Swieci sie kontrolka awari wtrysku!! Auto nie odpala.

  • Autor wątku Autor wątku Guciorro
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Guciorro

Guest
Podczas jazdy zaswiecila sie kontrolka wtryskow nic sie nie dzialo wiec pojechalem dalej palilem gasilem i wszystko ok do chwili kiedy auto postalo klka godzin i pojawil sie problem z odpaleniem!! Silnik łapie ale nie moze wejsc na obroty po wylaczeniu rozrusznika gasnie!! Bezposrednie wtrysniecie startera tez nic nie daje obroty sa troszke wieksze ale zaraz silnik gasnie ( na tej podstawie wykluczam awarie wtrysku i pompy paliwa!)
 
Ludzie, nauczcie sie wkoncu ze jak wywala blad to podpiac pod komputer, tu sie nie wrozy, marchewa oznacza bardzo wiele usterek.
 
Mi się też to zapala ale po jakimś czasie gaśnie :) Zazwyczaj zapala się jak wpadnę w dziurę i gaśnie w ten sam sposób. Może być walnięty jakiś czujnik ?? Bo po zapaleniu nic się nie dzieje tylko mi świeci i denerwuje...
 
ale tu nie zapala bede naprawial sam i pasuje wiedziec od czego zaczac mam ja juz w garazu i do soboty potrzebuje jakies naprowadzenie co moze byc przyczyna podejrzewam ze to czujnik polozenia walu albo swiece do wymiany
 
ale tu nie zapala bede naprawial sam i pasuje wiedziec od czego zaczac mam ja juz w garazu i do soboty potrzebuje jakies naprowadzenie co moze byc przyczyna podejrzewam ze to czujnik polozenia walu albo swiece do wymiany

Podłącz auto pod komputer.
 
zaczac nalezy od podpiecia pod komputer i trzeba sie z tym pogodzić. marchewa informowac moze o kazdym błedzie ktory moze zaistniec w komorze silnika.
 
Podczas jazdy zaswiecila sie kontrolka wtryskow nic sie nie dzialo wiec pojechalem dalej palilem gasilem i wszystko ok do chwili kiedy auto postalo klka godzin i pojawil sie problem z odpaleniem!! Silnik łapie ale nie moze wejsc na obroty po wylaczeniu rozrusznika gasnie!! Bezposrednie wtrysniecie startera tez nic nie daje obroty sa troszke wieksze ale zaraz silnik gasnie ( na tej podstawie wykluczam awarie wtrysku i pompy paliwa!)
podejrzewam ze to czujnik polozenia walu albo swiece do wymiany
Mam wrażenie że całkiem w złą stronę idziesz. Jeśli by to był czujnik położenia wału to byś tak sobie nie odpalał beztrosko po zgaszeniu bo przy usterce tego czujnika jest problem z odpaleniem ale gorącego silnika, jak ostygnie to zapala. W końcowej fazie awarii silnik nie odpala.
Swiece? Można próbować nie zaszkodzi wymienić ale też bym ich nie uważał za głównego sprawce. Niesprawność świec jest wyczuwalna w pracy silnika, spadają nieco osiągi a w skrajnych przypadkach złe spalanie w cylindrach co już może generować błędy w silniku. Ale świece nie wysiadają ot tak z dnia na dzień. Może to wspaniały przepływomierz lub coś innego.
Tak jak poprzednicy sugeruję użycie sprzętu diagnostycznego i od tego zacząć.
 
maestro troszkę nie bardzo jasno napisałeś. Marchewka nie informuje o każdym błędzie w komorze silnika. Marchewka jest odpowiedzialna za:

Między innymi:


Wtyskiwacze czyli cały układ zasilania silnika

Cewki czyli cały układ zapłonowy

Przepływomierz dolot powietrza z filtra zewnętrznego

Czujnik położenia wału korbowego

Czujnik Halla
 
Masz LPG??
Sprawdź bardziej cewki zapłonowe pod kątem przebić i wypadania zapłonów.
Jezeli nie masz dostępu do komputera i programu diagnostycznego to weź sobie jakis miernik i sprawdź rezystancje czujnika wału korbowego.
 
Witam
Ja miałem podobnie zapalała się "marchewa" to nie mogłem przekroczyć 2000 obrotów naładowałem akumulator i od miesiąca spokój:)
 
Nie mam lpg. Alfa stala w garazu do wczoraj, sasiad jest mechanikiem wiec to jedyny plus tej sytuacji! Sprawdzilismy swiece jest OK iskra Jest OK Paliwo podaje Ok ale dalej nie palila do momentu keidy odpielismy czujnik polozenia walka rozrzadu!! Silnik zapalil reaguje na dodanie gazu ale strasznie klekocze a marchewa dalej swieci, kupilem czujnik wymienilem na uzywke auto zapala bez wypinania czujnika ale klekotanie silnika slychac chyba na kilometr!! Kontrolka zaswieca sie po zwiekszeniu obrotow silnika. Nie wiem juz co jest moze czujnik walniety kupilem, teraz pali od strzala ale klekotanie jest bardzo duze.
 
Problem rozwiazany!! Scielo klina na kole od rozrzadu, po ustwieniu rozrzadu i przejechaniu kilku kilometrow problem wciaz sie owtarzal, a problem tkwil w scietym klinie.
 
Tak sobie "ścielo klina" i nie doszło do kolizji?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra