• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Uwaga na podróbki świec NGK !!!!

Teddy84

Super Moderator
Członek ekipy
Rejestracja
Gru 7, 2009
Postów
1,216
Wiek
41
Lokalizacja
Legnica
Auto
156 2.0 Turbo/Giulietta 1.4TCT MY'16
Na warsztat w którym naprawiam swoją alfę trafiła 156 1.8 naszego kolegi klubowego cetyler'a (widać ze kolega nie czesto tu bywa wieć pozwoliłem sobie jego temat pożyczyć z forum lokalnego klubu tunningowego) w której po paru kilometrach od założenia podróbek NKG świeca na 2 cylindrze rozpadła się robiąc nie mały bajzel fotki niżej:
71.jpg

72.jpg

73.jpg



Na dniach będzie ściągana głowica zobaczymy co jest w środku - ale z pewnością miło nie będzie. Póki co widać ze gwint został w głowicy uszkodziło cewki , przewody , pokrywę głowicy i głowice.
Edit: Na pierwszej fotce conieco widać jutro postaram się o pare fotek samych swiec ze szczegółami konstrukcyjnymi etc.
 
Ostatnia edycja:
Faktycznie nie ciekawie to wygląda! NKG?co to za firma w ogóle?
 
Faktycznie nie ciekawie to wygląda! NKG?co to za firma w ogóle?

Firma, którą poleca do swoich silników taka marka jak Alfa Romeo :D Generalnie świece NGK występują japońskie i francuskie, te pierwsze ponoć lepsze.
 
NGK to syf od dawna, dziwię się, że takie coś jeszcze polecają. Znacznie lepsze jest Denso, a najlepiej zamówić sobie świece Bosch i mieć pewność. W większości przypadkow Bosch tańszy jest od NGK o kilka złociszy.

To już któryś przypadek eksplozji świecy NGK jaki widzę. Tutaj stosunkowo mało się stało i tak. Zobaczymy co pod czapką, ale nie powinno być tragedii skoro gwint siedzy w głowicy. Można było odkręcić 2 świecę i zapuścić endoskop, zobaczyć jak to wygląda.

Jest jeszcze jedna opcja - ktoś na pałę dokręcił świecę. Tak też bywało i tak to właśnie wygląda.
 
z tym boshem to jest różnie, jeśli kupuje się NGK trzeba je wziąć do ręki i zobaczyć czy jest Japońska, jeśli Fr to trochę strach. Ja kupiłem jakiś czas 8 szt i prosiłem żeby były japońskie i dostałem.. 2 szt japońskich a 6 francuskich, napisałem o tym incydencie do sklepu, że prosiłem o Japońskie a w mailu zwrotnym dostałem odpowiedź, że 5% produkcji jest we Francji i one niczym się nie różnią, w sumie faktycznie moje różniły się tylko napisem prod na opakowaniu i na świecy. Przejechałem na nich ok 500km i na razie wszystko ok. Następne będą napewno denso
 
No to jak to w końcu jest - wybuchają NGK czy podróbki?
Ja mam u siebie NGK platynowe czyli standardowe dla Alfy i pracują bezproblemowo.
 
Samo NGK zwraca uwagę na fakt ze na rynku oferowanę są podróbki
http://www.ngk-sparkplugs.jp/english/techinfo/fake/index.html http://www.e-ngk.pl/podrobki.php
wykręcą porównają zdam relacje panowie póki z tej na fotce są strzępy a reszta siedzi w głowicy nie wypowiem się na 100% co do ich oryginalności. O tym ze są to podróbki powiedział mi kolega cetyler. Co do przekręcenia świecy to jak mocno trzeba się postarać zeby to zrobić szczerze nie sadze szczególnie ze temat po forach innych marek już sie przewijał
http://forum.subaru.pl/viewtopic.php?f=26&t=133230
http://forum.motocyklistow.pl/index.php?/topic/91051-ngk-oryginaly-czy-podroby/
http://forum.nissanklub.pl/index.php/topic/78640-swiece-ngk-mala-przestroga/
Co do sensownosci załozenia tematu to chcialem poprostu zwrócic uwagę na to że mozna bezwiednie napytac sobie biedy, sprawdzajcie co kupujecie kontrolujcie od kogo i czy w razie czego jest kogo po sądach ciągać.
Edit:
Przejechałem na NGK już dobre 20k i no problem... póki co
smile.png
Ja na swoich też ale ja jestem pewien pochodzenia ich i wszystkie były "made in japan" Coś się pewnie jutro przejaśni i dopiszę aktualne spostrzeżenia.
 
Ostatnia edycja:
zawsze sprawdzam świece i biore tylko japonskie - w boxerze nowe ngk po 10tys stracily dobre działanie - zalozone japonskie ngk i wszystko lata.
btw - teddy jak byscie potrzebowali mam pokrywe zaworow od 2.0ts plastik w niedużych pieniadzach
 
NGK nawet na swojej stronie ostrzega o podróbkach świec więc nie zdziwił bym się, gdyby to był ten przypadek. Poza tym za mało wiemy kto je zmieniał i jak, żeby komentować na gorąco...
 
Co do przekręcenia świecy to jak mocno trzeba się postarać zeby to zrobić szczerze nie sadze
Żaden problem przeciągnąć świece. Małe dopalające mają moment dokręcania chyba 16 Nm a to nie jest wcale dużo a świece głównie kilka Nm więcej. Trzeba z nimi delikatnie się obchodzić.
 
Dokręcanie świec chyba metoda uniwersalna jak nie masz klucza dynamometrycznego, to dokręcić ręką ile się da + 90 stopni. Przeciągnąć bardzo łatwo - wtedy podda się słabszy element, głowica albo świeca. Tutaj poddała się świeca.

Co do różnic - na oko nic nie widziałem, ale chiński rolex też wygląda, jak oryginał ;) Tak, jak nie kupuję zawieszenia TRW bo często jest podrabiane, tak samo nie kupuję NGK i oleju castrola. Po co się prosić o kłopoty.

Miejmy nadzieję, że pod głowicą wszystko będzie w porządku, nowy gwint i będzie auto dalej jeździć.
 
Dokręcanie świec chyba metoda uniwersalna jak nie masz klucza dynamometrycznego, to dokręcić ręką ile się da + 90 stopni. Przeciągnąć bardzo łatwo - wtedy podda się słabszy element, głowica albo świeca. Tutaj poddała się świeca.

Co do różnic - na oko nic nie widziałem, ale chiński rolex też wygląda, jak oryginał ;) Tak, jak nie kupuję zawieszenia TRW bo często jest podrabiane, tak samo nie kupuję NGK i oleju castrola. Po co się prosić o kłopoty.

Miejmy nadzieję, że pod głowicą wszystko będzie w porządku, nowy gwint i będzie auto dalej jeździć.
Pacjent będzie żył udało się wykręcić urwany fragment świecy nic nie trzeba gwintować - przy takich awariach zawsze jest wątpliwość czy świeca nie była przeciągnięta - ale patrząc na ilość wpisów na rożnych forach na temat rozpadających się podrób NGK można uznać że jednak należy uważać co się kupuje i co zakłada. Fotki z wyglądem świecy dodam wieczorem.
 
Dobra dobra, a od dołu świecy nic nie odpadło i nie telepie się po cylindrze teraz? Ja bym to 5x sprawdził.
 
ja kupuję świece iskry (tylko że żarowe) i jeżdzę już ponad rok.
Zresztą do każdego samochodu zawsze wkręcałem iskry ( o ile były takie w sklepach) i nigdy niw było problemu
 
Dobra dobra, a od dołu świecy nic nie odpadło i nie telepie się po cylindrze teraz? Ja bym to 5x sprawdził.
No chyba nie sadzisz że ktoś próbował to odpalać w takim stanie jakim jest ?? Po 1 trzeba uzupełnić ubytki w sprzęcie - brak cewki kabli pokrywy itd . j.w. Auto trafiło do warsztatu a nie do garażu i jeśli jest ryzyko uszkodzenia to nikt na niczym oszczędzać nie będzie. Dałem tylko sygnał że jest w sumie lepiej niż wyglądało to na 1 rzut oka i pacjent obejdzie się bez wiercenia i gwintowania.
 
Ostatnia edycja:
A jak świeca strzeliła, to auto pewnie stało z wyłączonym silnikiem?

Chodzi mi o to, że sam fakt wykręcenia jeszcze o niczym nie świadczy. Ceramika bardzo ładnie wchodzi między cylinder a tłok :) Ja bym tam profilaktycznie wlał z 5ml oleju 80W żeby w razie co wszystko wypluło wydechem. Nie twierdzę, że auto trafiło do garażu, tylko sugeruję.

PS. Często w garażu robia lepiej niż w warsztacie ;)

No chyba nie sadzisz że ktoś próbował to odpalać w takim stanie jakim jest ?? Po 1 trzeba uzupełnić ubytki w sprzęcie - brak cewki kabli pokrywy itd . j.w. Auto trafiło do warsztatu a nie do garażu i jeśli jest ryzyko uszkodzenia to nikt na niczym oszczędzać nie będzie. Dałem tylko sygnał że jest w sumie lepiej niż wyglądało to na 1 rzut oka i pacjent obejdzie się bez wiercenia i gwintowania.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra