[159] Sprawność amortyzatorów

magil

Super Moderator
Członek ekipy
Rejestracja
Lip 14, 2012
Postów
13,800
Lokalizacja
LHR
Auto
159
Witajcie,

Po dzisiejszym zajściu postanowiłem założyć ten temat.

Do tej pory byłem na wielu stacjach diagnostycznych i wyniki pomiarów sprawności amortyzatorów były bardzo niejednoznaczne (jednoznaczne pod tym względem, że amortyzatory nadają się wciąż do użytku). Na początek przedstawię wyniki pomiarów, od momentu kiedy zakupiłem auto do chwili obecnej. Byłem kilka razy jeszcze na innych stacjach, ale tylko te pomiary mam udokumentowane. Zaznaczam, że amortyzatory nie były wymieniane. Są oryginalne, zakładam, że na nich moja Alfa wyjechała z fabryki. W chwili obecnej auto ma 153 tys. km przebiegu. Chciałbym, aby prawdziwy ;) Ale nie znalazłem też potwierdzenia, że jest zmieniony.

Lipiec 2012 - przód i tył około 60% (stacja to dawne ASO Fiat, sprzęt nie młody) - alufelgi 17" 215/50
Styczeń 2013 - przód i tył około 55% (stacja przy ASO Mercedes, wizualnie sprzęt też nie porażał) - felgi stalowe 16" 205/60
Styczeń 2014 - przód i tył 76% (stacja nowa, sprzęt sygnowany przez MAHA) - felgi stalowe 16"
Maj 2014 - przód i tył po 77% (stacja przy serwisie DAF) - alufelgi 17" 225/50
Sierpień 2014 - przód 60%, tył 40%! Stacja raczej podrzędna, podjechałem bo mi coś stukało z przodu i chciałem to wyjaśnić. Właściciel zdziwiony moim zdziwieniem zarzekał się, że sprzęt dobrej klasy, 3-letni :cool: - alufelgi 17" 225/50

Na wszystkich pomiarach auto był nieobciążone (w środku żadnych bagaży, tylko kierowca).

Wcześniej sądziłem, że taka kalibracja maszyny jest wynikiem chęci zaproszenia klienta na stanowisko serwisowe celem wymiany amortyzatorów (dwa pierwsze przypadki). Dwa kolejne to samodzielne stacje. Totalnie zdziwił mnie dzisiejszy pomiar, na również samodzielnej stacji.

Autem jeździ się bardzo dobrze, nie buja, nie pływa. Każdy złom w zawieszeniu wymieniam od razu jak tylko stuknie.

Domyślam się, że wynik pomiaru zależy też od tego, co aktualnie siedzi na piaście. Moja felga aluminiowa z oponą waży co najmniej 2x tyle co zimowa stalowa.
Tyle że z zaprezentowanych wyników to nie jest oczywiste...

Czy ktoś jest w stanie wyjaśnić w czym rzecz?

Pozdrawiam,
Maciek
 
Ciężki temat. Przydałoby się kiedyś porównać test amorów na różnym ciśnieniu w kole. Jaki wpływ ma na wynik.
 
Mogę co nieco odpowiedź w temacie. Jakiś miesiąc temu próbując ustalić przyczynę walenia z przodu pojechałem na SKP. Dzień wcześniej była konserwacja/kalibracja etc wszystkich urządzeń. Jakież było moje zdziwienie, gdy na badaniu amorków (wymienionych miesiąc wcześniej i mających 1,5kkm) wyszło 35% z przodu i 25% z tyłu. Po ciężkich bojach z obsługą kazałem im ustawić w maszynie rozmiary kół (średnica, profil itp). Pomiary polepszyły się o ok 7%. Dalej mi nie pasowało, więc zapytałem obsługę, czy ciśnienie 2,7atm w kołach ma wpływ. Twierdzili że nie ma to wpływu. Oczywiście postawiłem na swoim i z wulkanizacji obok przyniosłem manometr i upuściłem na 2,4atm. Miny obsługi bezcenne, kiedy na pomiarach wyszło ponad 70% na przodzie i tyle. Oczywiście przyczyny walenia nie znaleźli (zrobiłem to sam chwile później w domu w 5m). Po raz kolejny potwierdziło się, że jak sam nie drążysz tematu i nie masz wiedzy, to nikt Cię nie wyręczy :( .
 
A ja akurat przed wyjazdem na stację uzupełniłem ciśnienie w oponach na 2.6 bar. Z drugiej strony to jest też dziwne, bo zalecane ciśnienie w moich oponach 225/50R17 to 2.5 - 2.7 bar. Czyli przed wyjazdem na badanie w SKP najlepiej upuścić powietrze?:cool:

Po ostatnim badaniu mógłbym założyć, że mam zużyte amortyzatory, ale skoro napisałeś:
Jakież było moje zdziwienie, gdy na badaniu amorków (wymienionych miesiąc wcześniej i mających 1,5kkm) wyszło 35% z przodu i 25% z tyłu
To teraz nie wiem kiedy mogę być pewien, że amortyzator kwalifikuje się do wymiany. Chyba aż zacznie tłuc.
 
Im wyższe ciśnienie w oponach, tym zawieszenie jest sztywniejsze, test amortyzatorów polega na wprowadzeniu w wibracje zawieszenia, a następnie odłączenie mechanizmu wibracji i odliczanie czasu i wysokości wyhyleń zawieszenia (płyty na której stoi auto), im większe wyhylenia i im dłużej trwa praca zawieszenia od odłączenia mechanizmu wibrującego tym "gorszy stan amortyzatorów". To proste urządzenie i moim zdaniem nie sprawdza się przy współczesnych, sztywnych zawieszeniach.
 
To teraz nie wiem kiedy mogę być pewien, że amortyzator kwalifikuje się do wymiany. Chyba aż zacznie tłuc.
Ludzie najczęściej wymieniają jak zaczyna się wylewać z niego olej.
Ja oddaję samochód do kierowcy testowego i on mi mówi, że tył już nie trzyma jak nowy i pora odkładać monety na nowe amortyzatory.
Niestety te urządzenia na SKP działają jak chcą i w praktyce wykryć można na nich tylko dużą różnice pomiędzy lewym i prawym kołem. To oznacza, że jeden amortyzator już całkiem nie działa.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra