Spory apetyt mojej Belli na olej :(

Gracekk

Nowy
Rejestracja
Kwi 26, 2013
Postów
686
Wiek
33
Lokalizacja
Wałbrzych
Auto
Była: AR 156 SW 1.8 TS, AR 156 SW 2.4 20V. Jest: Passat B6 BMR
Witam, zacznę od początku :) 24 kwietnia zakupiłem moją Alfę od Kobiety, w dniu kupna Bella miała stan oleju trochę ponad stan min. więc niewiele myśląc postanowiłem jak najszybciej wymienić olej na taki jaki był ( Castrol Magnatec 5w40) przy przebiegu 118 tyś km. Oleju zalałem tak na 3/4 bagnetu i było ok. Ostatnio czekała mnie trasa 800 km i przy sprawdzeniu oleju stan wynosił ciut mniej niż połowę bagnetu to stwierdziłem, że doleje mu kapkę tak na wszelki wypadek. Później przez tydzień jeździłem do pracy to wyniosło jakieś 100 km i na ostatnich dniach urlopowałem się i miałem trasę jakieś 450 km. Po powrocie do domu i sprawdzeniu stanu oleju wynosił prawie na końcówce bagnetu, ale kontrolka się nie zapaliła, dolałem ile mi zostało z wymiany było prawie min. pojechałem do sklepu kupiłem litr i zalałem na oko 750 ml stan oleju podniósł się na 1/2 bagnetu. W tej chwili mam na liczniku jakieś 122 tyś. Zaobserwowałem też, że zbiorniczek od płynu chłodniczego zrobił się bardzo ciemny, nie wiem czy to po wymianie termostatu i płynu chłodzącego na inny (był zielony, a ja zalałem niebieski). Po odkręceniu korka od tego zbiorniczka i rzuceniu okiem do środka zauważyłem taki leki kożuch na wierzchu mieniący się na kolorowo (taki efekt jakby rozlać benzynę na kałużę). Nie wiem czy to może być przyczyna wydmuchaniem uszczelki pod głowicą czy co ? Macie może jakieś sugestie z tym związane ? Może znacie jakiś dobry warsztat w Wałbrzychu lub okolicach ?


Sory za aż takie rozpisanie się :) Pozdrawiam :)
 
Ostatnia edycja:
Moja sugestia jest taka żebyś napisał do moderatora żeby przeniósł Twój temat do działu 156 :)
 
Zapomniałem dodać czy znacie jakiś dobry warsztat okolicy :)
 
Ja bym go zalałem innym olejem np. VALVOLINE MAXLIFE 10W40
 
Generalnie to nie miejsce na ten temat :).Kontrolka oleju to Ci się zapali jak już panewek nie będzie :) to nie wskaźnik ilości oleju a jego ciśnienia ja już się zapali to wiedz że coś się dzieje :). Ale inna sprawa kolego masz zalany nie odpowiedni olej powinien być 10W40 badz 10W60 do tego dochodzi ze Castrol to nie jest jednak taki super olej i generalnie to ja go unikam i nie zalałbym do czegokolwiek(chociaż pewnie zadowolonych użytkowników nie brak) .Wywal co masz wlej 10W40 (selenia, motul, liquy moly, valvoline, millers) wybierz sobie coś z markowych polecanych olei i daj znać wtedy jaki jest efekt. Drugą stroną medalu jest to że kupiłeś TS'a a ten z natury żre olej - jedne więcej drugi mniej zależnie od stylu jazdy kierownika pareset ml na 1000km przy ciężkiej nodze to nie jest jakiś duży powód do zmartwień (chyba że przy tankowaniu benzyny :) )
 
Wiem, że to nie to miejsce, już pisałem do moderatora o przeniesienie :) Myślałem, żeby go zalać półsyntetykiem i tak chyba zrobię jak piszecie, liczyłem się z tym, że TS lubi olej ale nie spodziewałem się aż takiego zużycia :P A pojeździć na tym oleju jeszcze trochę czy zmienić od razu ?
 
Nie wiem, co i jak, bo nie wywróżę... aleeeeeeee TSy lubią mieć olej na max. :)
Powiedzialabym nawet uwielbiaja:) Mój rekord w poprzedniej AR to 4l na 1000km, dodam, że silnik był po remoncie, co miało obnizyć branie oleju, a jak widać tylko pogorszyło sprawę. Im lepszy olej tym moja Funia szybciej go wpierda...la:)
 
To na dobrą sprawę po uj wymieniać olej w TS'e skoro ciągle się dolewa świeży ? :D Wymiana samego filtra powinna wystarczyć :D
 
Witam. Silniki TS ,to silniki luźno pasowane i olej biorą ale, nie litry. Przy takiej ilości oleju powinna trochę kopcic .Podjedz gdzies na sprawdzenie kompresji.
 
Wydaje mi się, że w tym przypadku robienie kompresji nic nie da, w poprzednim aucie jak mi brało olej to nie dało się nie zauważyć kopcenia siwa chmura za mną to była codzienność. Sprawdzałem wtedy kompresje i była bardzo dobra, stwierdziłem uszczelkę pod głowicą i po wymianie jak brało auto olej tak brało dalej, dopiero po zrobieniu szczelności cylindrów okazało się, że na 4 cylindrze pierścienie poszły się kochać :P Wracając do tematu to prędkości w trasie były pomiędzy 120 a momentami zdarzało się 160 :D i to przy prawie pełnym załadunku auta.
 
Powiedzialabym nawet uwielbiaja:) Mój rekord w poprzedniej AR to 4l na 1000km, dodam, że silnik był po remoncie, co miało obnizyć branie oleju, a jak widać tylko pogorszyło sprawę. Im lepszy olej tym moja Funia szybciej go wpierda...la:)
Tu nie pisałem, że lubią brać, tylko dobrze mieć stan na max.

A brać też lubią - taki ich 'urok' :)

Ale dziwne jest dla mnie to, że w obecnej sprawdzam po wymianie oleju i ... nic ... Stan od wymiany niezmienny. :) To chyba mój pierwszy TS, w którym nie musiałem dolać ani grama. W sumie w GTV i błękitnej też niewiele chyba dolewać musiałem.
 
A co do zbiorniczka wyrównawczego, macie jakieś pomysły ?

- - - Updated - - -

W instrukcji jest napisane, że zużywanie oleju to około 400 ml na 1000 km i zużycie jest różne zależnie od stylu jazdy.
 
Kolego jak dobrze zauważyłeś w zbiorniczku wyrównawczym masz kolorowy nalot to nic innego jak drobiny oleju, spaliny lub benzyna, jedz na stację niech sprawdzą ci czy nie masz oleju w zbiorniczku. Bo zmiana płynu chłodzącego na pewno nie powoduje zabrudzenia zbiorniczka. Powoduje go olej lub przedostające się doń spaliny co świadczy o uszkodzeniu uszczelki pod głowicą.
 
Powiedzialabym nawet uwielbiaja:) Mój rekord w poprzedniej AR to 4l na 1000km, dodam, że silnik był po remoncie, co miało obnizyć branie oleju, a jak widać tylko pogorszyło sprawę. Im lepszy olej tym moja Funia szybciej go wpierda...la:)

Jak silnik się dociera i układa po remoncieto naturalne, że wpierdziela olej ;)
 
I za to nie lubię TS-ów chociaż ja do swoich dwóch których miałem z przebiegami 120-160tyś dolewałem śladowe ilości ale dolewałem a w JTD-ku ani grama :)
 
Powiedzialabym nawet uwielbiaja:) Mój rekord w poprzedniej AR to 4l na 1000km, dodam, że silnik był po remoncie, co miało obnizyć branie oleju, a jak widać tylko pogorszyło sprawę. Im lepszy olej tym moja Funia szybciej go wpierda...la:)
to chyba był źle złożony


Też myślę kolego że ci wydmuchało uszczelkę pod głowicą po tym co piszesz bądź czego nie życzę mogła równie dobrze gdzieś pęknąć głowica a jakbyś ściągał głowicę to wymień od razu sobie uszczelniacze zaworowe i dotrzyj zawory.
 
Kolego jak dobrze zauważyłeś w zbiorniczku wyrównawczym masz kolorowy nalot to nic innego jak drobiny oleju, spaliny lub benzyna, jedz na stację niech sprawdzą ci czy nie masz oleju w zbiorniczku. Bo zmiana płynu chłodzącego na pewno nie powoduje zabrudzenia zbiorniczka. Powoduje go olej lub przedostające się doń spaliny co świadczy o uszkodzeniu uszczelki pod głowicą.
W niektórych warsztatach mają tez testery na obecność CO2 w płynie chłodniczym, u mnie w mieście taka "przyjemność" to 40zł, ale będziesz miał przynajmniej jasność co do uszczelki.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra