• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Odszkodowanie od ZDM za zniszczone zawieszenie

Songoku

Nowy
Rejestracja
Lis 20, 2009
Postów
178
Lokalizacja
Bydgoszcz
Auto
AR 159 1.9JTDM 150KM '06r
Probowal juz ktos moze uzyskac odszkodowanie za zniszczone zawieszenie w zwiazku z poruszaniem sie po zniszczonej nawierzchni ulicy?
Do glownej ulicy mam okolo 1km i zeby do niej dotrzec musze przejechac droga gruntowa, ktora jest w oplakanym stanie :mad: Niestety jestem zmuszony codziennie nia przejezdzac, poniewaz jest to jedyna droga dojazdowa do mnie do domu.
Droga jest modernizowana ze 2 razy w roku, a teraz nie byla juz chyba od pazdziernika i po jesieni / zimie jest naprawde tragiczna.

Zastanawiam sie nad zlozeniem wniosku o odszkodowanie za wyekpaltowane zawieszenie do Zarzadu Drog Miejskich i w zwiazku z tym chcialbym sie poradzic, czy ktos z Was probowal juz moze czegos takiego i czy to w ogole ma sens?

Pozdrawiam
 
Widizalem kiedys taka sytuacje na drodze, jechalem za samochodem ktory wpadl w dziure i go troche podbilo, az mu kolpak odlecial, facet sie zatrzymal no i ogladal ten samochod i ta dziure. Wyminalem pojechalem dalej, ale jak wracalem ten facet nadal stal a policja robila zdjecia tej dziury i samochodu. Mysle ze sprawa dalej trafila do zarzadu drog.
 
Nie udowodnisz, w jakiej (zwiększonej) części zawieszenie zostało wyeksploatowane właśnie na tej drodze w porównaniu do całkowitego przebiegu auta.
Według mnie nie masz szans. Gdybyś wygrał to zrobiłby się precedens i wszyscy polscy kierowcy mogliby domagać się zwrotu kosztów za naprawę wyeksploatowanych zawieszeń, bo dziury są wszędzie, a większość dróg jest w opłakanym stanie. Czegoś takiego nie orzeknie żaden sąd.
Co innego, jeśli w konkretnym miejscu, na konkretnej dziurze urwiesz zawias - wtedy nie ma dyskusji, bo naprawiasz to, co urwałeś.
 
Nie udowodnisz, w jakiej (zwiększonej) części zawieszenie zostało wyeksploatowane właśnie na tej drodze w porównaniu do całkowitego przebiegu auta.
Według mnie nie masz szans. Gdybyś wygrał to zrobiłby się precedens i wszyscy polscy kierowcy mogliby domagać się zwrotu kosztów za naprawę wyeksploatowanych zawieszeń, bo dziury są wszędzie, a większość dróg jest w opłakanym stanie. Czegoś takiego nie orzeknie żaden sąd.
Co innego, jeśli w konkretnym miejscu, na konkretnej dziurze urwiesz zawias - wtedy nie ma dyskusji, bo naprawiasz to, co urwałeś.

Moze i masz racje, ale nie chialbym domniemywac. Zdaje sobie sprawe, ze przeprawa moze byc ciezka i dlatego szukam osob, ktore moze juz taka sytuacje przerabiali.
Co do stanu nawiezchni drog, to wiem, ze sa one w kiepskim stanie, choc do tej "mojej" gruntowki, to i tak sa "zlote". Mnie bardziej wkurza fakt, ze z niektorych kiepskich drog mozna po prostu zrezygnowac, tzn. jade inna i koniec, bo jest kilka, ktore doprowadza mnie do celu, ale ja jestem zmuszony poruszac sie ta jedna syfiasta.
 
mysle ze jest jakas szansa, wydaje mi sie ze bedziesz musial udowodnic czy Twoj zawias byl w dobrym stanie i po jakim okresie zostal "uszkodzony". Ryzykuj bo nic nie stracisz, tylko proponuje zrobic wykresy w stacji kontroli dla pewnosci i najlepiej gdyby wyszlo ze jedna strona jest bardziej zuzyta :)
 
Niedostosowanie prędkości do warunków na drodze... to nie tylko przyczyna wypadków, ale i zużycia zawiasu.
Warunki to nie tylko pogoda, widoczność , ale także stan i rodzaj nawierzchni.
Jeżeli wiesz że droga jest dziurawa, to powinieneś jechać powoli... czyli dostosować prędkość do warunków na drodze... czyli drogi.
Inna jest sytuacja gdy nagle wpadasz w dziurę, to jest sytuacja której nie mogłeś przewidzieć.
Jeżeli zrobisz to na początku roku, masz szansę ze dostaniesz kasę z automatu, ponieważ Urząd miasta jeszcze nie wyczerpał limitów w ubezpieczalni. Gorzej jak te limity wyczerpie..wówczas musi płacić z własnej kasy...a tu już ciężej..:)

Inną sprawą jest status drogi, jeżeli jest ona gruntowa i jest ona w dokumentach gminy jako taka oznaczona, to Cię wyśmieją... spodziewasz sie na drodze gruntowej asfaltu?
Kolejna rzecz..czyja jest to droga? Miasta, gminy? musisz sprawdzić.

Czy kiedykolwiek napisałeś skargę na stan drogi? domagałeś się naprawy/przebudowy? Nie czyli stan drogi jest Ci znany i nie zgłaszałeś nigdy zastrzeżeń...
Nie masz szans...
 
Ostatnia edycja:
Droga juz dawno miala byc oblozona kostka, ale jak to w Polsce... Obiecanki cacanki. Poza tym droga nalezy do miasta, dlatego tez w temacie napisalem o pismie do ZDM ;]

Przez droge przebijam sie w ten sposob, ze wrzucam pierwszy bieg, sciagam noge ze sprzegla i z gazu i samochod sie kula. Wolniej, to chyba juz nie mozna.
 
przed zmiana na letnie ,całe szczescie jechałem sobie ze 60 bo droga kiepska i ciemno z naprzeciwka auto a ja w dziure myslałem, ze mi przód odpadł , jade dalej po minieciu szoku a na koncu drogi ograniczenie do 30 i znak inne niebezpieczenstwa i moge dochodzic praw
 
Nawet jak jest znak to masz szanse... kolega "urwal" miske na studzience w miejscu gdzie zrywali asfalt i znak stal ze sa roboty a i tak mu wyplacili chyba z 90% naprawy. Wszystko zalezy co gdzie i jak a nie z gory zakladac ze NIE... :) powodzenia
 
witam ja miałem taką przgodę że jechałem sobie a przedemną 2 tiry na prawym pasie się wleką to se mówie ominę je z lewej droga 2 pasmowa zjechałem na lewy pas i tach prosto w dziurę skutki krzywa felga opona złom 2 dziury amory padły zawieszenie złom niezgłaszałem na policję bo mi się spieszyło pojechałem bezpośrednio do zarządcy drogi tam napisałem protokół i skierowano mnie do ich ubezpieczalni tam znowu protokół i po tygodniu przyjechał do mnie rzeczoznawca i powiedział że za felgę i oponę dostanę kasę bo były zniszczone i gołym okiem było widać szkody a za zawieszenię i amortyzatory niedostanę bo mogły być zniszczone już wcześniej no chyba że by coś tam się urwało lub zgieło żebym wiedział to bym dokonał czynu ostatecznego i pogioł lub połamał zawieszenie lecz u mnie niestety nic się niepogieło tylko zurzyło i dostałem 400zł za felgę i oponę bez żadnych problemów pozdrawiam
 
czy ktos z Was probowal juz moze czegos takiego i czy to w ogole ma sens?

a ja zastanawiam sie, czy nie złożyć pozwu bo droga którą jeżdzę do pracy jest wąska i robią się korki przez co spalam więcej ropy :)

niestety nie ma to najmniejszego sensu
 
Ty spalasz, czy alfa? Pytam, bo nigdy ropy nie palilem :P
To nie jest temat do spamowania. Nie interesuja mnie spekulacje innych, tylko fakty. Jesli ktos mial podobny problem zwiazany z tematem to sie wypowiada, jesli nie to po prostu go omija i tyle.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra