[159] Sprzeglo sie slizga po wymianie pompki sprzegla

cinek07

Nowy
Rejestracja
Maj 24, 2015
Postów
11
Auto
159 1.9 JTDm 150KM
Czesc,

Jakis 2 tyg temu pedal sprzegla zapadl mi sie do polowy, zatrzymalem sie, odciaglalem go bardzo lekko bez problemu sprawdzilem poziom plynu - nie zmienil sie, zadnych wyciekow pod autem ani wewnatrz auta wiec pojechalem dalej. Tydzien temu to samo, powtorzylem cala procedure jak za pierwszym razem i nic. Od tamtego czasu mialem jeszcze 2 przypadki ze po dlugiej jezdzie nie moglem wrzucic wstecznego, dopiero jak silnik troche ostygl dalo rade. Generalnie w tym czasie innych niepokojacych oznak nie zauwazylem, sprzeglo chodzilo lekko, nie slizgalo sie itd. Pojechalem do mechanika i stwierdzil ze pompka sprzegla do wymiany, wiec zostawilem auto, pompke wymienil i kiedy przyjechalem odebrac auto stwierdzil ze bedzie sprzeglo do wymiany bo sie strasznie slizga. Przejechalem sie i rzeczywiscie slizga sie bardzo na wyzszych obrotach, wczesniej takich objawow nie bylo wiec sie troche zaniepokoilem dlaczego akurat po wymianie pompki sprzegla takie rzeczy sie dzieja?! W kazdym razie auto zabralem z tego warsztatu i teraz nie wiem co robic, czy wymieniac u niego sprzeglo od razu, czy moze jechac do innego warsztatu sie poradzic? Mial ktos moze podobne historie po wymianie pompki sprzegla?
 
Miałem podobną sytuację z wpadającym pedałem sprzęgła jednak u mnie ograniczyło się to do odpowietrzenia układu.
Jeśli chodzi o ślizagające się sprzęgło to u mnie też troszkę się ślizgało po wcześniejszym przypaleniu. Pojeździj spokojnie i zobacz czy nie przejdzie.
U mnie już dwukrotnie lekarstwem na ślizgające się sprzęgło był czas i spokojna jazda.

Pozdrawiam
Maciek
 
Dzieki za odpowiedz,

Przed wymiana pompki wlasnie sie zastanawialem czytajac rozne przypadki na forum czy na poczatek tylko nie odpowietrzyc, ale skoro mechanik stwierdzil ze to wina pompki sprzegla... chyba powinien wiedziec lepiej. Z drugiej strony zastanawia mnie dlaczego przed wymiana pompki sprzeglo sie nie slizgalo a teraz az tak bardzo, moze przy wymianie pompki cos poszlo nie tak? Pojezdze troche, jesli sytuacja sie nie poprawi odwiedze chyba innego mechanika.
 
Jedna awaria nałożyła się z drugą. Pompka nie ma nic wspólnego z dociskaniem tarczy do koła zamachowego.
Może się zdarzyć, że ślizga się przez rozlany olej lub płyn z wysprzęglika ale i tak bez wyjęcia skrzyni to wróżenie z fusów.
 
Jak na razie zadnych wyciekow nie zauwazylem, poziom oleju i plynu bez zmian. Jasne ze te dwie awarie mogly sie nalozyc na siebie ale wydaje mi sie ze sprzeglo "konczy" sie stopniowo a nie tak nagle.
 
Może podczas jazdy z zapadniętym pedałem sprzęgła dochodzi do sytuacji jakby się jeździło z nogą na pedale i się przypala okładzina. Ale to tylko teoria.

Wysłane z mojego GT-N7105 przy użyciu Tapatalka
 
Raczej z zapadnietym nie jezdzilem, tzn kiedy zauwazylem(a dalo sie to odczuc od razu kiedy sie to stalo) ze zapadlo sie do polowy od razu odciagalem je do stanu wyjsciowego, wiec jesli sie przypalilo to pewnie nieznacznie. Na poczatku przyszlego tygodnia wybiore sie na saska w krakowie i zobaczymy co dalej.
 
Jeśli układ się zapowietrza to znaczy, że uszkodzona jest pompka, wysprzęglik lub przewody pomiędzy (łącznie z tym tłumikiem, który tam jest).

Najprościej wymienić pompkę i obserwować. To zrobił warsztat. Wysprzęglik jest zintegrowany z łożyskiem oporowym, więc jego wyjęcie/diagnoza jest trudna. Jeśli masz wycieki w wysprzęgliku to może zachlapać tarczę sprzęgła. Wtedy będziesz miał ślizgające się sprzęgło.

Wstyd przyznać, ale ja jeździłem z wpadającym pedałem 50 kkm. Nie wpadał co chwilę, tylko raz na kilka tygodni, a zimą praktycznie w ogóle. Dziwne było to, że mimo zapowietrzania układu nie ubywało płynu i błyskawicznie można było samodzielnie odpowietrzyć. Aż któregoś dnia nie udało się i wracałem 300 km bez sprzęgła.
 
Jeśli układ się zapowietrza to znaczy, że uszkodzona jest pompka, wysprzęglik lub przewody pomiędzy (łącznie z tym tłumikiem, który tam jest).

Najprościej wymienić pompkę i obserwować. To zrobił warsztat. Wysprzęglik jest zintegrowany z łożyskiem oporowym, więc jego wyjęcie/diagnoza jest trudna. Jeśli masz wycieki w wysprzęgliku to może zachlapać tarczę sprzęgła. Wtedy będziesz miał ślizgające się sprzęgło.

Wstyd przyznać, ale ja jeździłem z wpadającym pedałem 50 kkm. Nie wpadał co chwilę, tylko raz na kilka tygodni, a zimą praktycznie w ogóle. Dziwne było to, że mimo zapowietrzania układu nie ubywało płynu i błyskawicznie można było samodzielnie odpowietrzyć. Aż któregoś dnia nie udało się i wracałem 300 km bez sprzęgła.

Przed wymiana pompki mialem wlasnie takie objawy, co jakis czas sprzeglo sie zapadlo, plynu nie ubywalo i odrazu mozna bylo odpowietrzyc, jak ta historia skonczyla sie u Ciebie? Wymiana sprzegla?
 
Ostatnia edycja:
Wymiana sprzegla?
Tak. To było do przewidzenia. Auto ma już na karku ponad 200 kkm i oryginalne sprzęgło. W sumie czekałem z tym wysprzęglikiem na to aż skończy się sprzęgło. I skończyło się. Niestety w niezbyt dobrym momencie i za wymianę przepłaciłem około 500 zł. No ale co zrobić, człowiek uczy się na błędach.
 
Czy pompke sprzęgła wymieni się samemu dużo jest przy tym zabawy?

Wysłane z mojego E6553 przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra