Czyja to 156??

Gdybym dużo nie jeździł to też nie ruszałoby mnie czy pali 8 czy 15 :) Ale niestety jeżdżę sporo i jestem zwolennikiem Diesli.
 
Diesel jest dla starszych ludzi, aaaale kolega widze ze nie jezdzi alfa wiec... nie rozumie tego:PP
Wiem że się wtrącam miałem TS-a, a teraz mam JTD i muszę powiedzieć że JTD jest bardziej chętne do zwiększania mocy. Diesle mają duży potencjał do podniesienia mocy i momentu, i naprawdę dają dużą frajdę z jazdy.
 
Bez obrazy ale JTD na takie sam potencjał jak benzyna z turbem, porównywanie potencjału silnika wolnossącego z doładowanym to chyba lekko bez sensu jest
 
Sasza,według Twojej teorii cała europa zachodnia to "starsi ludzie" w takim razie :D Ja tam się nie obruszam bo mam 32,na emeryturę się nie wybieram narazie ale... porównywanie diesla do benzyny jest bez sensu całkowicie. Wszystko jest do czegoś. Lepiej trzymać się założonego tematu.
 
Gdybym dużo nie jeździł to też nie ruszałoby mnie czy pali 8 czy 15 :) Ale niestety jeżdżę sporo i jestem zwolennikiem Diesli.
dopóki nie zacznie się dupczyć....bo diesel piękny jak "swieży" potem zaczynają się schody..... Jakby w mojej Alfie padło turbo i common rail to taniej chyba by było kupić tą 3.0 niż naprawiać obecne pudło....Róznica w paliwie juz zerowa . Jedynie spalanie na korzysc diesla przemawia..Z kolei ja bym wolał dobrą instalke gazową i przecudne dzwięki V6 na przelocie niż moje 2,4 Jtd mimo ,że też cudnie warczy ale to nie to samo . Ale cóż -tak wyszło. Następna będzie V6:D
 
każdy ma swoje upodobania:) ja osobiście też wolę benzynę, bo ten dźwięk przy wysokich obrotach to muzyka dla moich uszu:) a co do spalania to jakbym chciała oszczędzać to bym kupiła seicento z gazem:P a wracając do tematu, to naprawdę nikt nie kojarzy czyja to alfa??
 
Diesel jest dla starszych ludzi, aaaale kolega widze ze nie jezdzi alfa wiec... nie rozumie tego:PP

A cóż to za duma spowodowana posiadaniem Alfy? Śmigam Lybrą 2.4 JTD 150KM i szczerze powiedziawszy wolałbym ten silnik w 156 niż TS'y bardziej awaryjne od JTD. Nie wpominając już o tym że motor który mam w Lybrze przy małej ingerencji w mapy idzie na 180KM samymi limiterami. Jedni lubią diesle drudzy benzyne. Każde rozwiązanie daje sporo frajdy z jazdy. Nie ma się co wzajemnie obrażać z powodu preferencji jednostek napędowych :)
 
Taa właśnie, "a jak padnie turbo" to się nie opłaca naprawiać pudła. Jak ktoś ma "pudło" to nic dziwnego :P Ale panewki z wariatorami jak się wysypują co chwila na forum to się opłaca :P Olcia Seicento z gazem to nie takie oszczędne wozidło wcale jak się wydaje ;) jak ktoś sprzeda seicento dopiero mówi "to gówno mi 9 l gazu paliło plus wacha na rozpałke..."
 
oj tak sobie napisałam, bo mi akurat to wpadło do głowy:P ale serio nikt nie kojarzy tej alfy??
 
A ja nadal wyznaję "starą szkołę" Alfa Romeo, że zagazowanie Alfowskiego V6 to profanacja ... gdybym miał to zrobić, kupił bym diesla (co z resztą też uczyniłem) ;)
 
Taa właśnie, "a jak padnie turbo" to się nie opłaca naprawiać pudła. Jak ktoś ma "pudło" to nic dziwnego :P Ale panewki z wariatorami jak się wysypują co chwila na forum to się opłaca :P Olcia Seicento z gazem to nie takie oszczędne wozidło wcale jak się wydaje ;) jak ktoś sprzeda seicento dopiero mówi "to gówno mi 9 l gazu paliło plus wacha na rozpałke..."
Ja cie prosze....Nie ciągnij za słowa bo akurat ja nie żałuje autu bo ładuje w niego więcej niż we swoją kobite:P , "pudło" se tak padło ...Pozatym ja się akurat w Alfie odnosiłem do V6 , bo to jedyne słuszne silniki..T.S dla mnie to pomyłka....panewki , wariatory chyba z plastiku zrobione...Mi chodzi tylko o to ,że jak auto ma 10 lat i 300tkm na plecach to zaczyna się kaszanic i o ile w benzynie wymieniasz swiece i filtry za garsc miedzi tak w dieslu szykowac sie trzeba na turbo, wtryski , dwumas co daje kwote zblizoną całemu samochodowi....Co do gazowania V6 to też jezdząc BMW byłem przeciwny ale lepiej jezdzić V6 na dobrym gazie niż wspomnianym sejem bez niego za te same pieniadze.....I fakt Sei pali 9 gazu na starej instalacji....Sekwencja dobra pali ok 5% więcej gazu niż beny więc spalanie rzędu 15 l gazu w V6 to jakby diesel palący 7-8....Kwestia kto co woli....Ja jestem zwolennikiem "mruczenia" bo auto ma do mnie przemawiac po wcisnieciu pedału gazu a V6 to już jak chór koscielny hehhehe:D
 
Nie bierz/cie nic do siebie,jest to luźna dyskusja która i tak dużo zeszła z toru tematu. V6 rzeczywiście i u mnie wywołuje dreszczyk emocji :) W benzynie najbardziej podoba mi sie... że jest dużo ciszej w środku :P Tak to dużo bardziej odpowiada mi charakterystyka diesla,a co tam, niech se będzie dziadkowy :P ...niech padają turbiny :P

Przy czym benzyna nawet w gazie nie miała by racji bytu u mnie bo wybrałem tryb pracy który często zmusza do pierdyknięcia trasy ponad 3000 km, żaden "gaz" by mi się nie przydał bo szukanie specjalnie stacji po drodze w niektórych krajach nie miało by sensu,bena droga i dużo zużywa a diesel schodzi mi do 5,7l przy przelotowej 140-150.... :rolleyes:
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra