[159] Odpalanie w mrozie

Nigdy nie zwracam uwagi na to czy jest full, czy jest 1/4 i problemów z wodą nie mam i nie miałem.
Jak mam 1/4 to woda jest/powstaje/wytrąca się ale jak mam 1/2 to już nie ? Woda albo jest w paliwie albo jej nie ma. Albo paliwo jest do dupy albo nie. Bez względu czy jest go 1 litr, czy 60 litrów.
 
Koledze chodziło chyba o skraplanie się wody na ściankach zbiornika. Bowiem, im mniej paliwa tym większa powierzchnia na której może skroplić się woda. Dodatkowo przy jeżdżeniu na tzw oparach zasysamy proporcjonalnie więcej syfu (zbierającego się przez lata) z dna baku oraz tych skroplin wody, a to na pewno nie jest korzystne dla układu wtryskowego - chyba, że się mylę.
 
Koledze chodziło chyba o skraplanie się wody na ściankach zbiornika. Bowiem, im mniej paliwa tym większa powierzchnia na której może skroplić się woda. Dodatkowo przy jeżdżeniu na tzw oparach zasysamy proporcjonalnie więcej syfu (zbierającego się przez lata) z dna baku oraz tych skroplin wody, a to na pewno nie jest korzystne dla układu wtryskowego - chyba, że się mylę.
Co do skraplającej się wody, to wygląda to jeszcze inaczej.
Para z powietrza skrapla się na na przedmiotach o temperaturze poniżej punktu rosy. Czy to będzie na ściankach baku czy na lustrze paliwa nie ma aż takiego znaczenia. Ale czym mamy w baku mniej paliwa tym więcej powietrza z którego w pewnych warunkach może się wtrącić woda. Więc faktycznie czym jeździmy bardziej na oparach tym tej wody wytrąci się nam więcej. Bo zwiększa się ilość powietrza zawierającego parę wodną.
Dodatkowo obecne paliwo zawiera domieszki biokomponentów. One też chłoną wodę z powietrza. Czym mniej powietrza w baku tym lepiej.
 
Ostatnia edycja:
Problem jest dłuższy postój samochodu i biokomponenty.
Jeśli na bieżąco zużywamy paliwo, to problemu nie ma bez względu ile jest paliwa w baku. Jest ono cały czas mieszane przez powrót, a jego temperatura jest podnoszona.
A biokomponenty robią najgorszą robotę. Jak pewnego dnia, gdy wyciągniecie niedziałającą pompę paliwa zobaczycie coś w rodzaju ślimaków bez skorupek, to nie zdziwcie się. To efekt biosyfu.

- - - Updated - - -

Dodatkowo przy jeżdżeniu na tzw oparach zasysamy proporcjonalnie więcej syfu (zbierającego się przez lata) z dna baku oraz tych skroplin wody.

Syfu jest cały czas mieszany w zbiorniku. Nie leży sobie grzecznie na dnie. Czy jest pełny zbiornik, czy jest prawie pusty, to jedna cholera. Ponadto palliwo jest zasysane przez pompę z dołu.

- - - Updated - - -

Jeszcze dodam, że kiedyś były problemy z korozją wnętrza baku gdy paliwo nie zakrywało całkowicie powierzchni. To był fakt. Ale to stare czasy, bo obecnie baki są z tworzyw sztucznych.
 
Ogólnie zgadzam się, ale jeśli mamy więcej paliwa w baku to i syf (ten gromadzący się w baku po latach eksploatacji) będzie bardzie rozcieńczony. Wówczas płukanie zbiorników paliwa po paru latach, też nie ma sensu - chyba, że się mylę nigdy (nie zaglądałem do środka baku).
 
Ja zaglądnąłem do baku swojego Landiego z przymusu, bo pompa wstępna padła i szkoda, że nie zrobiłem zdjęć. Nie ma jak kiedyś kawałków rdzy itp. ale cała obudowa pompy oklejona jakby ślimakami. Podobno to przez dodatki bio. W dotyku jest to jak grupa glonów.
 
Jeśli na bieżąco zużywamy paliwo, to problemu nie ma bez względu ile jest paliwa w baku. Jest ono cały czas mieszane przez powrót, a jego temperatura jest podnoszona.
Nie zgodzę się z tym.
O ile jest podnoszona temperatura paliwa przepływającego przez układ wtryskowy? Nie sądzę, żeby paliwo na powrocie miało temperaturę pozwalającą na odparowanie z niego wody.
 
Nie zgodzę się z tym.
O ile jest podnoszona temperatura paliwa przepływającego przez układ wtryskowy? Nie sądzę, żeby paliwo na powrocie miało temperaturę pozwalającą na odparowanie z niego wody.

Pragnę przypomnieć, że temperatura przejście fazowego wody jest dość niska, bo jak pamiętam wodzie wystarczy 0,01C. Woda ma zdolności sublimacji, więc nie trzeba jej grzać do 100C ;) Nie mniej ja bardziej bym tutaj stawiał na wodę, która jest dostarczana wraz z paliwem. Myślę, że ta dostarczana z powietrzem jest pomijalna. I tu jest ważne, że powrót powoduje mieszanie paliwa. Więc woda jest no stop rozcieńczana z ropą. Natomiast samochód stojący kilka dni, gdzie jak dobrze pamiętam ciężar właściwy wody jest większy niż ON spowoduje jej opad. Tyle tylko, że dodatki bio jak dobrze pamiętam są mieszalne z wodą. I to one wpływają na współczynnik mieszalności całości ON z wodą. Więc na dnie zbierze się to co najgorsze, a smok łyknie właśnie to. Bez względu na to czy jest 10 czy 50 litrów.
 
Ja podobnie, tak jak @sdero napisał, nigdy nie zwracałem uwagi na to czy mam full, czy 10% zbiornika. Po to mam zbiornik aby zatankować do full i jeździć. A nie zastanawić się nad resublimacją w zbiorniku. Gdy zbliżam się do rezerwy, to znowu tankuję. Poza incydentem sprzed 2 tygodni gdy silnik mi zgasł po odpaleniu (po nocnych mrozach -16'C) - winne było paliwo, bo stacja mimo że powinna mieć zimowe, to miała "prawie zimowe". Teraz wyjeżdżam drugi zbiornik Lotos Dynamic + Skydd i problemów związanych z mrozami brak.
 
Ostatnia edycja:
BTW

po przesmarowaniu kolumny kierownicy olejem wazelinowym (od strony regulacji od spodu) problem "vechicle protection not available" się jeszcze nie pojawił ( znaczna różnica)
 
Oczywiście że tak,były już wątki na ten temat.(uklad blokady kierownicy,czujniki hamulca i sprzęgła także mają w tym swój udział) Głównie chodzi o błędy blokady kierownicy wynikle z zawieszania się serwa blokady,lub napiętej skrętnie kierownicy ( postój na skreconych kołach -nieodpreżona ruchem kierownica
 
po przesmarowaniu kolumny kierownicy olejem wazelinowym (od strony regulacji od spodu) problem "vechicle protection not available" się jeszcze nie pojawił ( znaczna różnica)
O tak, też będę musiał czymś posmarować. Chociaż nie nastawiam się, że to rozwiąże problem :/
 
Ja do końca nie wiem o jakim miejscu mówicie? Co trzeba zdjąć by tam sie dostać? Rozumiem ze nie mówicie o mechanizmie autoblokady...
 
Ja do końca nie wiem o jakim miejscu mówicie? Co trzeba zdjąć by tam sie dostać? Rozumiem ze nie mówicie o mechanizmie autoblokady...


Z racji warunków atmosferycznych i skąd inąd lenistwa....olejem wazelinowym w sprayu psikalem mechanizm kolumny kierowniczej od strony dźwigni regulacji położenia kierownicy(nic nie demontowałem). Wydaje mi się,że pewnie przypadkowo trafiłem na mechanizm blokady kierownicy.( ten antykradzieżowy) ponieważ wcześniej miałem wspomniany błąd często,a tej zimy ani razu.
 
Ostatnia edycja:
Aha... Chyba tez posikam jakimś smarem w sprayu. Coś tam w garażu leży... Z tym że u mnie ten błąd wygląda tak że - wkładam kluczyk walnie błędem - praktycznie za każdym razem jak odpalam zimnego. Wyciągnę kluczyk i od razu wsadzę jeszcze raz - auto odpala ale z ikonką tego błędu. Gdy zgaszę samochód odpalę jeszcze raz - błędu nie ma.

Dziś popsikam i dam znać czy pomogło.
 
Z tym że u mnie ten błąd wygląda tak że - wkładam kluczyk walnie błędem - praktycznie za każdym razem jak odpalam zimnego. Wyciągnę kluczyk i od razu wsadzę jeszcze raz - auto odpala ale z ikonką tego błędu. Gdy zgaszę samochód odpalę jeszcze raz - błędu nie ma.
Mam identycznie. Żeby dostać się do mechanizmu wystarczy odkręcić dolną osłonę kolumny. Jest zamocowana na 4 śrubki oraz zatrzaski.
 
Pytanie do właścicieli samochodów z Q-Tronic-iem: Czy oprócz, powiedzmy standardowego, wycia wspomagania przy starcie samochodu, przy mrozach poniżej -5 jak dłużej postoi i się mocno schłodzi, wyje wam tez, bardziej niż taki cichutki gwizd, skrzynia podczas ruszania? Oczywiście po nagrzaniu i ponownym odpalaniu takiego efektu nie ma. pzdr.
 
Aha... Chyba tez posikam jakimś smarem w sprayu. Coś tam w garażu leży... Z tym że u mnie ten błąd wygląda tak że - wkładam kluczyk walnie błędem - praktycznie za każdym razem jak odpalam zimnego. Wyciągnę kluczyk i od razu wsadzę jeszcze raz - auto odpala ale z ikonką tego błędu. Gdy zgaszę samochód odpalę jeszcze raz - błędu nie ma.

Dziś popsikam i dam znać czy pomogło.

Dokładnie..

warto spróbować o ile nie uleczy sprawy to na pewno pomoże.[emoji4]
 
Amortyzatory
Powrót
Góra