[159] Odpalanie w mrozie

Pytanie do właścicieli samochodów z Q-Tronic-iem: Czy oprócz, powiedzmy standardowego, wycia wspomagania przy starcie samochodu, przy mrozach poniżej -5 jak dłużej postoi i się mocno schłodzi, wyje wam tez, bardziej niż taki cichutki gwizd, skrzynia podczas ruszania? Oczywiście po nagrzaniu i ponownym odpalaniu takiego efektu nie ma. pzdr.

U siebie nic podobnego nie zauważyłem.
 
Ja również takiego objawu nie mam. Jedyne co to przy solidnych mrozach skrzynia trochę "wolniej" zmienia biegi zanim się olej trochę nie rozgrzeje.
 
Też potwierdzam, że u mnie nie ma takich objawów (albo ich jeszcze nie zauważyłem ;) )
 
Nic w skrzyni mi nie wyje przy mrozach. Mklimko a jak tam olej u Ciebie, może dawno nie zmieniany, albo jakiś "inny" zalałeś?
 
O stan oleju się nie martwię:) Co prawda statycznie ale przez ostatnie lata był kilkukrotnie wymieniany więc starego już nie ma. Wlany oryginał. Pytam bo niewykluczone, że może wyje po prostu pompa wspomagania zanim się rozbuja, a nie skrzynia, a że nakłada się to wszystko na siebie to trudno rozgraniczyć. Zakładam, ze jeśli byłoby coś na rzeczy to jakieś dodatkowe objawy by były a tu nic, cisza. Na skrzynię nie narzekam:) choć czasami się zastanawiam czy ze względu na przebieg (prawie 200 tys.km.) nie oddać jej na przegląd. Z drugiej strony jak działa bez ewidentnych problemów to po co kusić los.
 
mklimko ja nie potwierdzam ani nie zaprzeczam, bo u mnie turbina tak gwiżdże, że wszystko zagłusza. Ale raczej skrzynia nie wydaje żadnych odgłosów (poza szuraniem przy odpuszczeniu gazu - to ona albo sam silnik, cholera wie).
 
Ech... u mnie szurania brak:P Taki gwizd mam tylko jak sa naprawdę duże mrozy ale bardziej podejrzewam pompę wspomagania. Pożyjemy zobaczymy. Dzięki za odzew. Pzdr.
 
BTW

po przesmarowaniu kolumny kierownicy olejem wazelinowym (od strony regulacji od spodu) problem "vechicle protection not available" się jeszcze nie pojawił ( znaczna różnica)


Nie wiem czy to jakieś czary czy coś innego z archiwum X. Obsikałem jakimś suchym olejem w spreju coś jak WD-40... Kolumnę, no i miejsca gdzie znajduje się ta autoblokada. Od 3 dni moje oczy nie widziały tego błędu. Latałem po mieście, często gasiłem odpalałem silnik... No i jak na razie cisza.
 
Jakieś znaczenie to musi mieć na ryglowanie bo u mnie też jest Ok
 
Spoko dziś wróciło z dwojoną siłą... Jeżdżę cały czas z tym głupim kluczykiem i kierownicą... Posikam znów i zobaczymy czy pomoże... Jeżeli tak, kupie olej wazelinowy - będzie dłużej trzymał swoje właściwości smarujące.
 
Komunikatu nie będzie, jeśli przy gaszeniu auta i wyjęciu kluczyka upewnimy się, że zadziałała blokada kierownicy (trzeba pokręcić lekko kierownicą żeby zaskoczyło).
U mnie to działa... choć oczywiście to jest prowizora.

BTW kluczyk na zegarach się nie pojawi jeśli dwa razy wyciągniemy klucz ze stacyjki.
 
Komunikatu nie będzie, jeśli przy gaszeniu auta i wyjęciu kluczyka upewnimy się, że zadziałała blokada kierownicy (trzeba pokręcić lekko kierownicą żeby zaskoczyło).
U mnie to działa... choć oczywiście to jest prowizora.

BTW kluczyk na zegarach się nie pojawi jeśli dwa razy wyciągniemy klucz ze stacyjki.

Dokładnie, a kierownica musi być odprężona (mówiąc po ludzku np nie zatrzymana w napiętym skręceniu) bo to utrudnia blokowanie i zwalnianie blokady.Olej tylko to usprawnił smarując.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra