Aktualizacja po roku czasu użytkowania.
Światła montowałem w kwietniu 2022, a w marcu 2023 zauważyłem, że jedna z diód nie świeci w jednym z reflektorów (zdjęcie).
Jak się dowiedziałem później w sklepie gwarancja na te reflektorki jest roczna, więc gdybym to zauważył 2-3 tyg później to byłoby już po gwarancji.
Mam mieszane uczucia.
O ile światła świecą dobrze i mocno, barwa 6000K też jest spoko. W ramach gwarancji wymienili mi je na nowe, to jednak miałem dodatkową robotę. Dwa razy musiałem dodatkowo ściągać zderzak. Demontować reflektorki i wysyłać na gwarancję, a później ponownie zamontować. Jedynie dobrze, że dedykowanego okablowania nie musiałem ruszać (mam pospinane w peszeli, polutowane), wystarczyło wysłać same reflektorki.
Co do samego funkcjonowania reflektorków to za cholerę nie wiem dlaczego kabel, który normalnie ma się podpinać do świateł pozycyjnych (i ma w zamyśle wyłączać światła DRL) jest zwarty na stałe z masą świateł przeciwmgielnych. Taki system podpięcia jest opisany w instrukcji montażu.
Miałem to samo na wcześniejszych reflektorkach WLF 201 i podejrzewałem, że może sam coś popsułem jak się niemi bawiłem przed montażem, ale tutaj przyszły nowe reflektorki, sprawdziłem je najpierw omomierzem i tak jak piszę te dwie końcówki są zwarte gdzieś w środku reflektorków. Nie wiem jak ma to funkcjonować, nie ogarniam. To powoduje tylko tyle, że świateł pozycyjnych nie da się załączyć bo są one od razu zwierane do masy. Dodam, że to jeszcze niebezpieczne, bo przewód bez obciążenia szybko się nagrzewa (za duży prąd przez niego płynie).
Sam u siebie zrobiłem to załączanie DRL przez zewnętrzny przekaźnik, ale cały czas nie rozumiem jak miałoby to działać wg oryginalnej instrukcji.
To na razie tyle, zobaczymy jak światła długo podziałają. Oby już bez problemów.