Trzeszczące plastiki w kabinie

KornelPL

Nowy
Rejestracja
Wrz 5, 2009
Postów
611
Wiek
38
Lokalizacja
Stalowa Wola/Nisko
Auto
AR 156 1.8 TS 140KM 2001/2002 - była. 159 2.2 JTS - jest.
Witam,
Zanim zaczne o istocie problemu to opisze swoja postawe - jestem strasznym purysta i pedantem. Nie toleruje kiedy cos jest brudne, skrzypi, piszczy, lepi sie lub nie dziala. Jestem na tyle konsekwetny, ze kiedy moja drukarka Canon ip3600 odmowila w sposob stanowczy wpolpracy w czsie kiedy byla mi nieodzwonie potrzebna postanowilem skrocic jej i moje meki poprzez posluzenie sie do teg celu 5kg siekiera dziadka. I wcale tego nei zaluje, ba! nawet mi ulzylo. Siekiera tez ma sie dobrze.

Auto ma 142 tys prawidzwego przebiegu. Ksiazka seriwsowa, 1 wlasciciel i to z polskiego salonu, prawidlowy odczyt z odometru. Od 2002 r. na naszych drogach. Wnetrze ogolnie w bardzo dobrym stanie, deska wyglada wrecz jak nowa. ) pekniec czy rys. CALA deska trzeszczy na wybojach. Trzeszczy i strzela ! Do tego trzeszczaca podsufitka ktora od czasu do czasu trzeba przyciskac do dachu zeby strzelac przestala. Wszystkie drzwi trzeszcza i to zarowno w okolicy uchwytu (nie klamki) jak i tapicerki. Maskownice glosnikow trzeszcza.... I cos najgorszego - od jakiegos czasu cos doslownie grzechocze w okolicy konsoli nawiewow albo zegarow/przelacznikow wycieraczek - po prostu na wybojach chrupie jak licznik geigera w trakcie pracy. NIe moge zniesc tego dzwieku. Po prostu szal mnie bierze. Ale niby wszystko jest na swoim miejscu... Na koniec tylko drobne porownanie za ktore bede tutaj odrzegnywany od czci i wiary ale musze to napisac. Kolegi Audi A4 2002/2003 r 1.8T z przebiegiem ponad 200tys km i.... kabina cichutka ! materialy wykonczeniowe szlachetne - innego okreslenia nie znajduje. Ale dobra nowszy model, nieco nowsze auto. Audi mojego wujka B4 z 1994r. 2.0 w benzynie 260tys przebiegu (a naprawde pewnie x2) od 5 lat u wujka. W czasie jazdy totalna cisza - moje auto pewnie sie rozpadnie zanim dozyje takiego wieku. Naprawde rzecza skandaliczna jest, ze to jest niby auto klasy premium. Az nie moge sie nadziwic patrzac na fakture z krakowskiego salonu alfy romeo gdzie poprzedni wlasciciel gotowka zaplacil za auto 86.950zl.

P.S.

Z ta siekiera wcale nie zartuje.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Spadłem z krzesła czytając twojego posta. Czekam na zdjęcia z akcji z siekierką dziadka :)
 
No tak od 2002r. Auto jest zrobione w pazdzierniku 2001r a gosc kupil je w lutym 2002 r. i od tego momentu jezdzi po polskich (naszych) drogach. Mam nawet fakture z salonu Viamot Kraków
 
ROZPIERDOLEkabine mojej alfy

Jak to powiedział kiedyc J.C " Alfa Romeo are for nice people" czy jakoś tak:)

Tak na marginesie to jedyne co pozostaje to na spokojnie wypsikać jakimś silikonowym WD40 itp wszystkie miejsca gdzie może klekotać... Tylko na spokojnie i bez prowizorki, bardziej chodzi o zakamarki niż powierchowne psikanie:)

U mnie tam nic nie trzaska a auto mam z 1999 roku niestety przez 11 lat nie miała przyjemności jezdzić po naszych duktach..
 
Biorąc pod uwagę Twoją pedantyczność w złączeniu z Włoską precyzją montażu wieszczę rychły romans kokpitu z 5kg siekierą dziadka.
 
rozwal siekiera , pokaz fotki i idz do lekarza.
 
a może kolego jesteś sama sobie winien zbyt dużym dbaniem o nią i stąd mojej pytanie jak dbałeś o deskę i wszystkie elementy, które trzeszczą - zbyt dużo plaka lub innego środka do konserwacji tapicerki.
 
Tyyy jak będziesz roz....al siekierą Alfę to daj znak.

Oddam ci za nią VW Polo Classic z elektryką, klimą i LPG. Gwarantuję że auto z 97` i nic nie stuka, nie skrzypi
 
Moim zdaniem kolego warto byłoby rozebrać cały kokpit tz. deskę rozdzielczą i wszystkie boczki razem z podsufitką. Kupić nowe zatrzaski na allegro. Pewnie poluzowały się zaczepy, śrubki, zatrzaski i stąd ten problem. Wiem, dużo roboty i zachodu, ale jeżeli rzeczywiście jesteś pedantem to musisz to zrobić. Mi przy prędkości 80km/h delikatnie wibruje boczek od pasażera przód. Ale to nie jest denerwujące bo trwa tylko chwile :) Też jestem pedantem, ale życzę wytrwałości, bo widzę, że jesteś bardzo nerwowy ;/
 
W 156 deska ma tendencję do trzeszczenia - ten typ tak ma.
Mój znajomy zdemontował całą deskę, w newralgicznych miejscach powklejał filc i nastała cisza.
 
W 156 deska ma tendencję do trzeszczenia - ten typ tak ma.
Mój znajomy zdemontował całą deskę, w newralgicznych miejscach powklejał filc i nastała cisza.

Witam,

A ktore sa to 'newralgiczne' miejsca ? i co Twoim zdaniem moze doslownie grzechotac w okolicy zegarow ? Bylbym tez wdzieczny gdyby ktos napisal mi jak rozebrac drzwi jak to jest montowane.

---------- Post added at 09:58 ---------- Previous post was at 09:54 ----------

Biorąc pod uwagę Twoją pedantyczność w złączeniu z Włoską precyzją montażu wieszczę rychły romans kokpitu z 5kg siekierą dziadka.
Wlasnie. Slynna jakosc bylejakosc. Nic dziwnego, ze Francuzi czy Niemcy chcac kupic Fiata Pande koniecznie szukali auta z fabryki w Tychach a nie z Italii. Jesli producent nic z tym nie zrobi to moja pierwsza i ostatnia alfa.
 
Przyjrzyj się drzwiom to będziesz widział że przy klamce masz zaślepkę a pod nią śrubkę, przy uchwycie do zamykania pod gumką też są śrubki i jeszcze dwie pod głośnikiem a później musisz oderwać boczek od drzwi. Jedna uwaga do twoich problemów to powiem tylko tyle że jak w samochodzie nic nie słychać to znaczy że stoi w warsztacie ;)
 
Jedna uwaga do twoich problemów to powiem tylko tyle że jak w samochodzie nic nie słychać to znaczy że stoi w warsztacie ;)

jesli zdobede dzis chwile czasu to nawet narkrece filmnik zeby was zademonstrowac jak to wszystko sie telepie. Rozumiem ze w 10 letnim aucie moze cos byc nie tak ale jak doslownie wszystko sie telepie to juz przesada i uwage na to zwrocila nawet moja zona. Naprawde bardzo przykladam uwage do dokladnosci i starannosci - inny przyklad ? Na uczelni kolezanki wiedzialy ze jak maja tluste wlosy to moga naweet do mnie nie podchodzic bo i tak z nimi nie bede gadal. Dla kogos moze sie to wydawac dziwne ale ja bardzo wiele wymagam od samego siebie i conajmniej polowe tego wymagam od innych. Nigdy nie zajmuje sie praca ktora wykonam po lebkach. Na przyszlosc zycze wam kiedys jak bedziecie kupowac auto uzywane zebyscie trafili na ajuto od goscia takiego jak ja. wiem, ze to nieskromne ale naprawde staram sie zeby bylo w stanie idealnym. To samo odnosi sie do moich pior, zegarkow, butow czy papierosnic.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra