[159] Przegrzanie 2.4jtdm

  • Autor wątku Autor wątku KuASY
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
uszczelka to pikuś, lepiej żeby Ci głowica nie popękała.

W
 
Ni straszę, sam to przeżyłem :) skończyło się na wymianie głowcy, honowaniem bloku, dukrotnej wymianie uszczelki głowicy.. a przyczyną... korek za 25 pln


z tym że u Ciebie trzyma ciśnienie więc to nie to :D
wygląda na to że jednak pompa

w
 
Korek na zbiorniczku wyrównawczym musi trzymać do odpowiedniego ciśnienia, temperatura wrzenia wody rośnie wraz z ciśnieniem etc...
 
to długa historia,
zaczęło się na autostradzie A2 pod poznaniem, samochód stacił nagle moc, zdjęcie nogi z gazu, nagle na wyświetlaczu temperatury pojawia się alarm, komputer zgłasza wysoką temperature z nakazem wylaczenia silnika, po chwili temperaturw wraca do normy.
siłą rozpędu auto ląduje na parkingu przy autostradzie,
pierwsze podejrzenie termostat - auto gotuje wodę, podręcznymi narzędziami demontaż termostatu oraz wybebeszenie środka (jakoś do domu dojechac trzeba), nie pomogło... laweta i do krakowa

samochód odpala bardzo ciężko, i po chwili gotuje wodę = brak kompresji, walnieta głowica
demontaż - na dwóch cylindrach pęknięcia między zaworami.
taki jest skutek, przyczyna podejżenie pompy wody

wymiana głowciy, uszczelek, planowanie, termostatu, pompy wody, rozrządu przy okazji = auto działa

wakacje = włochy -> wracamy ze "stelvio pass", brak mocy, temperatura, alarm, objawy identyczne do domu coś koło 1300 km....

doturlałem sie do jkiegoś włoskiego serwisu, pomędzili przy aucie, porobili coś przy korku działa, nie gotuje, nakazali w domu wymienić korek.

nimcy, albo ausrtia już nie pamiętam w dalszej drodze do domu = znowu gotowanie, metoda prób i błędów utrzymanie vmax 80kmh, ciśnienia doładowania na max 0,4 bar nie gotuje, do tego nagrzewnica na full i badanie temperatury (gorące ok, temp spada = trzeba dolać wody i odpowietrzyć chłodnicę), 5-cio frankówka którą dało się normalnie podejść do korka odpowietrzania chłodnicy do dziś oprawiona w ramki jet w domu jako pamiątka upojnego powrotu z wakacji.....

w takich "komfortowych warunkach" wrócilismy do warsztatu w PL

diagnoza - wywalona uszczelka pod głowicą, przyczyna blok, naprawa - honowanie bloku, uszczelki założone nowe, złożone działa,
przezornie daje autu w palnik w okolicach miejsca zamieszkania, dalej gotuje wodę
poszukiwania przyczyny, wiatraki, termostaty again.... nic nie pomaga, bujamy sie z tematem kilka miesięcy, raz gotuej raz nie gotuje i tak "w koło Wojtek"

nagle olśnienie, czy został wymieniony korek zbiorniczka -> nie
aso korek 30 pln, odkręcam stary korek jestem go w stanie przedmuchać własnymi płucami.... ku*(&^*&#$%^&.... poleciały,
wymiana korka, problemu nie ma, fixed, szczescie pomieszane z irytacją zdenerwowaniem, żalem itd itp -> samochód był blisko momentu zepchania do wisły :D

reasumujac, przyczyna nie została zdiagnozowana poprawnie w pierwszej kolejności, o ile pierwszą naprawę robiłem za własne pieniądze o tyle drugą i kolejne robił warsztat już na własny koszt (więc tutaj nic złego pwiedziec nie mogę - nota bene dość znany na krakowskim rynku warsztat dla alfistów :) )
czyli awaria elementu za 30 pare pln wygenerowała koszt naprawy za kilka tysiaków (przy okazji robilem tez sprzęgło i dumasę :D... a co kompelksowo)

pękające głowice w 2,4 to podobno dość częste przypadki, wiec radzę uważać, fabryczny wskażnik temperatury jest o dupe rozbic, dochodzi do 90 a potem wskakuje na chwile na 140 :) a to już jest za późno...

pozdrawiam
WS

ps. sorry za błędy pisałem na szybko
 
Ostatnia edycja:
czyli co jakis czas wymieniac poprostu korek,no bo jesli go szlak trafi to juz po ptokach:(
 
Panowie – a jest jakiś prostu sposób na ocenę stanu cylindrów/tłoków/pierścieni po takim przegrzaniu? Nie bardzo chce mi się szukać kompletnego silnika, ale montaż nowej głowicy do dołu silnika z zajechanymi pierścieniami to też nie najlepszy pomysł. U mnie głowica pękła z powodu przejechania kilku km bez wody (powiedziałbym kilka ciepłych słów o inżynierze, który wymyślił że w aucie bez wody w układzie chłodzenia wskaźnik pokazuje cały czas 90 stopni...).
 
najwyższą temperature masz w głowicy :) pierścienie są bardzo odporne, jeżeli trzyma ci kompresję to nie ma podowdu do obaw i trzeba się zająć tylko górą.

W
 
Panowie – a jest jakiś prostu sposób na ocenę stanu cylindrów/tłoków/pierścieni po takim przegrzaniu? Nie bardzo chce mi się szukać kompletnego silnika, ale montaż nowej głowicy do dołu silnika z zajechanymi pierścieniami to też nie najlepszy pomysł. U mnie głowica pękła z powodu przejechania kilku km bez wody (powiedziałbym kilka ciepłych słów o inżynierze, który wymyślił że w aucie bez wody w układzie chłodzenia wskaźnik pokazuje cały czas 90 stopni...).
Niestety bez względu na marke przy braku wody zawsze wskazanie nie będzie miarodajne bo czujnik który normalnie jest zanurzony w płynie przy jego utracie nie ma jak mierzyć temperatury najczęściej pokazuje ostatnie wskazanie jak zaczyna lecieć w dół zazwyczaj jest już po silniku.
 
korek co jakiś cza można kontrolować albo wymieniać, ale w takim wypadku jak zabezpieczyć się przed tymi nieszczęsnymi 140 stopniami skoro czujnik temp. pokazuje już game over... nie mówcie ze najlepszym rozwiązaniem -> 1,9 albo 2.0 :P
 
Słyszałem o korku, ale nawet jazda bez niego (oczywiście chwilowa z podłączonym kompem) nie poprawiła sytuacji.
Rano dzwonili z warsztatu, może dziś się dowiem co z pompą, bo na to stawiam.
 
diagnoza - wywalona uszczelka pod głowicą, przyczyna blok, naprawa - honowanie bloku, uszczelki założone nowe, złożone działa,
przezornie daje autu w palnik w okolicach miejsca zamieszkania, dalej gotuje wodę
poszukiwania przyczyny, wiatraki, termostaty again.... nic nie pomaga, bujamy sie z tematem kilka miesięcy, raz gotuej raz nie gotuje i tak "w koło Wojtek"

Kilka słów ode mnie, bo to my naprawialiśmy ten pojazd. Tak jak napisał kolega - po paru tysiącach km znowu wywaliło uszczelkę - tak więc była konieczność demontażu głowicy. Zakładając, że głowica była zrobiona poprawnie - podejrzenie padło na krzywy blok. Faktycznie okazało się, że wymaga on planowania - zwłaszcza, że uszczelkę wywaliło w miejscu największej "krzywizny". Nikomu na myśl nie przyszło, że samochód ma problemy z korkiem, bo zachowywał się po naprawie (zarówno pierwszej jak i drugiej) bez zarzutu - normalne narastanie ciśnienia w układzie wodnym, trzymanie temperatury, nawet dość ostra jazda testowa nie powodowała gotowania wody (przed naprawą wystarczyło potrzymanie na postoju silnika na obrotach rzędu 2500 obr/min, żeby wywaliło wodę przy zbyt dużym ciśnieniu w układzie). A gdyby korek miał "na stałe" przedmuch i nie trzymałby ciśnienia - no to nie byłoby mowy o normalnej pracy auta - zawsze wywaliłoby płyn chłodzący. Stąd trochę "kręciliśmy się" wokół tematu, bo to pierwszy taki przypadek w 2.4, jaki mieliśmy. Były zawieszone termostaty, były urwane wirniki pomp wody, były pęknięcia głowic po przegrzaniu, ale korka do tej pory nie wymienialiśmy. W końcu szlag go trafił na amen i zaczął w ogóle nie trzymać ciśnienia - dlatego można go było "przedmuchać".

pękające głowice w 2,4 to podobno dość częste przypadki, wiec radzę uważać, fabryczny wskażnik temperatury jest o dupe rozbic, dochodzi do 90 a potem wskakuje na chwile na 140 :) a to już jest za późno...

Wskaźnik działa bez sensu, jak się to porównuje ze wskazaniem na komputerze diagnostycznym. Auto zaczyna się nagrzewać, dochodzi do 90 stopni na wskaźniku i fizycznie, potem temperatura płynu może wzrosnąć nawet do 110 stopni - a na wskaźniku dalej 90 stopni. Dopiero w momencie, jak samochód jest "ugotowany" na amen - wskaźnik radośnie zasuwa w błyskawicznym tempie do końca skali. A to oznacza, że moment zagotowania się silnika jest już dawno za nami - od kilku minut kierowca, niczego nie świadomy, jedzie z wywalonym przez korek płynem chłodniczym.

- - - Updated - - -

Słyszałem o korku, ale nawet jazda bez niego (oczywiście chwilowa z podłączonym kompem) nie poprawiła sytuacji.
Rano dzwonili z warsztatu, może dziś się dowiem co z pompą, bo na to stawiam.

Jazda bez korka też spowoduje wywalenie płynu! Nie jeździjcie tym autem, jak gotuje płyn, bo zamordujesz głowicę w trybie ekspresowym.
 
Jest jakiś sposób domowy na sprawdzenie poprawności działania korka od płynu chłodzącego (bo o ten chyba chodzi)?. Pzdr.
 
Jest jakiś sposób domowy na sprawdzenie poprawności działania korka od płynu chłodzącego (bo o ten chyba chodzi)?. Pzdr.

Jeśli korek nie jest zepsuty zupełnie, tzn. w ogóle nie trzyma ciśnienia - to nie sprawdzisz go. Tak jak było w "naszym" przypadku - korek niby trzymał, ale najwyraźniej raz na jakiś czas się otwierał i nie domykał - auto gotowało i się zapowietrzało. Tutaj trzeba działać na zasadzie "wymienić na wszelki wypadek" - bo w praktyce potem może być bardzo różnie.
 
Auto odebrane, nowy rozrząd, rolki itd i oczywiście pompa. Przy okazji końcówka drążka ponieważ był luz.
Mam nadzieje że to ostatnie problemy, chociaż chłopaki w serwisie mówili że magiel na wykończeniu :/
 
a co może być nie tak, skoro po wymianie termostatu(nie dogrzewał się) gdy silnik osiągnie 90'C i pojeżdżę spokojnie to temp opada tak na oko o jedną kreskę na wskaźniku, później znowu się dogrzewa do 90'C i tak w kółko, a płynu chłodzącego ubywa(gdy mam nalane na max skali(zgrzew zbiorniczka) to opada gdzieś o 1cm poniżej) ale bardziej już nie spada.(?!)

jak korek powinien sie odkręcać? ciężko, czy raczej lekko? u mnie odkręca się ciężko, a gwint na zbiorniczku jest zabarwiony od osadu od płynu(kolor się zgadza)
 
Ostatnia edycja:
Jeśli korek nie jest zepsuty zupełnie, tzn. w ogóle nie trzyma ciśnienia - to nie sprawdzisz go. Tak jak było w "naszym" przypadku - korek niby trzymał, ale najwyraźniej raz na jakiś czas się otwierał i nie domykał - auto gotowało i się zapowietrzało. Tutaj trzeba działać na zasadzie "wymienić na wszelki wypadek" - bo w praktyce potem może być bardzo różnie.
Ponawiam pytanie albo rzucam temat do dyskusji. Jest sposób na zaistniałą sytuacje - wadliwe korki + wolno reagujący czujnik na konsoli?? Można jakoś poprawić wskazania czujnika albo podłączyć dodatkowy najlepiej z sygnałem dźwiękowym, bo jeśli nie to każdy posiadacz 2,4 jeździ i czeka na wyrok w postaci grubszego remontu...
 
Zmień lokalizację czujnika montując go w bloku silnika albo dodatkowy czujnik ciśnienia układu chłodzenia ze wskazaniem w kabinie.

Taki przypadek jest wyjątkowy i typowy kierowca nic nieporadzi.

Wysłane z mojego GT-I8190
 
Amortyzatory
Powrót
Góra