stuki puki - przód strona lewa - chyba coś z maglownicą

rustupl

Nowy
Rejestracja
Cze 23, 2012
Postów
292
Lokalizacja
Bytom
Auto
156 2.4 '03
Siemka.

No i się zaczęło - od kilku dni (może max dwóch tygodni) słyszalne jest takie głuche pukanie przy najazdach na poprzeczne nierówności.

Dzisiaj w garażu postanowiłem sobie poprzeglądać przedni zawias. Jako że stukanie słychać bardziej przy najazdach kołem lewym to i od niego zacząłem.
Na pierwszy rzut oka wahacze ok, końcówka drążka kierowniczego też - ALE !! przy szarpaniu kołem na boki sama końcówka siedzi sztywno natomiast słuchać stuknięcie wewnątrz maglownicy. Na kole prawym taka sytuacja miejsca nie ma.

Czy to jest oznaka tego, iż maglownica nadaje się do regeneracji ? Samych wycieków nie zauważyłem.

W jaki sposób można się bardziej upewnić co do wspomnianej usterki ?

Jeśli się potwierdzi będę miał oczywiście jeszcze kilka pytań ;-)

Pozdrawiam
 
jak jest szczelna nie ma wycieków i jest olej w niej to nie powinno być kłopotu. a może jakiś zaczep trzymający maglownicę się poluzował ?
 
Jęśli Ty czy poprzedni urzytkownik długo jeździł z dojechanym zawisem to maglownica może być do regeneracji. A dolny wachacz jest ok? U mnie tez puka lewa strona na początku tez wydawało mi się,że wachacz ok ale po gruntownym obejrzeniu jednak to on jest winowajcą
 
albo zwal kolo, wyczep drazek i wtedy zobaczysz co wali
 
ok - zwale koło (hehehe dobre), odłącze drążek i wtedy zobacze. Ewentualnie jeśli znajde namiary na jakaś dobrą stację diagnostyczną, a nie do pania Henia który czasy świetności swojej wiedzy zatrzymał na dużych fiatach i polonezach (bez obrazy ale wiadomo o co chodzi) to i tam się wybiorę.

Jak tylko czegoś się dowiem będę kontynuował temat.
 
Proponuje obejrzeć jeszcze gumy drążka stabilizatora jak i jego końcówki.
 
ja mam podobnie, wahacze zmieniałem jakiś czas temu sukcesywnie a z samego początku gumy i stukanie ucichło, po paru miesiącach wróciło i padło na łączniki stabilizatora oraz lewy drążek kierowniczy, wymieniłem, ucichło na dwa dni, nie wiem co dalej, jutro chyba też faktycznie odczepię końcówkę drążka i sprawdzę magiel
 
Siemka.

No i się zaczęło - od kilku dni (może max dwóch tygodni) słyszalne jest takie głuche pukanie przy najazdach na poprzeczne nierówności.

Dzisiaj w garażu postanowiłem sobie poprzeglądać przedni zawias. Jako że stukanie słychać bardziej przy najazdach kołem lewym to i od niego zacząłem.
Na pierwszy rzut oka wahacze ok, końcówka drążka kierowniczego też - ALE !! przy szarpaniu kołem na boki sama końcówka siedzi sztywno natomiast słuchać stuknięcie wewnątrz maglownicy. Na kole prawym taka sytuacja miejsca nie ma.

Czy to jest oznaka tego, iż maglownica nadaje się do regeneracji ? Samych wycieków nie zauważyłem.

W jaki sposób można się bardziej upewnić co do wspomnianej usterki ?

Jeśli się potwierdzi będę miał oczywiście jeszcze kilka pytań ;-)

Pozdrawiam

Miałem dokładnie tak samo jak Ty, t.zn. pukało mi przednie prawe zawieszenie lekko, wymieniłem komplet cały przód i po robocie okazało się, że coś głucho puka na poprzecznych nierównościach po stronie lewej:// Po rozebraniu i sprawdzeniu poprawności wykonanych prac wszystko było bez zastrzeżeń poza właśnie maglownicą.
Dałem ją do regeneracji i od tamtej pory spokój nic nie stuka cisza jak makiem zasiał:D
 
no i wybiłem gałeczkę ;-) hehe

Jako tako na samym zawieszeniu (wahaczach) luzu/stuków nie uświadczyłem.

Przy szarpaniu za gałkę a wsumie bardziej pchaniu jej w stronę magla słychać delikatne popukiwanie. Wymaga to trochę siły, no ale bez chodźby tarczy hamulcowej jako dźwigni ciężko jest tym machać. Wydaje mi się więc, że mam tam coś nie tak. Jeszcze wybiorę się na jakąś stację w celu potwierdzenia, lecz najpierw muszę znaleźć jakąś dobrą.

Jak ktoś ma coś ciekawego do powiedzenia to czekam na sugestie, ewentualnie potwierdzenie moich przypuszczeń ;-)
 
No w Alfie w zawiasie pukać może wszystko:D ...Ja po wymianie kompletnie całego i zakupieniu magla całego ...stuki miałem z lewej strony....i po wielu nieprzespanych nocach okazało się że poduszka silnika była naderwana i mocowanie przegubu wewnętrznego waliło po mocowaniu wahacza dolnego bo silnik z lewej strony opadł o centa...Nawet na stacji diagnostycznej nie potrafili tego znależc choć stukało....Wkońcu po szarpaniu brechą silnika doszedłem do tego co jest grane...
 
wyrok zapadł, luzy na maglownicy, minimalne ale jednak stuki dochodzą. Dużo to roboty z wymianą tego zestawu naprawczego?
Bo same wyciągnięcie magla to chyba nie problem?
 
Z tego co tam widziałem to roboty trochę jest, magla nie wyciągniesz w bok, w dół to trochę wyciągania jest (3h roboty jak wie się co robić), do tego pomijając już kłopotliwe wyciąganie to wymieniając uszczelki luzu nie skasujesz, kwestia tulejek, zębatki i listwy zębatej. Sam ponowny montaż maglownicy do kupy jest kłopotliwy żeby nic nie zapowietrzyć, i nie zepsuć uszczelek. Jeśli z niej nie cieknie a luz jest minimalny po prostu to zostaw, i obserwuj dalszy rozwój sytuacji.
 
no od małego luzu się zaczyna a później może się wysrać na drodze i to jest dopiero kłopot szczególnie że nie jestem u siebie...

kto zna firmę miejsce w okolicy Wrocławia bądź samym Wrocławiu ewentualnie strony Ostrowa WLKP bądź Kalisza gdzie regenerują i wymieniają przy tym na miejscu?
 
Mówiłeś o cytuję "minimalnym". Jeśli jest faktycznie minimalny to możesz ewentualnie sprawdzić, podkręcić na śrubie regulacyjnej/dociskającej wałek do listwy. Nie pomoże czyli luz na tulejkach teflonowych. Koszt zestawu naprawczego 200-250zł, robocizny 400-500zł z montażem magla i to jak się uprzesz to wykonasz samodzielnie. Jeśli chodzi o regenerację z przyszlifowaniem/chromowaniem no to kasa jest większa i nie wykonasz tego sam. Tyle że tu jest pytanie czy nie opłacalniej jest zakupić nową maglownicę...
P.S. Przyjmuje się że luz DO 10 stopni (2 grube paluchy) na kole kierowniczym jest jeszcze w normie i nie jest niebezpieczny.
 
Nowej nie kupi raczej...W intecarsie można kupić regenerowaną przez Laubera z 2 letnia gwarancją za ponad 1000pln. Wiem bo sam kupiłem
 
luzów na kierownicy raczej nie ma, nie wyczuwam przynajmniej. Jedynie luz na tulejkach
 
W Bytomiu na Szombierkach gosc mi zaspiewal 1000 za regenracje pelna razem w wyjeciem i wsadzeniem.
Postaram się znaleźć jeszcze jakiś warsztat co się tym specjalizuje w celu porównania
 
Jeśli macie luz na maglownicy z lewej strony, to tej tulejki nie ma w zestawie naprawczy. Trzeba dotoczyć. I nie warto regenerować całego magla. Nawet nie trzeba go wyciągać. Mnie mechanik zrobił to bez wyciągania. Wyjął samą tulejkę z metalowym kołnierzem który ją przytrzymuje. Da się.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra