[159] Alfa nie reaguje

marcinq24

Nowy
Rejestracja
Sty 6, 2011
Postów
780
Auto
159
Witam
Otwieram alfę z pilota centralnego, otwieram bagażnik-zamykam, wsiadam i po włożeniu kluczyka totalnie nic, tak jak by nie bylo zasilania. Otworzyłem maske, akumulator naładowany, oczko zielone. Kilku krotnie wkładałem kluczyk i nic. Nagle wkładam i jak by nigdy nic. Cóż sie dzieje????????
 
Luźne połączenie w stacyjce?
 
A pokazało jakiś błąd na panelu, cokolwiek, czy też bez żadnej informacji?
 
Więc zacząłbym od sprawdzenia kabli masowych / przeczyszczenia styków. Również klem na akumulatorze.
 
Sprawdź bezpiecznik od zapłonu. Drzwi też mogą nie działać bo są na tym samym bezpieczniku.

Jak wciskasz start to nie masz komunikatu, ze kluczyk nie rozpoznany?

Dodano po 9 minutes:

Zaraz.....raz działa normalnie kluczyk a raz nie tak to wyglada?
 
Ostatnia edycja:
A więc tak, zdarzyło mi się to pierwszy raz.
Otworzyłem z pilota bagażnik i drzwi, widziałem że wyświetlacz miedzy zegarami zaświecił, wrzuciłem plecak do bagażnika i siadam za kierownice, zdziwiłem się od razu że ciemnica bo przecież otworzyłem drzwi, wkładam kluczyk i nic, totalnie nic. Kilka razy powtorzyłem i nic, nie sprawdziłem awaryjnych ale z centralnego już nie mogłem zamknąć alfy, otworzyłem maske, aku naładowane zielone oko, klemy mocno się trzymały, zamknąłem maskę i wsiadłem...wkładam kluczyk i jak by nigdy nic. Wszystko ok, błędów nie pokazało, dziwne. Po tym fakcie odpalałem jeszcze z 5 razy i ok, dzisiaj jak narazie też dobrze, oby się to nie działo. Ale czy może mieć wine komputer? Możliwe że się zawiesił? Chyba że za nie długo padnie?
 
Kiedyś miałem tak samo, nie z tego ni z owego czasami brakowało prądu. Często właśnie było tak, że stacyjka, radio było ok, ale przy próbie odpalania wszystko gasło itd. Pomagało poruszanie kablami pod maską. Dopiero po kompleksowym sprawdzeniu przewodu masowego problem ustał raz na dobre (mechanik go dokręcił czy coś).
 
A może tak by bateryjkę w kluczyku wymienić.
I dodatkowo sprawdzić czy jest wciśnięty wyłącznik "pożarowy".
 
Ostatnia edycja:
A co ma do tego bateryjka w kluczyku i wyłącznik "pożarowy"?
 
Bateria w kluczyku - ma "siłę" aby komunikować się z centralnym zamkiem lecz po chwili brakuje jej energii na komunikowanie się z komputerem centralnym przez stacyjkę.
Wyłącznik "pożarowy" - "luźna kulka" nie załącza właściwie styków (znam takie co najmniej dwa przypadki).
 
Zobacz czy nie masz klemu plusowej luźnej ja w 156 miałem takiego zonka ostatnio,ale podniosłem mache niby dokręcona,ale nie do końca i raz stykała a raz nie.
 
Baterie w kluczyku wymienię, choć używałem go przez następne 2 dni i nic się nie działo, ale na razie wziąłem drugi kluczyk.
Klemy sprawdzane od razu jak wyglądają połączenia, wszystko sztywno i mocno się trzyma.
A jak sprawdzić ten przycisk pożarowy, tzn czy jest coś luźnego w nim, tak?
Wiem gdzie się znajduję ale nie zaglądałem tam, co trzeba zrobić by go dobrze ewentualnie sprawdzić?
 
Nie ma możliwości sprawdzenia, trzeba wcisnąć palcem i już. Próby rozebrania kończą się w 80% wymianą.
 
Bateria w kluczyku - ma "siłę" aby komunikować się z centralnym zamkiem lecz po chwili brakuje jej energii na komunikowanie się z komputerem centralnym przez stacyjkę.
Wyłącznik "pożarowy" - "luźna kulka" nie załącza właściwie styków (znam takie co najmniej dwa przypadki).
To teraz wyciągnij baterię z kluczyka i zapal samochód ;)
A wyłącznik, o którym piszesz, nie działa tak ze odcina dopływ paliwa?
 
Działa w momencie wstrząsu i wtedy odcina dopływ paliwa. Resetuje się go poprzez wciśniecie.
 
To co za ciężki tyłek mam? waże 95kg, co wsiadając do auta mogłem go uruchomić? a jak sprawdziłem pod maską kable i wsiadając spowrotem do auta to go podownie wcisnąłem? chyba raczej nie możliwe było by to, bo za każdym razem wsiadam jak wsiadam ;)
A czy przy wciśniętym przycisku pożarowym całkowicie odcina prąd? centralny z kluczyka nie działał, wyświetlacz ciemny, ale dalej to nie wiem bo gula w gardle, że nie myślałem racjonalnie, oczywiście przez chwilę do czasu jak odpaliłem :) mam nadzieję, że to się nie powtórzy!!!
 
Kolego @marcinq24 - wydaje mi się, iż wszyscy chcą Ci pomóc i choćby śmieszna sugestia to należy spokojnie sprawdzić,
- czy czasem nie miałeś kłopotów z cofniętym licznikiem. Podpowiedz mojego mechanika - nie umiejętne grzebanie w komputerze może powodować błędy w oprogramowaniu tegoż komputera, należało by go przeprogramować (ponowne wgranie oryginalnego softu).

Wyłącznik "pożarowy" - dwie wersje 1. dwu-przewodowa tylko pompa paliwa. 2. trzy-przewodowa - paliwo,komputer.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra