• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] Urwana klapa wirowa

MadSkillz

Nowy
Rejestracja
Lis 25, 2015
Postów
182
Lokalizacja
Siedlce
Auto
Alfa Romeo 159 1.9 jtdm 150KM
A więc tak, pewnego dnia po trasie zgasiłem auto na chwilę, po odpaleniu pojawił sie metaliczny dzwiek, wzrastający z zwiekszanymi obrotami, po chwili dzwiek ten ustał. Pojechałem do mechanika od diesli, przelewał lekko wtrysk, ale przed tym wydarzeniem tez przelewał, brak kompresj na 2 cylindrze, po złozeniu wtrysków nagle auto nie miało mocy, okazało sie ze egr sie zaciał, wyczyscili i było ok. Zrobiłem tak z 14 tys km. Nic sie nie dzieje, auto na hamowni pokazuje 158 kucy. Pewnego pieknego dnia zaczeło szumiec łozysko na 5 i 6 biegu, co spowodowało zakupienie nowych czesci i wiekszy remont auta czyli kompletna naprawa skrzyni, wszystkie 8 łozysk z uszczelniaczami, nowe osłony przegubów, dwumasa sprzegło i wysprzeglik, kilka tulei poliuretanowych, filty paliwa i powietrza, rozrząd komplenty. Przy okazji rozrządu postanowiłem zajrzec do kolektora i wywalić klapy wirowe, okazało sie ze jest brak klapy na 2 właśnie cylindrze. Wywaliłem klapy, saspawałem egr i czekam na złożenie wszystkiego do kupy. Po złożeniu bede sprawdzał kompresję. Co w takim przypadku robić? Wyszło na to ze powodem tego metalicznego dzwieku była na 99% urwana klapa wirowa, ale auto po czyszczeniu egra chodziło i jezdziło przez 14 tyś km bezproblemowo..moc jaka trzeba, zero błędów, brak problemów z przyspieszaniem..no po prostu nic złego sie nie dzieje. Co teraz robic z tym? Jezdzić? Czy robić na siłe remont głowicy? Dodam że na remont tej skrzyni i wszystkie części wyzej wymienione wydałem 5 tyś zł plus roboćizna 2900. Troche nie za bardzo mam kase na remont kolejny głowicy....jakieś sugestie? Alfa 159 1,9 jtdm 150 km 2007 r.
 
U mnie silnik zjadł 3 klapki i też jeździł nie dymił, jednak małe ale problem z odpalaniem po dłuższym postoju. W moim przypadku pękła głowica a blok poszedł do szlifowania

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
 
Albo klapa ułożyła się tak na tłoku że praca silnika się nie zmieniła albo od razu wyleciała z silnika. Zarówno w jednym i w drugim przypadku to tak jakbyś w totka wygrał. Tym bardziej jeśli zrobiłeś tak 14tkm, chociaż na 100% nie ma pewności kiedy ta klapa się urwała.
Jeśli klapa wyleciała to nic nie musisz robić. Ale dopóki nie sprawdzisz silnika nie będziesz wiedział czy coś tam nie zostało. A jak zostawisz to losowi to może się okazać że zaraz będzie cały silnik do remontu

Wyryte rantem felgi
 
Albo klapa ułożyła się tak na tłoku że praca silnika się nie zmieniła albo od razu wyleciała z silnika. Zarówno w jednym i w drugim przypadku to tak jakbyś w totka wygrał. Tym bardziej jeśli zrobiłeś tak 14tkm, chociaż na 100% nie ma pewności kiedy ta klapa się urwała.
Jeśli klapa wyleciała to nic nie musisz robić. Ale dopóki nie sprawdzisz silnika nie będziesz wiedział czy coś tam nie zostało. A jak zostawisz to losowi to może się okazać że zaraz będzie cały silnik do remontu

Wyryte rantem felgi
Uważasz że klapka mogła zostać w środku niby jakim cudem. Skoro autor potwierdza metaliczny dźwięk, to klapką tańczyła w komorze spalania do czasu pełnego zmielenia a resztki poszły do wydechu. Niestety turbina też zapewne przyjęła pozostałości. Na forum zdarzały się przypadki że klapka nie wpadła do cylindra tylko została zakleszczona w kanałach dolotowych głowicy i tu faktycznie można mówić o szczęściu

