Dymi na Niebiesko 2,4 jtd

lukas8512

Użytkownik
Rejestracja
Lis 16, 2011
Postów
35
Lokalizacja
Zbąszyń, Poland
Auto
Alfa Romeo 156 Berlina 2,4jtd 175koni ,2003r fl
witam posiadam alfe romeo 156 2003 fl 2,4 jtd 175koni i zaobserwowałem już drugi raz że gdy odpalę do po nocy i przejadę około 3 km spokojnie po czym na odcinku gdzieś 500 metrów depnę nu 1,2,3 (obroty do około 4tys ) i przy wieżdzie na posesje bardzo pomału na begu 1 ` niebieska kopcówa (bardzo mocna) z róry wydechowej. (ale przy wjeżdzie po zwolnieniu .wcześniej nie ).po postawieniu go pod garażem jeszcze na chodzie ale juz na biegu jałowym kopci jeszcze przez około 10 sekund i samoczynnie przestaje . co może być przyczyną tego , a może to normalne ???
 
nie chce Cie martwic kolego, ale prawdopodobnie oznacza to iz w silniku poza mieszanka paliwowo-powietrzna spalany jest rowniez olej. nie ubywa Ci oleju?
 
no właśnie ze nie zaobserwowałem żadnego ubytku nie dymi zawsze tylko raz po raz .po przyjeżdzie jak po tym jak przestało dymić ponownie depnełem mu i nic nie zadymiło po przyjezdzie pod dom

---------- Post added at 19:16 ---------- Previous post was at 19:14 ----------

ostatni raz tak zadymiło mi gdzies miesiąc temu to jest taka chwilówka i raz na jakiś czas
 
na zimnym nie bedzie raczej dymil bo zimny gesty olej nie przedsotaje sie do komory spalania, obecnie duze mrozy, jesli jezdzisz na krotkich odleglosciach to silnik moze sie nie rozgrzewac wystarczajaco wiec moze dlatego teraz nie dymi. proponuje dokladnie obserwowac poziom oleju na bagnecie
 
no ale to się właśnie dzieje na zimnym silniku tak jak pisałem po nocy wczorajszej przejade niecałe 3 km wolno i delikatnie po czym depnę mu tz but 1,2,3 odcinek około 300metrów hamuje wjeżdżam na podwórko bardzo powoli i automatycznie dymówa z wydechu przez kilka sekund nawet na biegu jałowym po około 10 sekundach przestaje dymić i jest ok powtórzę jazde i nie dymi nic i znowu jakiś miesiąc spokój i nie zadymi jutro rano pojadę tak samo jak dziś i będzie bez niebieskiego dymu (tylko dopoiero po jakimś czasie sytuacja się powtórzy) a może to jest przyczyna że ja w sumie większości pokonuje odcinki około dwa razy dziennie po 3 km do pracy większości nie przekraczając nawet 2 tys obrotów
 
Niebieski dym nie zawsze oznacza spalanie oleju silnikowego... Bardzej skłaniałbym sie do niedopalania paliwa w tym przypadku oleju napędowego.
Tylko, że taki przypadek miałem w stilo 1.9jtd przy zapalaniu zimnego silnika zakopciała na niebiesko, a na gorący już nie.
 
Ewentualnie mogą lekko puszczać uszczelniacze na zaworach. Ciekawe czy podczas jazdy nie puszcza Ci dymka gdy np. przykręcisz ja na 3 czy 4 i odejmiesz gaz. Wydaje mi się, że w przypadku oleju napędowego ten kolor jest raczej szarawy niż niebieski.
 
no właśnie że nie puszcza dymka jak próbowałem dzisiaj z bratem brat depnął ale na jałowym gaz w deche przez chwilke fakt troche zawiało takim szarym dymem ale to normalne troszke musi a nie tak jak dzisiaj że dymówa jak by ktos kable wypalał tylko że dym niebieski i nie miał jakiegoś mocnego specyficznego zapachu

---------- Post added at 20:06 ---------- Previous post was at 20:02 ----------

na drodze też sprawdzalismy jechał za mną i jak depłęm mu pod 4 tys obrotów to dymek w normie
 
Spróbuj nie odpalac auto prze kilka lub kilkanaście godzin (silnik zimny) i obserwuj, czy podczas rozruchu z wydechu wyleci taki niebieskawy dymek, a później spróbuj tak samo odpalic tylko jak zagrzejesz silnik.

W jakim stanie masz świece żarowe?Pali bez problemów?
Jak tam wygląda spalanie ON?
Jak z mocą?
Ewentualnie mogą lekko puszczać uszczelniacze na zaworach. Ciekawe czy podczas jazdy nie puszcza Ci dymka gdy np. przykręcisz ja na 3 czy 4 i odejmiesz gaz. Wydaje mi się, że w przypadku oleju napędowego ten kolor jest raczej szarawy niż niebieski.

A no widzisz - mi też sie tak kiedys wydawało:) Lekko puszczac to mogą, ale wtryskiwacze.
 
sprawdzałem niedawno a wiec tak przy zimnym silniku przy odpaleniu żadnego niebieskiego dymku nie ma. (odrazu po odpaleniu z wydechu nie leci nic po chwili dopiero zaczyna tak jakby para. po rozgrzaniu silnika odpalam i tez niebieskiego dymku brak. dymek w normie.
co do świec to nie wiem nie sprawdzałem odpala dobrze i na ciepłym i zimnym ale przy mocniejszych mrozach w okolicach OKOŁO -20/ - 25 to troszkę dłużej muszę kręcić.
hmmm spalanie mam powyżej post o spalaniu ( >>>ZA DUŻE SPALANIE W 2,4JTD 175KONI <<< ) t.z. pali mi przy delikatnej jedzie w mieście około 10 litrów( max 2 tys obrotów) przy tych temp. droga to około 3 km w jedną stronę i 3 km w drugą.(dziwi mnie to że komputer pokazuje średnie spalanie 5,8 - 6,8 litra trochę duża różnica co do rzeczywistości . co do mocy to nie mogę się wypowiedzieć zbytnio bo nie mam długo tego samochodu ale wydaje mi się jak by troszkę słabszy ,no ale to może być kwestia przyzwyczajenia do 175 koni bo wcześniej miałem audi a4 z 110koniami .
 
Mi dymił tak jak piszesz, czasem na niebiesko i identycznie na jałowym tylko Fiat 1.9 TD, do wymiany była pompa. Tylko że tam było zwykłe TD i zwykła pompa rozdzielaczowa,nie CR. U ciebie może być jednak tak samo coś nie halo z podawaniem paliwa (za dużo albo w złym momencie). Skupił bym sie nad wtryskiwaczami na początek,któryś może sie wieszać czasem,lać,nierówno rozpylać itp
 
Zapieczone pierścienie olejowe ,jeśli kopci po nocy
 
to nie jest tak że zawsze i że po nocy raz kiedyś i po przejechaniu jakiegos kawałka drogi około 3km wolno , poczym po wdepnieciu pedału gazu do dechy i przejechaniu tak około około 300metrów. poczym zwolnieniu i właśnie po zwolnieniu do prędkości marszowej i zatrzymaniu się zaczyna sie kopcówa z wydechu i trwa przez około 20sekund poczym samoczynnie przestaje
 
zdecydowanie masz coś nie tak, takie spalanie to nie jest norma, mam ten sam silnik tylko 140km i nie żebym muskał gaz - spalanie w mieście max 8 a jak jeżelibym tak jak ty do 2k obrotów... to w sumie nie wiem bo tak nie potrafię :)
 
zdecydowanie masz coś nie tak, takie spalanie to nie jest norma, mam ten sam silnik tylko 140km i nie żebym muskał gaz - spalanie w mieście max 8 a jak jeżelibym tak jak ty do 2k obrotów... to w sumie nie wiem bo tak nie potrafię :)

ale według wskazań komputera czy według tankowań ??
tak trochę na obronę swoją to patrz. rano 3 km przez miasto do pracy i po 8 godz. powrót znowu 3 km wieczorkiem jakiś ewentualnie wyjazd też 3 km w jedną i drugą strone silnik cały czas zimny i nie dogrzany , wątpie czy sanie się wogóle zdąży wyłączyć. MOŻE TU LEŻY PRZYCZYNA TAKIEGO SPALANIA ? hmmmmm... . juz sam nie wiem.
JEŻELI CHODZI O SPALANIE
 
Ostatnia edycja:
ale według wskazań komputera czy według tankowań ??
tak trochę na obronę swoją to patrz. rano 3 km przez miasto do pracy i po 8 godz. powrót znowu 3 km wieczorkiem jakiś ewentualnie wyjazd też 3 km w jedną i drugą strone silnik cały czas zimny i nie dogrzany , wątpie czy sanie się wogóle zdąży wyłączyć. MOŻE TU LEŻY PRZYCZYNA TAKIEGO SPALANIA ? hmmmmm... . juz sam nie wiem.
JEŻELI CHODZI O SPALANIE

No jeżeli tak jezdzisz to mnie spalanie rzędu 10l wcale nie dziwi... Silnik nawet nie zdąży sie zagrzac do 50st.C a tu już go gasisz. Dodatkowo mamy zime, większe obciążenie dla układu zapłonowego, wytwarzanie prądu i całego układu elektrycznego który to bardziej obciąża silnik.
 
ale według wskazań komputera czy według tankowań ??
tak trochę na obronę swoją to patrz. rano 3 km przez miasto do pracy i po 8 godz. powrót znowu 3 km wieczorkiem jakiś ewentualnie wyjazd też 3 km w jedną i drugą strone silnik cały czas zimny i nie dogrzany , wątpie czy sanie się wogóle zdąży wyłączyć. MOŻE TU LEŻY PRZYCZYNA TAKIEGO SPALANIA ? hmmmmm... . juz sam nie wiem.
JEŻELI CHODZI O SPALANIE


tankowań, przed liftem nie było komuterka co pokazywał spalanie :)

może nie tak ekstremalnie,że tylko 3 km i stop, tak dwa razy dziennie do pracy ale w ciągu dnia też jeżdżę.
 
sprawdzałeś wąż spływowy od turbiny czy nie jest zagięty i czy jest drożny??? i czy strona wydechowa od turbo nie jest czarna, mokra od oleju??? żadne uszczelniacze ani pierścienie, nie straszcie kolegi:)
 
a wiec tak o przeglądzie moim okiem i kompem wyszło tak jazda po odpięciu przepływki praktycznie się nie zmieniła( moc). węże na 98%szczelne od i do turbiny jedynie ta taka charmonijkowata rura wchodząca do turbiny bardzo ale to bardzo delikatnie tak jak by ciutkę od oleju spocona.komputer żadnych błędów nie miał.hmmm zaskoczenie to filter powietrza wyglądał jak po drugiej wojnie światowej(tragedia),wymieniłem go na nowy( może to była przyczyna spalania )
mam pytanko ciekawostkę .tz jaką najmniejszą wartość spalania powinien pokazywać komputer samochodu? bo mi przed wymianą pokazywła 3,6 litra a teraz ku mojemu zdziwieniu 2,0litry czyli mała zmiana hmmm.niech wypowią się inni.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra