Uszczelka pod głowicą

  • Autor wątku Autor wątku marcin220v
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marcin220v

Guest
Witam
Jakie są objawy padniętej uszczelki pod głowicą??
Nie robiłem żadnych pomiarów typu kompresja itp..
Mam problem z odpalaniem samochodu po dłuższym postoju - po przestanej nocy Alfa bardzo ciężko zapala, a jak już zapali to pracuje na 2-3 cylindrach.
Co prawda płynu mi ubywa, ale mam dość duży wyciek, a na podstawie tych problemów z odpalaniem znajomy mechanik stwierdził że to uszczelka.
Czy jest to możliwe??
Jak może być koszt wymiany uszczelki??
Czy ktoś wie gdzie to zrobić dobrze i w miarę tanio w okolicach Gliwic??
Pozdrawiam
 
Typowe objawy padniętej uszczelki :
- ubytek płynu (co za tym idzie kopcenie na jasno lub płyn w oleju)
- przeciek oleju do płynu
- przedmuchy spalin do płynu
- wycieki oleju na zewnątrz
Wszystkie te objawy mogą wystąpić w dowolnej konfiguracji lub pojedynczo
Nie ma to raczej wpływu na ilość pracujących cylindrów.Jeżeli silnik pracuje na 2 lub 3 cylindrach skłaniałbym się raczej do tych 3 to wina leży po stronie zapłonu czyli"
- świece
- kable
- cewka lub cewki
- moduł zapłonowy
To ciężkie odpalanie może być spowodowane układem zapłonowym lub paliwowym.
Potrzebne ci są porządne oględziny całego osprzętu silnika.
Powodzenia w szukaniu i napisz co znalazłeś.
 
A ja mam pytanie co do uszczelki - czy gdyby była uszkodzona, ma to wpływ na moc i pracę silnika?
Tylko w ekstremalnych przypadkach. Najczęstszy objaw to olej w płynie chłodzącym lub odwrotnie, wzrost ciśnienia w układzie chłodzenia, kopcenie na biało, wyrzucanie płynu, zapowietrzanie i zła praca układu chłodzenia silnika. Tylko przy całkowitym zniszczeniu fragmentu uszczelki może się pojawić niska lub brak kompresji na którymś z cylindrów. Ale to raczej nie Twój przypadek.
 
Nie robiłem żadnych pomiarów typu kompresja itp..
A po czym stwierdzasz ze chodzą 2-3 cylindry??
Prostą metoda wykluczyłbym elementy elektryczne poprzez brak iskry na świecy, a potem myślał nad resztą typu kompresja
 
Dzięki wszystkim za odpowiedz
Kontrolnie postanowiłem pojechać do mechanika, który stwierdził że bez wątpliwości jest to uszczelka.
Woda z układu chłodzenia (chwilowo jeżdżę na wodzie, bo jak wspomniałem mam wyciek i czekam na chłodnicę)
więc stwierdził że woda zalewa 2 i 3 cylinder dlatego tak kuleje po dłuższym postoju (świece były mokre !!!) , dodatkowo na 3 cylindrze przy zimnym silniku nie ma iskry (podobno fajka jest luźna i traci iskrę).


A po czym stwierdzasz ze chodzą 2-3 cylindry??

Zastanawia mnie to że nie widzę śladów wody w oleju ?????????????
Nie jestem specem, ale może na obu cylindrach jest zanik iskry i może nie woda zalewa świece tylko paliwo.?????
Takie moje domysły...

Co do wzrostu ciśnienia i wyrzucania płynu (wody) - tak mam takie objawy dodatkowo słychać bulgotanie jakby woda się gotowała
I ostatnia przypadłość to podczas dodawania gazu (na zimnym silniku tak do 10 może 15 minut. po rozruchu zimnego silnika) auto "kaszle", dławi się i słychać "wystrzały" z wydechu (spowodowane pewnie wyrzucaniem paliwa do wydechu).
Odczuwam również nieznaczny spadek mocy do około 3 tyś obrotów, później wszystko jest ok (poza tym że przy gwałtownym dodawaniu gazu odczuwalna jest chwilowa dziura w gazie (zadławienie)

Dodam na koniec że na rozgrzanym silniku samochód pali "na dotyk"

Jak myślicie mój mechanik miał rację?? To faktycznie uszczelka???

Aha takie pytanie jeszcze na koniec:
Czym grozi jazda (na dłuższą metę) z uszkodzoną uszczelką??

Czekam na dalsze sugestie - póki co wstrzymam się z odstawieniem go na warsztat.
Dziękuję i pozdrawiam

 
Ostatnia edycja:
To trzeba było od razu podać te dane.
Jeśli masz ,,bulgotanie'' w układzie chłodzenia to masz po uszczelce.
I od jej naprawy trzeba zacząć. I to już a nie za jakiś czas. Faktycznie przy takim ekstremalnym uszkodzeniu uszczelki woda może Ci zalewać tłoki. Jeśli woda się dostaje do cylindrów to może jej nie być w oleju. Wyrzucasz ją rurą wydechową. Pewnie kopci na biało.
Dłuższa jazda z taką uszczelką spowoduje zniszczenie gładzi cylindra, może skutkować też awarią układu zapłonowego(świece zmostkowane wodą). Dodatkowo nie jeździ się na wodzie. Samo to może powodować gotowanie się wody. Płyn na wyższą od wody temperaturę wrzenia.

Dzięki wszystkim za odpowiedz
Kontrolnie postanowiłem pojechać do mechanika, który stwierdził że bez wątpliwości jest to uszczelka.
Woda z układu chłodzenia (chwilowo jeżdżę na wodzie, bo jak wspomniałem mam wyciek i czekam na chłodnicę)
więc stwierdził że woda zalewa 2 i 3 cylinder dlatego tak kuleje po dłuższym postoju (świece były mokre !!!) , dodatkowo na 3 cylindrze przy zimnym silniku nie ma iskry (podobno fajka jest luźna i traci iskrę).



Zastanawia mnie to że nie widzę śladów wody w oleju ?????????????
Nie jestem specem, ale może na obu cylindrach jest zanik iskry i może nie woda zalewa świece tylko paliwo.?????
Takie moje domysły...

Co do wzrostu ciśnienia i wyrzucania płynu (wody) - tak mam takie objawy dodatkowo słychać bulgotanie jakby woda się gotowała
I ostatnia przypadłość to podczas dodawania gazu (na zimnym silniku tak do 10 może 15 minut. po rozruchu zimnego silnika) auto "kaszle", dławi się i słychać "wystrzały" z wydechu (spowodowane pewnie wyrzucaniem paliwa do wydechu).
Odczuwam również nieznaczny spadek mocy do około 3 tyś obrotów, później wszystko jest ok (poza tym że przy gwałtownym dodawaniu gazu odczuwalna jest chwilowa dziura w gazie (zadławienie)

Dodam na koniec że na rozgrzanym silniku samochód pali "na dotyk"

Jak myślicie mój mechanik miał rację?? To faktycznie uszczelka???

Aha takie pytanie jeszcze na koniec:
Czym grozi jazda (na dłuższą metę) z uszkodzoną uszczelką??

Czekam na dalsze sugestie - póki co wstrzymam się z odstawieniem go na warsztat.
Dziękuję i pozdrawiam

 
To trzeba było od razu podać te dane.
Jeśli masz ,,bulgotanie'' w układzie chłodzenia to masz po uszczelce.
I od jej naprawy trzeba zacząć. I to już a nie za jakiś czas. Faktycznie przy takim ekstremalnym uszkodzeniu uszczelki woda może Ci zalewać tłoki. Jeśli woda się dostaje do cylindrów to może jej nie być w oleju. Wyrzucasz ją rurą wydechową. Pewnie kopci na biało.
Dłuższa jazda z taką uszczelką spowoduje zniszczenie gładzi cylindra, może skutkować też awarią układu zapłonowego(świece zmostkowane wodą). Dodatkowo nie jeździ się na wodzie. Samo to może powodować gotowanie się wody. Płyn na wyższą od wody temperaturę wrzenia.

Wiem że na wodzie nie powinienem jeździć, ale jak wspomniałem wcześniej, czekam na chłodnice bo mam wyciek i dolewanie co drugi dzień płynu jest lekko nie opłacalne :-)
To że woda wrze w niższej temperaturze to wiem i myślałem że to bulgotanie to właśnie skutek wrzenia wody.

Cały czas mnie zastanawia to "palenie na 2- 3 cylindry" czy to nie jest jednak oznaka słabej iskry ewentualnie innego niedomagania układu zapłonowego (przewody, cewka lub coś innego) co w konsekwencji daje efekt dławienia się, niedopalania mieszanki i "strzelanie " z wydechu, bo jak wspomniałem na trzecim cylindrze iskra "idzie bokiem" i łudzę się że na drugim jest to samo.
Chyba najlepszym rozwiązaniem będzie sprawdzenie kompresji
Co do kopcenia na biało, to nie zauważyłem nic takiego .....................???
Dzięki i pozdrawiam
 
Tylko w ekstremalnych przypadkach. Najczęstszy objaw to olej w płynie chłodzącym lub odwrotnie, wzrost ciśnienia w układzie chłodzenia, kopcenie na biało, wyrzucanie płynu, zapowietrzanie i zła praca układu chłodzenia silnika. Tylko przy całkowitym zniszczeniu fragmentu uszczelki może się pojawić niska lub brak kompresji na którymś z cylindrów. Ale to raczej nie Twój przypadek.

Dzięki za odpowiedź. Tak przeczuwałem że z tą uszczelką jest coś nie tak - widać bardzo lekki pot pod głowicą, do tego delikatne przedmuchy w zbiorniczku wyrównawczym, kopcenia niby nie ma, tylko gdy jest zimno i wilgotno ale to pewnie skroplona woda. Trochę wody "schodzi" więc prawdopodobnie minimalnie się miesza z olejem.
Pytanie jakie mam, czy można jeździć z takim defektem jeszcze trochę, czy jest to jakiś "o ja p..." problem pierwszej rangi?
I drugie pytanie - czy wymiana tej uszczelki wymaga planowania głowicy, oraz czy każda taka wymiana powoduje obniżenie sprawności silnika?
 
Dzięki za odpowiedź. Tak przeczuwałem że z tą uszczelką jest coś nie tak - widać bardzo lekki pot pod głowicą, do tego delikatne przedmuchy w zbiorniczku wyrównawczym, kopcenia niby nie ma, tylko gdy jest zimno i wilgotno ale to pewnie skroplona woda. Trochę wody "schodzi" więc prawdopodobnie minimalnie się miesza z olejem.
Pytanie jakie mam, czy można jeździć z takim defektem jeszcze trochę, czy jest to jakiś "o ja p..." problem pierwszej rangi?
I drugie pytanie - czy wymiana tej uszczelki wymaga planowania głowicy, oraz czy każda taka wymiana powoduje obniżenie sprawności silnika?
Nie powinieneś jeździć z nieszczelną uszczelką pod głowicą. Weź pod uwagę że jeździsz samochodem z raczej nie sprawnym układem chłodzenia. Do tego nie wiesz kiedy usterka się nie powiększy i staniesz. Jeździsz na oleju rozrzedzonym wodą. Więc układ smarowania silnika też jest niesprawny. Płyn dodatkowo może się dostawać do cylindra. Więc musisz też wziąć pod uwagę korozję gładzi cylindra. Chyba za dużo tych elementów ryzyka żeby jeszcze trochę pojeździć.
Co do planowania głowicy to się nie dowiesz czy jest konieczna dopóki mechanik jej nie wyjmie i nie pomierzy. Ale raczej będzie to konieczne. Po wyjęciu głowicy warto wymienić uszczelniacze zaworowe i sprawdzić stan zaworów. Jeśli samochód ma spory przebieg to zastanów się nad regeneracją głowicy. Jeśli masz stary rozrząd to też go warto wymienić. Po dobrze wymienionej uszczelce żadnego spadku osiągów mieć nie będziesz. Natomiast po regeneracji może być lepiej.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra