• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Uszkodzony MacPherson - wymieniać na nowy tani amortyzator, czy od razu komplet

  • Autor wątku Autor wątku Huber
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Huber

Nowy
Rejestracja
Kwi 15, 2012
Postów
378
Lokalizacja
Kraków
Auto
156 SW FL 1,9JTD 16V
Hej.

Ostatnio w mojej Alfie uległ uszkodzeniu MacPherson z tyłu, po lewej stronie - podstawa/talerzyk na której opiera się sprężyna z nieznanych przyczyn wygiął się i ociera o oponę od góry - wygląda to mniej więcej tak - imgur.com/a/4UHXG

I teraz zastanawiam się co zrobić:

1) wymienić jeden, ten uszkodzony amortyzator na tani/najtańszy zamiennik (2-3 lata teoretycznie gwarancji), skoro drugi (sprawny) nie wykazuje oznak zużycia podczas jazdy? Najtańszy dlatego, że bez sensu żebym kupował jednego Bilsteina za 260zł, skoro może się okazać że ten drugi, ten którego uważam za sprawnego, jednak za jakiś czas będzie do wymiany.

2) wymienić komplet na Bilsteiny B4 - czyli 2x 260zł + wymiana, jeśli ten drugi "sprawny" nie wykazuje oznak zużycia?

Przyznam, że mocno skłaniam się ku opcji 1) ze względu na znacznie niższy koszt - a skoro powiedzmy za rok i tak bym pewnie chciał wymieniać komplet na porządne nówki, to lepiej dojeździć na tym co mam i nie będzie szkoda tego nowego-taniego także wywalić. Czy taka opcja wchodzi w grę? Jak myślicie? Wiem, że powinno się wymieniać parami - jeśli są faktycznie mocno zużyte, a ja przed uszkodzeniem tego jednego felernego nie dostrzegałem ani żadnego bujania, ani problemów z przyczepnością itd.

Jeśli uznacie, że można zrobić jak napisałem w 1), to czy chocby zwykłe GH mogą być ? (takie -
http://allegro.pl/amortyzatory-alfa-romeo-147-156-1997-2006-tyl-gaz-i2991365564.html)

A może szukać używki z zapewnioną przez jakiegoś Alfaholika wysoką sprawnością?

Pozdrawiam :)
 
Ostatnia edycja:
Kolego masz przegnite podstawy sprężyn, w durgim zaraz stanie się to samo.
Zmieniaj dwa.
 
Tekst z aukcji - sugerowana cena detaliczna 490 zł. Okazja ...
 
Okej, a jak już kupować komplet nowych, dobrych - Kayaby 290zł/szt, Bilsteiny 280zł/szt, Monroe 200zł/szt. Wszystkie renomowanych producentów, każde mają podobne opinie, raz lepsze raz gorsze. Skłaniam się ku Monroe bo mam je na miejscu za 198zł/sztuka.
 
Miałem to samo w zeszłym tygodniu.
Wymieniłem tylko lewego z tyłu.
Sedan i kombi są takie same. Popytaj gdzieś na warsztatach gdzie robia alfy czy nie mają jakiegos z demontazu.
Ja tak własnie zrobiłem bo i tak gdzies bliżej lata bede zmieniał parę. Koszt imprezy 100zł z robocizną.
Normalnie sam bym sobie wymienił ale połamałem pod koniec stycznie palce u lewej ręki.
 
Haha,też miałem to samo w tym tyg i też lewey i też jechał o oponę i też wymieniłem jedego mcp ,bo miałem
 
Czyli problem znany :) A ja myślałem, że po urwaniu praktycznie jednocześnie obydwu dolnych mocowań amortyzatorów tylnich w Vectrze, jakiś rok temu, nic mnie już nie zaskoczy w tej materii :P
 
U mnie stary i ten wsadzony z mac są w dobrym stanie wiec narazie zoastawiam,sprawdze jeszcze prawy i jak tak bd to też wymienię
 
Amortyzatory
Powrót
Góra