyc od dołu jak go wyjąc bo chodzę o kulach.
Czy przeczyszczenie jego pomoże, czy zanim się za to zabiorę to skołowac inny przekażnik ( mam dostęp do kilku zezłomowanych Alf).
Jak by nie było, prosił bym kogoś o dokładny opsi jak go wyjąc.
 
Siłowo kolego, siłowo, blaszki gniazda dość mocno trzymają styki przekaźnika. Nie ma tam żadnych zabezpieczeń.
 
delikatnie go podważysz od strony styków śrubokrętem i go wyciągniesz. Nowego przekaźnika organizować nie musisz, bo pewnie i tak się powtórzy, przeczyść tylko styki i ewentualnie podegnij delikatnie nóżki, żeby lepiej dolegały w gnieździe.
 
Podważ go delikatnie wkrętakiem i musi wyjść. Jak będziesz miał go na wierzchu spryskaj nóżki kontkat sprejem. Jest jeszcze możliwość że przekaźnik zwiera się na stałe po kilku włączeniach i wtedy czeka cie wymiana.
 
Tak jak pisaliście lekkie podważenie załatwia sprawę wydostania go.
Niestety stary już okazał się do niczego i wymieniłem na inny.
Dzięki za pomoc
:beerglass:
 
Amortyzatory
Powrót
Góra