Problem z alternatorem?

  • Autor wątku Autor wątku ExO
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

ExO

Nowy
Rejestracja
Maj 1, 2010
Postów
412
Lokalizacja
Radom
Auto
AR 156 2.5 V6
Wiem, że było bardzo dużo wątków na ten temat, ale chce mieć pewność. Z resztą jutro jadę do elektyka i tez mi coś Ciekawego powie.

Zbiorę wam wszystko do kupy.

Pierw miałem ten problem
http://www.forum.alfaholicy.org/156/37151-pasek_micro_piszczy_na_niskich_obrotach.html

Kolega tam pisze, że według neigo to alternator.

Kolejny problem który pojawił się w kolejności to gaśnięcie auta przy wysprzęglaniu. N ie zawsze, ale czasami tak. Dzieje się to na skutek spadku obrotów z niewiadomych przyczyn.

Kolejny problem, który mnie dotknął to bardzo żadko, ale zdażało się, że przez chwilę pompa wspomagania nie działała, pogazowałem troche i załapała.

Kolejny problem to piszczenie paska, zegary słabo świecą, po chwili gazowania zegary się rozjaśniają, a pasek przestaje piszczeć.

No i ostatnia rzecz, dzisiaj zapaliła się kontrolka ładowania akumulatora. Nie chce w ogóle zgasnąć. Czasami pali się jaśniej czasami słabiej.

Czy te wszystkie objawy jednoznacznie mogą świadczyć, że alternator jest do wymiany?
Czy trzeba wymieniać cały alternator, czy można wymienić w jakiś sposób same szczotki (zregenerować go)?

Proszę o podpowiedź.
 
Na sam początek sprawdź samo naciągnięcie paska, może po prostu pasek się ślizga i stąd spadki napięcia (a pisałeś, że czasem pasek piszczał), więc przyczyna może być zupełnie prozaiczna.
Sprawdź jeszcze dla pewność jaki masz prąd ładowania.
 
Witam
przyznam szczerze że niektóre z objawów jakie wymieniłeś doskwierają również mojej Belli(głównie piszczenie i ten dziwny objaw przy odpaleniu auta czyli przygaśniecie podświetlenia zegarów i po chwili gdy piszczenie też przechodzi w inny ton rozjaśnienie), jednak ja już wymieniłem wszystko oprócz alternatora pompy wspomagania oraz kompresora klimy... i niestety nic to nie dało mój mechanik już załamuje ręce... teraz tez już zaczynam myśleć o alternatorze że to coś w nim choć jak samochód chwile pracuje to spadków ładowania nie ma ... co ciekawe piszczenie jakie wydobywa się sugeruje że to rolka gdyż po pryśnięciu na oś rolki WD piszczenie ustaje ... po rozmowie z moim mechanikiem on raczej sugeruje ze pasek dostaje troszkę silikonu i się wycisza, a piszczenie może wynikać z oporu który stawia któryś z elementów...
 
Domel a może to łożysko alternatora.

Ja właśnie zaprowadziłem samochód do mechanika. Sprawdziłem ładowanie i jest badziewne. Poprostu alternator się sypie. Po otworzeniu będe wiedział dokładnie jakie będą koszty jego regeneracji.

Jeżeli piszczenie ustanie dam ci znać ;)

PS. czy 200-250zł za wyjęcie alternatora i wsadzenie go z powrotem w 2.5 V6 to dużo czy raczej normalna cena?
 
Domel a może to łożysko alternatora.

Miałem tydzień temu przypadek łożyska w alternatorze - hałas, pisk spod maski, dość intensywny - wymiana załatwiła sprawę, do tego wymieniono jeszcze pierścienie ślizgowe.


Ja właśnie zaprowadziłem samochód do mechanika. Sprawdziłem ładowanie i jest badziewne. Poprostu alternator się sypie. Po otworzeniu będe wiedział dokładnie jakie będą koszty jego regeneracji

Nie wiem czy to Tobie ostatnio odpisywałem, ale objawy wskazywały na alternator - diody, regulatora napięcia, szczotki. Niekoniecznie wszystko na raz, ale jak już regenerujesz to warto zrobić wszystko, spokój potem na dłuuugi czas. Alternatory z powodzeniem regeneruje się, zakup nowego to ostateczność. Ja za regenerowany do Fiata Sieny płaciłem ok. 360 PLN. Teraz jak już sam to robię to wychodzi taniej :D Największy koszt zakładając że nie masz popękanej obudowy, ekstremum typu pokrzywiony wał, popalone - zniszczone uzwojenie twornika, magneśnicę to stanowi regulator napięcia - koszt pomiędzy 70 - 150 PLN, diody mostka prostowniczego to koszt ok 100 PLN za komplet (nie spotkałem się jeszcze z upalonymi) - coś ok. 110 PLN kosztuje oryginalny cały mostek prostowniczy do altka Bosch'a. Łożyska to ok. 30 - 70 PLN w zależności od altka, pierścienie ślizgowe 10 - 50 PLN w zależności od altka, szczotki nie wiem z 10 PLN. Sporo opisów jest np. na Elektrodzie jak samemu zregenerować całego altka. Przypominam, że rzadko się zdarza, że uszkodzeniu, zużyciu podlegają wszystkie elementy na raz. Ja głównie spotykam padnięte regulatory napięcia, skorodowane połączenia masowe, pęknięte obudowy. Wg. Bosch'a, alternator powinien wytrzymać przebieg ok. 500 tyś km. Wiele zależy od środowiska eksploatacji, u nas w naszych warunkach na polskich drogach lekko nie mają, duże znaczenie ma umiejscowienie pod maską alternatora przez inżynierów.

Za wyjęcie i włożenie altka w Fiacie Siena 1.6 (podejście fatalne, trzeba koło zdjąć, zdemontować zawiechę) płaciłem chyba 80 PLN, ale warsztat znający się na włoszczyźnie, popsioczyli na umiejscowienie altka, ale szybko wyjęli :D
 
Ostatnia edycja:
Sprawa zakończona.

Alternator naprawiony. Wymieniony regulator napięcia oraz wymienione szczotki.
Całkowity koszt to 420zł ze względu na ciężki demontaż alternatora w 2.5

Efekt? Po pierwsze ładowanie przed wynosiło 11.5 teraz 14.2 więc super, oczywiście kontrolka ładowania zgasła. Problem ze spadającymi obrotami przy wysprzęglaniu jakby zanikł, ale muszę trochę jeszcze pojeździć, żeby to do końca ustalić. Tak samo piszczenie paska również ustało, chociaż na ostateczny werdykt potrzebuje kilku dni.

Ogólnie morda się cieszy... :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra