[159] Awaria silnika 2.0 170KM

Zrób jakąś próbkę statystyczną bo na razie to jest takie pierdolino. Ile aut się wysypało bez chipa i ile z chipem. Podobnie zrób z głowicami w 1.9 i 2.4.

Druga sprawa – wiadomo co to jest chiptuning i wiadomo co dostaje po takim zabiegu najmocniej i nie są to tłoki.
A co ja jestem statystyk? Czytam tylko wypociny ludzi z forum. Myślisz, że każdy się przyzna iż ma/miał robiony motor? Ogarnij się. Ciekawią mnie po prostu te przypadki, które wystąpiły a nie są normalne.
 
Osobiście do Cinka również nic nie mam - ale po 1. ryzyko związane z chipem każdy bierze na klatę - auto po takim zabiegu zmienia się bez porównania, ale coś za coś. Po 2. każdemu może zdarzyć się wtopa. Nie ma co chłopa od razu besztać.

A awarii współczuję i trzymam kciuki za jak najmniejsze zniszczenia.
 
A co ja jestem statystyk? Czytam tylko wypociny ludzi z forum. Myślisz, że każdy się przyzna iż ma/miał robiony motor? Ogarnij się. Ciekawią mnie po prostu te przypadki, które wystąpiły a nie są normalne.
Ja po prostu wyrażam zdanie na temat twojego wniosku. Nie zgadzam się z nim i tyle. Te przypadki są ciekawe, ale dopiero przy większej próbce statystycznej można wyciągnąć wniosek.

Osobiście do Cinka również nic nie mam - ale po 1. ryzyko związane z chipem każdy bierze na klatę - auto po takim zabiegu zmienia się bez porównania, ale coś za coś. Po 2. każdemu może zdarzyć się wtopa. Nie ma co chłopa od razu besztać.
Tylko czy tłok pęknie od chipa? Nie wydaje mi się... Korba, panewka, głowica, turbo, sprzęgło to ja rozumiem. Ale tłok?
 
Ostatnia edycja:
Jak robiłem chip'a do innego auta w TuneForce w Poznaniu, to powiedziano mi, że 2.0 JTDm nie ma podejścia jakościowego to starych 1.9 i 2.4.
Nie wiem, na czym opierali swoją opinię...
U 'bociana' jest o tyle ciekawe, że było grzebane przed chip'em co skłaniało by mnie do przyznania racji TuneForce. No ale to takie gdybanie...
 
Ciekawe co na to serwis Opla, bo Insigni troche lata z tymi silnikami we flotach i nie tylko.
 
Może jak z 1.2/4 TSI - zero problemów wg VW (przeskakujące łańcuchy prawie w każdym i po cichu zmiana na pasek)

Nie dramatyzujecie tyle co tych aut w alfach i nie tylko jezdzi dawno by cos bylo ja mam przebieg 180tys a na pweno sa juz 2.0 z przebiegiem 500tys i wiecej i nie maja awarii, byc moze turbo padlo bo autem trzeslo jak dodawalem gazu ok 2tys obrotów, jutro moze cos sam pozagladam choc wiedza moja uboga ale wirnik zobacze jak sprawdze dolot do turbo
 
Panowie..dawno mnie tu nie było :)...ale jest nadzieja że wrócę do alfy.A już tak zupełnie na temat..też miałem pęknięty tłok w swojej 147 ale od lejącego wtrysku..może coś nie tak z korektami , dawką itd.Myślę że przed sprawdzeniem co się stało i diagnozą silnika nie ma co wyrażać opini na temat Cinka.Sam myślałem o tym motorze w Julce :).
 
u mnie wtryski ok byly wg korekt przed awaria

a teraz juz jestem po sprawdzeniu wtryskow i sa ok
 
Że leją wtryski precyzyjnie, to jeszcze nie znaczy, że leją ile trzeba. Może problem pęknięcia przecież wynikać z obciążenia termicznego..

pzdr, tadzikpl
 
Jak już będziesz wiedział co to, to koniecznie napisz. Niedawno kupiłem Brerę z tym silnikiem i już się obawiam o swoje auto :). Może te silniki rzeczywiście mają wadę fabryczną lub celową, a może to tylko zbieg okoliczności...

Swoją drogą parę miesięcy temu też mi się zakopciło z maski, ale w innym aucie. Silnik tracił moc na niskich obrotach w Escorcie z 89r, 1,4l benzyna to wjechałem na autostradę i przygrzałem mu v-max'em mając nadzieję, że jak go odpowiednio "przedmucham" to kolejne 600 tys. km zrobi bezproblemowo aż tu po zjeździe z autostrady zakopciło mi się spod maski.. Podobnie jak u Ciebie, silnik przez bagnet wypluł olej. Podjechałem do mechanika i ten powiedział mi, że silnik się zapowietrzył i siłą rzeczy, jak mu przygrzałem to chciał się odpowietrzyć lecz nie miał jak i wywalił górą olej. Po odpowietrzeniu układu do dziś pali na dotyk i dalej jeździ. Ale nie ma co porównywać, to całkiem innej klasy auta i prawdopodobnie całkiem inna przyczyna tej awarii.

Mam tylko nadzieję, że nie wtopiłem kupując 2,0 jtdm..
 
Jak już będziesz wiedział co to, to koniecznie napisz. Niedawno kupiłem Brerę z tym silnikiem i już się obawiam o swoje auto :). Może te silniki rzeczywiście mają wadę fabryczną lub celową, a może to tylko zbieg okoliczności...

Swoją drogą parę miesięcy temu też mi się zakopciło z maski, ale w innym aucie. Silnik tracił moc na niskich obrotach w Escorcie z 89r, 1,4l benzyna to wjechałem na autostradę i przygrzałem mu v-max'em mając nadzieję, że jak go odpowiednio "przedmucham" to kolejne 600 tys. km zrobi bezproblemowo aż tu po zjeździe z autostrady zakopciło mi się spod maski.. Podobnie jak u Ciebie, silnik przez bagnet wypluł olej. Podjechałem do mechanika i ten powiedział mi, że silnik się zapowietrzył i siłą rzeczy, jak mu przygrzałem to chciał się odpowietrzyć lecz nie miał jak i wywalił górą olej. Po odpowietrzeniu układu do dziś pali na dotyk i dalej jeździ. Ale nie ma co porównywać, to całkiem innej klasy auta i prawdopodobnie całkiem inna przyczyna tej awarii.

Mam tylko nadzieję, że nie wtopiłem kupując 2,0 jtdm..

Dwa przypadki, jeszcze nie wiadomo czy takie same na tyle samochodów, które jeżdżą i już ogłoszona epidemia. :P


ps.

Jak uznasz, ze wtopiłeś to odkupę tą Twoją Brerę za jakieś 10k max :P
 
Tak mi się przypomniało apropos tego silnika, parę dni temu na fejsbukowym profilu Autka.pl pojawiło się info nt. tego motorka. Do ewentualnego rozważenia :)

Informacja dla wszystkich posiadaczy aut z silnikiem 2.0 CDTi lub 2.0 JTDm (czyli grupa Fiat / Alfa Romeo / Lancia / Opel) - z biegiem czasu w silnikach tych dochodzi do spadku ciśnienia oleju silnikowego, ze względu na wadę jednej z uszczelek układu smarowania. Naprawa tego kosmicznie droga nie jest - zamyka się w 350 PLN + koszt nowego oleju, a dzięki temu można uchronić się przed zatarciem silnika. Pierwsze symptomy, które informują o problemie ze smarowaniem - to długo świecąca się kontrolka ciśnienia oleju zaraz po uruchomieniu pojazdu, lub informacja o awarii z powodu niskiego ciśnienia oleju (także tuż po uruchomieniu pojazdu). Opel ma na to procedurę naprawczą - przeprogramowywany jest sterownik silnika, aby badanie ciśnienia oleju trwało kilka sekund dłużej - a po tych kilku sekundach pracy silnika układ smarowania już osiąga ciśnienie właściwe. Co nie zmienia faktu, że przez krótki czas smarowanie prawie nie istnieje i dramatycznie szybko niszczone są panewki układu korbowo-tłokowego. Dlatego zalecamy usunięcie problemu, a nie jego przypudrowanie.
 
Ostatnia edycja:
Temat o niskim ciśn jest już na forum
wiec nie jest to opcja nowa
u mnie np nie bylo objawów niskiego ani komunikatu na zimnym itp
 
Ciekawe czy te dwie sprawy mogą być powiązane... Może mechanicy np. QBA lub tomek_krk mogliby się wypowiedzieć. Może po jakimś czasie warto te uszczelkę wymienić czysto profilaktycznie...

Łączę się w bólu jako użytkownik 2.0JTDm.
 
Ciekawe czy te dwie sprawy mogą być powiązane... Może mechanicy np. QBA lub tomek_krk mogliby się wypowiedzieć. Może po jakimś czasie warto te uszczelkę wymienić czysto profilaktycznie...

Łączę się w bólu jako użytkownik 2.0JTDm.

U mnie ten komunikat wyskakiwal 1 grudnia mam termin na jej wymiane i teraz dupa zbita bo nie wiem na czym stoje nawet, Musze znalesc kogos kto sprawdzi mi kompresje na tlokach to wtedy bede wiedzial gdzie tkwi problem i jaki. Poki co siedze w zalobie :( i czekam
 
U mnie ten komunikat wyskakiwal 1 grudnia mam termin na jej wymiane i teraz dupa zbita bo nie wiem na czym stoje nawet, Musze znalesc kogos kto sprawdzi mi kompresje na tlokach to wtedy bede wiedzial gdzie tkwi problem i jaki. Poki co siedze w zalobie :( i czekam
No to by się wtedy zgadzało... Pytanie czy można to ściśle ze sobą łączyć...
 
Wymiana tej uszczelki czysto profilaktycznie jak najbardziej ma sens, nie ma co ukrywać że co młodsza generacja jtd to mniej solidnie wykonana.
W 2.0 mamy plastikową blachę osłonową i plastikowy smok zintegrowany z miską oleju. Z pompą oleju połączony jest zwykłą uszczelką wargową, która z czasem twardnieje i przepuszcza.
Ma to swoje plusy bo upraszcza to mechanikowi zdjęcie miski na aucie, ale tutaj te plusy się kończą.
Starsze generacje silników miały blaszane uszczelki i metalowe smoki wszystko było bezosługowe.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra