naprawa po gradobiciu

wiertar

Nowy
Rejestracja
Kwi 1, 2010
Postów
182
Wiek
39
Lokalizacja
Szczawnica
Auto
AR 156 SportWagon 1.9 JTD
niestety nawiedziło ostatnio Szczawnice gradobicie.. moja Alfa też ucierpiała. na dachu i masce jest kilkadziesiąt wgniotek o wielkości od kilku do kilkunastu mm...
co z tym teraz począć?? nie stać mnie żeby wywalić teraz z 2tys zlotych żeby to wszystko wyprowadzic.
maske znajde w originalnym kolorze i poprostu wymienię... natomiast gorzej z dachem. ma ktoś jakieś sprawdzone sposoby na taki problem??
 
kolego pomysl nad zakupem takiego urzadzenia do "odsysania" takich malych wgniecen. bylo chyba w dziale "zrob to sam" opisane
 
2tyś? znajoma po znajomości zapłaciła za fabie kombi dach, maska i trochę na błotnikach w 2008r 4,5tyś
 
Jesli za kilkadziesiat wgniotow cena 2tys niezla cena. Ding King tu nie pomoze a przynajmniej nie da jakichs spektakularnych efektow. Ja na Twoim miejscu malowalbym auto. Dlaczego ? Przy tak duzej ilosci wgniotow wyjdzie tak samo a moze i taniej niz smart repair a przy okazji odswierzysz auto. Mozesz zrobic zdjecia auta przed malowaniem na przyszlosc, zeby ktos ci nie zarzucal ze auto malowane bo mialo krakse.
 
Tylko ustaw prawidłową date, żeby była widoczna na zdjęciu. I zaraz po malowaniu auta zrób parę fotek też z datą. A najlepiej zrób jeszcze z jedną fotkę w trakcie malowania. Żeby nie bylo, że kłamiesz.
 
Ja swoją piękną kupiłem 2 lata temu, przywiezioną z Włoch, właśnie po gradobiciu. Nie wyobrażam sobie naprawy wgnieceń bez malowania. Tak jak piszą w opisie tego cudu jest ono dobre do paru wgnieceń. Ale po wyciągnięciu pozostaje lekkie pofalowanie powierzchni. Więć wyobraź sobie jak będzie Twój dach pięknie wyglądał. Można tym powyciągać uszkodzenia żeby nie rozbierać auta ale później i tak Cię czeka szpachlowanie i malowanie. Więc nie wiem czy warto.
 
w sumie racje macie z tym malowaniem. na razie będe szukał maski w orginalnym kolorze, a dach się wyszpachluje i prysnie lakierkiem. zrobie jutro foto to wrzuce żeby z obrazować jak to wygląda.
zresztą poczekam jakiś czas, bo jak narazie jest sezon na takie gradobicia i wydaje mi się że firmy specjalizujące się w tym też cene mogą mieć teraz lekko wyższą..

a grad był wielkości co najmniej jajek.

ile mniej więcej moze lakiernik zawołać za szpachlowanie i malowanie dachu??
 
Ostatnia edycja:
zależy od lakiernika i regionu, w którym operuje :)
Może zadaj pytanie o wycenę na lakiernik.info.pl (jest tam dział od tego - sam tak zrobiłem i znalazłem osobę, która obecnie zajmuje się moim ALFem) :)

Swoją drogą i tak dobrze, jakby to był lakiernik/blacharz - zamiast od razu szpachlę, to można spróbować wyciągnąć wgniotki. Im niej szpachli tym lepiej (lubi siadać)
 
no to i ja swoje parę groszy dorzucę:D owa znajoma, miała wyciągane wszystkie wgniotki ręcznie, od spodu, a co się nie dało, to mieli tam jakieś swoje sposoby, auto wygląda jakby go nigdy grad nie dotknął:) cena słona, ale z AC dostała na naprawę 6,5tyś więc była o 2tyś do przodu:) natomiast co do szpachli na dachu i malowania... dach to duża powierzchnia, zawsze najbardziej nagrzana, szpachla bardzo często pęka na nim, więc im mniej tym lepiej, ponadto, lakiernicy nie lubią zbytni go malować na "fuchę" bo żeby go dobrze zrobić aby nie było nic widać, radzę raczej poszukać firmy, która używa tzw. hebli do wyciągania wgnieceń, tu masz pokazane jak to wygląda i na czym polega: http://www.youtube.com/watch?v=QPWz36seohA&feature=fvsr
takich film jest wiele w polsce:)
p.s.
a tu jeszcze jeden:) http://www.youtube.com/watch?v=YlmbKAocl5o&feature=related
 
Ostatnia edycja:
w sumie racje macie z tym malowaniem. na razie będe szukał maski w orginalnym kolorze, a dach się wyszpachluje i prysnie lakierkiem. zrobie jutro foto to wrzuce żeby z obrazować jak to wygląda.
zresztą poczekam jakiś czas, bo jak narazie jest sezon na takie gradobicia i wydaje mi się że firmy specjalizujące się w tym też cene mogą mieć teraz lekko wyższą..

a grad był wielkości co najmniej jajek.

ile mniej więcej moze lakiernik zawołać za szpachlowanie i malowanie dachu??

Maske w tym kolorze to szukaj gdzies bardzo blisko, zeby mozna bylo podjechac i bejrzec czy na pewno pasuje. Ten sam kolor roznil sie czesto w zaleznosci od rocznika i serii auta co z reszta jest zrozumiale, nie mowiac juz o tym ze na rynku jest mnostwo elementow po powtornym malowaniu. Moim zdaniem mimo dobrania koloru i tak trzeba bedzie malowac + zeby bylo idealnie nawet wpylke robic na blotniki czy drzwi no ale to juz kosmetyka. Dla obnizenia kosztow mozesz kupic lakier na allegro - ja swoj rosso proteo kupowalem u uzytkownika _HANIA_ niby dupont oryginalny 15/100ml ale rzeczywiscie idealnie byl dobrany. Chyba, ze chcesz malowac wiecej elementow np pol auta i dopuszczasz wplylke to dobry tez bedzie tanszy lakier ixell za 7zl/100ml lub 8,6/100ml jesli to lakier perla. Jakby odcien byl lipny nie ma problemu z wymiana (trzeba wykonac natrysk probny zeby uznali reklamacje). Szpachle dobra i bezbarbny tez u nich tanio kupisz.

Za malowanie dachu ile ? Znam fachowcow co robia za 200 -500 ale i za 800 zl za element. Mysle,. ze 500zl to cena w miare, zwlaszcza jakbys dal jeszcze wlasny lakier, chociaz baze ktora jest najdrozsza. POlecam jednak tez kupic WE WLASNYM ZAKRESIE lakier bezbarny dobrej jakosci. Dlaczego ? jesli fachowiec nie jest z twojej rodziny albo nie ejst dobrtym kumplem to bezbarny daja zawsze najtransza chujnie jaka jest dostepna. Efekty ? Po roku lakier jest matowy, potrafi sie luszczyc albo robic pomaranczowa skorka.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra