[159] Odpalanie w mrozie

Poniżej -10 odpala u mnie dokładnie tak jak na filmiku. Jeżeli już raz zaskoczy to potem pali bez problemu, aż do następnego dnia...
Świece podobno sprawne - tak powiedział mi mechanik. Filtr paliwa nowy, olej 2 miesiące temu wymieniany, akumulator nowy. Czy macie jakieś pomysły? Dodam, że jak odpali to kopci na biało jak szalony, aż do momentu w którym się rozgrzeje :)
 
To kopcenie to moze para. Czy ma jakis zapach? Jak nie to para
 
Zapachu niby żadnego nie czuć, ale utrzymuje się dosyć długo w powietrzu...Stąd też moje podejrzenie, że to nie para. Aczkolwiek to jest jakiś niuans...bardziej martwi mnie to odpalanie, bo alfa była u mechanika i powiedział, że wszystko jest ok :D
 
Tez jak kreci, kreci i nie moze zapalic to pozniej bedzie kopcil nie spalonym paliwem
 
Ale dlaczego nie trzyma 90? Jest to dla mnie nie zrozumiałe ponieważ jezdze tez passatem tdi i jak już zagrzeje do 90 to trzyma, i nie ważne ile jest stopni ani czy jedziesz czy stoisz [emoji19]

Termostat ma za zadanie otworzyć się przy ok 90 stopniach i włączyć duży obieg. Przy tych temperaturach nasze układy pracują tylko w małych obiegach i pomimo tego, że jest w nich mało cieczy to jednak wentylator nagrzewnicy próbujący ogrzać kabinę schładza to co jest z wielkim trudem nagrzane. Diesel jest bardzo sprawny co oznacza, że nie produkuje zbędnego ciepła tylko większość przekształca w pracę. Być może Passerati ma inny układ wspomagania ogrzewania, jakąś grzałkę płynu lub sprawniejsze ogrzewanie spalinami (EGR)
 
Dzisiaj moja alfa odpaliła ok, po ujechaniu 200 metrów odczulem zdecydowany brak mocy, na dwojce obroty ok 2000 i gasnie, odpalam ponownie, zaraz słychac pompe paliwa.Na jałowym sobie chodziła aż temperatura wzrosła, pompa ucichła, oborty już w normie, mogłem jechac.
wiem ze to wina paliwa, tankowałem przed swietami zółtą rope ponad połowe baku, wczoraj dolałem już białej, jednak to nie wystarczyło.
 
Poniżej -10 odpala u mnie dokładnie tak jak na filmiku. Jeżeli już raz zaskoczy to potem pali bez problemu, aż do następnego dnia...
Świece podobno sprawne - tak powiedział mi mechanik. Filtr paliwa nowy, olej 2 miesiące temu wymieniany, akumulator nowy. Czy macie jakieś pomysły? Dodam, że jak odpali to kopci na biało jak szalony, aż do momentu w którym się rozgrzeje :)

Pytanie klucz jak sprawdzał? Bo może być tak że świecą grzeją nie od czubka lub mało wydajnie. Oczywiście jest to tylko moje gdynianie na podstawie filmów jakie widziałem na YouTube szukając jak sprawdzić świece. Moje odpalenie wygląda tak

https://youtu.be/jnjaysBqdJ4 jak widać auto po dodatkowym dogrzaniu świec zapaliło

Jutro wymieniam komplet świec zobaczymy bo kompresja była sprawdzana wtryski altek rozrusznik regenerowalem Aku ma 4 miesiące. Jak świece nie pomogą to chyba oddam to auto na WOŚP. Dodam że jak auto zapali to kolejne nawet w odstępach kilku godzinnych (nie po nocy) odpala z pół obrotu.

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Zapachu niby żadnego nie czuć, ale utrzymuje się dosyć długo w powietrzu...Stąd też moje podejrzenie, że to nie para. Aczkolwiek to jest jakiś niuans...bardziej martwi mnie to odpalanie, bo alfa była u mechanika i powiedział, że wszystko jest ok :D

Przy -11 nie dziwne, że się dłużej utrzymuje czy jest gęstsza... Oby nie miała innego odcienia niż biały :)
 
Panowie co sądzicie o tym?
Auto po trasie dzień wcześniej, wieczorne odpalanie czyli jakieś 24h stało przy ok -12:
https://www.youtube.com/watch?v=b1aiBGN6EUg
Silnik chodzi głośno, jak traktor, nierówno, trzęsie

i po przejechaniu może 5km, w garażu podziemnym, zgaszone i odpalone ponownie:
https://www.youtube.com/watch?v=1tcai1pkkKw
kultura pracy zdecydowanie lepsza ale nie aksamitna, ktoś pisał o lejącym wtrysku, może to być przyczyna?

Aku kilkumiesięczny, świece były wymieniane latem, filtry niemalże nowe
 
Ostatnia edycja:
Nie jestem mechanikiem ale też podejrzewałbym wtrysk ja mam problemy z rozruchem ale po odpaleniu są już niższe obroty i pracuje zupełnie normalnie.
Wspominałem że mój rozrusznik jest dziwny wrzucam film który zrobiłem niby rozrusznik jest 100% sprawny a nie odbija.

 
Panowie co sądzicie o tym?
Auto po trasie dzień wcześniej, wieczorne odpalanie czyli jakieś 24h stało przy ok -12:
https://www.youtube.com/watch?v=b1aiBGN6EUg
Silnik chodzi głośno, jak traktor, nierówno, trzęsie

i po przejechaniu może 5km, w garażu podziemnym, zgaszone i odpalone ponownie:
https://www.youtube.com/watch?v=1tcai1pkkKw
kultura pracy zdecydowanie lepsza ale nie aksamitna, ktoś pisał o lejącym wtrysku, może to być przyczyna?

Aku kilkumiesięczny, świece były wymieniane latem, filtry niemalże nowe

Masz DPF? Czy samochod Ci kopci po odpaleniu?
 
Olo84 mam to samo, napisz jak po wymianie świec. A i kiedy u ciebie zaczeły się problemy z odpalaniem?? Jak zaczeło bardzo mrozić??
 
Dpf jest, kopcenia raczej nie zaobserwuję, egr wyłączony


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Jednostajny "kwik" jakby bendixa to także często skutek odzywającej się pompy wspomagania -w 159 na mrozie TTM było na forum


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Panowie co sądzicie o tym?
Auto po trasie dzień wcześniej, wieczorne odpalanie czyli jakieś 24h stało przy ok -12:
https://www.youtube.com/watch?v=b1aiBGN6EUg
Silnik chodzi głośno, jak traktor, nierówno, trzęsie

i po przejechaniu może 5km, w garażu podziemnym, zgaszone i odpalone ponownie

Wg mnie jest ok. To jest diesel mie benzyna w takich temperaturach bedzie jak traktor na wyziebionym silniku
 
A ta nierówna praca na początku? Wczesniej żona miała a klasę 1.7 Dci i tam kultura pracy była nieporównanie lepsza, co prawda było webasto, co zdecydowanie usprawniało nagrzewanie motoru, ale samo odpalanie było wręcz aksamitne


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
A ta nierówna praca na początku, to przytykający się wtryskiwacz na zimnym, czy w zasadzie zmrożonym silniku. Dlatego jak odpalisz, coś przejedziesz i później odpalasz jeszcze raz to idzie już ładnie.
 
ok, czyli nie pozostaje nic innego jak sprawdzenie, który wtrysk i regeneracja jak rozumiem? Mróz faktycznie chwyta bo i sprzęgło i biegi chodzą jakby skrzynia kisielem była zalana:)
 
U nie dzisiaj przy -17C odpalanie bez focha:-) Zakręciło mozolnie i już. Świece grzały się troszkę dłużej co wzbudziło lekki niepokój ale przy takim wychłodzeniu to nic nadzwyczajnego. Najbardziej nieprzyjemny jest odgłos "zarzynanej świnki" przez jakiś czas dopóki olej we wspomaganiu i skrzyni się trochę nie zagrzeje:-). Pzdr.
 
Pomijając potencjalne przyczyny związane ze słabym aku, klemami, połączeniem masowym, rozrusznikiem do regeneracji, świecami żarowymi nie widziałem żeby ktokolwiek napisał o następujących sprawach:
1.Klapy wirowe zacięte w przypadkowej pozycji/spadła listwa - u mnie były problemy w jeden rok (mimo że w poprzednich latach paliła na dotyk przy -27st C) właśnie jak spadła mi listwa bo zacięły się klapy
2.Paliwo - niestety w grudniu, szczególnie jak jest ciepło przywożą na stacje takie raczej przejściowe paliwo - w zimie warto dolewać do paliwa SkyDD - kupić sobie butelkę 1L (na necie chyba ze 20zł) I lać na oko 50ml do każdego tankowania. Jeszcze zanim używałem SkyDD, zatankowałem w grudniu na BP Ultimate Diesel (normalnie tankuje na Shellu), ale chyba było jeszcze przejściowe, po jakimś czasie przy -5 już słabo paliła a przy -13 nie mogłem w ogóle odpalić. Miałem na szczęście już mało paliwa w baku, jak się udało w końcu odpalić (po godzinie walki, grzaniach świec, podłączeniu do z drugiego aku bo mój już się wyładował) to kupiłem właśnie na stacji SkyDD wlałem, I zalałem świerzym paliwem - potem bez problem paliła przy -20C.

Niestety na zimę w JTDm musi być wszystko tip top, inaczej może być problem. TTTM.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra