Stukanie jak z maglownicy...

alfastar

Nowy
Rejestracja
Kwi 23, 2011
Postów
146
Lokalizacja
Radom/Warszawa
Auto
Alfa Romeo 156 1.6 TwinSpark
Witam,
Jakies 2 miesiace temu wymienialem zawieszenie w mojej alfie i po odebraniu auta z warsztatu ciagle cos pukalo tak jaakby w zawieszeniu.. Pojechalem na drugi dzien spowrotem do mechanika i stwierdzil ze zawieszenie jest sztywne a te stuki ktore slychac to maglownica... Dzwieki nastepuja na nierownosciach , wybojach.. Przy tym dzwieku majta mi kierownica w lewa strone .

Czesci zawieszenia ktore byly wymieniane to dolne wahacze , drazki kierownicze , laczniki stabilizatora, gumy na tej belce ktora idzie od kolo do kola ( zapomnialem jak sie nazywa) dzis zajrzalem pod auto szukajac jakiejs rdzy...rdzy nie znalazlem ale za to zrobilem zdjecie drazka kierowniczego... Jest pod nim jakas belka/drazek, nie wiem co to jest.. Ociera sie o drazek kierowniczy .. Guma jest przetarta.. Palca nie mozna tam wlozyc.. Moze jest odwrotnie ta belka zamontowana odwrotnie? Moze to ona uderza na wybojach o drazek kierowniczy i jest to majtniecie i stuk..? Moze magiel jest caly.. Co o tym sadzicie ?

Przepraszam za brak polskich znakow, pisze z telefonu.

Pozdrawiam
Maciej

Wysłane z mojego GT-I9070 za pomocą Tapatalk
 

Załączniki

  • uploadfromtaptalk1346707236329.jpg
    uploadfromtaptalk1346707236329.jpg
    115.8 KB · Wyświetleń: 1,028
No widać na pierwszy rzut oka ze drążek stabilizatora odwrotnie jest założony, wytłucze Ci maglownicę do końca. jedź do gościa jak najszybciej i niech poprawia. Masz rację co do stanu sytuacji, do wymiany na pewno osłony, drążki powinny być całe ale nie wiadomo jak po tym będzie się miała maglownica. jeśli dużo nie jeździłeś to może kilka stuknięć jej nie uszkodzi.
 
Ostatnia edycja:
Maglownica rzadko daje o sobie znać pukaniem na dziurach bardziej myszkowaniem kół, bez zbytnich odgłosów.
 
Maglownica rzadko daje o sobie znać pukaniem na dziurach bardziej myszkowaniem kół, bez zbytnich odgłosów.
Stukać też potrafi na wybojach. Miałem do czynienia z takim przypadkiem jak odwrotnie założony stabilizator i okazało się że po 3 dniach od wymiany całego zawieszenia z przodu coś stuka przy najechaniu na garb lub dobiciu przodem i okazało się że trafiło maglownice. Takie wyrobiło luzy że się tłukła już strasznie ale o dziwo nie ciekła.
 
Kwasnybartek-identyczna sytuacja jak u Ciebie.. Te same objawy mialem po wyjechaniu z warsztatu..

Czyli mowicie ze drazek jest zle zalozony.. Czy napewno? Musze byc pewny w 100% pojade do warsztatu zeby to naprawiali na wlasny koszt... Najgorsze jest to ze nie mam zadnego pokwitowania ze bylo robione zawieszenie i kto skladal samochod.... :/

Wg mnie powinni naprawic ta szkode, jesli uszkodzilo mi to maglownice to tez powonni ja zregenerowac na wlasny koszt.

Wysłane z mojego GT-I9070 za pomocą Tapatalk
 
Za takie coś zabić to mało. Jedno naprawią- drugie zniszczą. Dobrze, że wahaczy nie pozakładali odwrotnie.
Niech teraz naprawiają na własny koszt.
 
Wyslalem MMS do mechanika za zdjeciem (z tego wzgledu gdyz ja jestem w warszawie a mechanik w radomiu) potem zadzwonilem do niego stwierdzil blad i kazal przyjechac zeby to poprawic. Powiedzial ze to ktorys z mlodych chlopakow skladal mi alfe..

Wazne ze to poprawia.
Ciekawe co zrobia jesli magiel sie uszkodzil hmm?

Wysłane z mojego GT-I9070 za pomocą Tapatalk
 
Każdy kilometr z takim (de)stabilizatorem odbije się na przekładni.
Wg mnie to przynajmniej drążki z osłonami do wymiany. Ciekawe jak się mają świeżo wymienione gumy stabilizatora i łączniki.
A "młody" to powinien teraz sam wszystko poprawiać.
 
Zgadza sie.. Ja zaplaciken za zawieszenie a popsuli co innego. Szkoda nie z mojej winy. Pojade do mechanika i musze wyjechac sprawnym autem... a kto zaplaci za czeci to nie wiem ale napewno nie ja.

Wysłane z mojego GT-I9070 za pomocą Tapatalk
 
Nie no najlepiej to na młodego zwalić :) Sam byłem w takiej sytuacji jak szef sam samochód zepsuł i zwalił przed klientem na młodego :)
 
Czyli mowicie ze drazek jest zle zalozony.. Czy napewno? Musze byc pewny w 100% pojade do warsztatu zeby to naprawiali na wlasny koszt..
Sto procent ze jest odwrotnie drążek a co za tym idzie gumy na nim są odwrotnie założone bo inaczej by nie weszły na swoje miejsce, czyli cały stabilizator do poprawy.

Wg mnie to przynajmniej drążki z osłonami do wymiany.
Drążki powinny być ok bo stabilizator jeżeli nie jest przesunięty w którąś za stron to uderza co najwyżej w to zgrubienie na samym początku drążka nie wyrządzając zniszczeń a przy skręcie tłucze po siłowniku od przekładni więc obstawiam że drążki będą ok.
 
no czegoś takiego to jeszcze nie widziałem - ciekaw jestem co za magik montował stabilizator i że jakoś nie przeszkadzało mu to że haczy o drążek... Boże...
 
Haha, czegoś takiego nie widziałem jeszcze. Co za idiota to montował.
Drążek raczej nie odwrotnie założony, tylko końcówka drążka zamontowana lewa na prawą stronę i odwrotnie. Co za jełop.
 
Dziś odstawiłem Alfę do warsztatu, zapytałem mechanika o koszty. Przyznał mi rację i powiedział ze to błąd z ich winy i nie będę musiał nic płacić, tak więc jest ok :) Alfę odbiorę w poniedziałek albo wtorek, dam znać jaki będzie efekt ;)
 
A wiec odebralem dzus Alfe i stuki ucichly wszystko jest ok kierownica juz mi nie majta na boki :-) jestem zadowolony ;-)
Dziekuje za pomoc temat uwazam juz za zamkniety :)

Wysłane z mojego GT-I9070 za pomocą Tapatalk
 
Szok ... zakład, który przyznał się do winy i naprawił na swój koszt. Dobra rada - już tam nic nie rób :)

Wysłane z mojego GT-I9000
 
Amortyzatory
Powrót
Góra