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
 
Ja mówię tylko czysto teoretycznie. Nie podpieram się tym że komuś już została klapa w silniku ale w teorii jest to możliwe. Gdyby klapa zrujnowała silnik to byłyby tego jakieś objawy, a skoro kolega pisze że auto normalnie jeździ to istnieje szansa że może jednak się nie rozleciała w silniku

Wyryte rantem felgi
 
Były też przypadki gdzie klapka przykleiła się do głowicy. Tak czy inaczej, najbardziej sensownych rozwiązaniem jest zrzucenie głowicy i sprawdzenie co się stało. Jest szansa że turbo też oberwało.
 
Klapka się urwała na pewno wtedy kiedy był ten dzwiek, trochę ja poklepało, ale na prawde auto nie daje zadnych objawów...no i tyle kilometrów zrobione po tym zdarzeniu...wiadomo, trzeba zbierać kasę i za jakiś czas trzeba będzie zajrzeć pod głowicę.
 
klapka tańczyła w komorze spalania do czasu pełnego zmielenia

Polecam Ci prosty test. Weź młotek, weź kawałek miękkiego metalu, połóż to na drugim większym kawałku miękkiego metalu i wal młotkiem w te elementy. Potem opisz, jak wyglądało "mielenie" klapki i jak Ci to "tańczyło".
 
Polecam Ci prosty test. Weź młotek, weź kawałek miękkiego metalu, połóż to na drugim większym kawałku miękkiego metalu i wal młotkiem w te elementy. Potem opisz, jak wyglądało "mielenie" klapki i jak Ci to "tańczyło".
hehe dobre :) tańczenie klapki.

Do autora:
sprawdź kompresję i korekty - nie rozumiem stwierdzenia, że brak kompresji a jeździła dalej, ktoś to coś miesza.
 
Polecam Ci prosty test. Weź młotek, weź kawałek miękkiego metalu, połóż to na drugim większym kawałku miękkiego metalu i wal młotkiem w te elementy. Potem opisz, jak wyglądało "mielenie" klapki i jak Ci to "tańczyło".
Myśle że łapanie się za słowa te z "przenośni" na nic się zdają. Nie zabardzo też rozumiem twoja wypowiedź/zadanie. Bo skoro proponujesz mi taki test to zapewne klapka bita przez młotek zostanie na swoim miejscu zdeformowana w mniejszym lub wiekszym stopniu. Ja nie pamiętam jak u ciebie silnik robiłem że wyjmowałes jakieś pozostałości z klapki. Natomiast na tłokach głowicy i na zaworach były liczne rysy wżery, nie wspominając o bloku. Sam byłem przy tym jak klapka się zerwała i trwało to chwilę zanim hałas brzeczenia ucichł.

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
 
hehe dobre :) tańczenie klapki.

Do autora:
sprawdź kompresję i korekty - nie rozumiem stwierdzenia, że brak kompresji a jeździła dalej, ktoś to coś miesza.
Tak bez kompresji też auto jeździ. Pytanie tylko ile tej kompresji ucieka ja zanim u Pana Tomka robiłem silnik nie miałem już 3 szt kompresja była na na poziomie 17

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
 
Wczoraj wyciągnąłem kolektor dolotowy i okazało się, że dwie klapki (na 2 i 3 cylindrze) są niekompletne - brakuje ok. 30-40% ich powierzchni i wygląda to tak jak by się stopiły od temperatury. Do tego osłona czujnika doładowania też jest stopiona. Prawdopodobnie w przeszłości zaciął się EGR i gorące spaliny szły do dolotu stąd te zniszczenia. W normalnych warunkach EGR otwiera się tylko podczas hamowania silnikiem, jazdy ze stałą prędkością itp. Może u Ciebie było podobnie z tym, że dłużej jeździłeś z otwartym EGR'em i w większym procencie. Klapka stopiła się prawie cała i za dużo z niej nie wpadło do środka... Jak wyglądała pozostałość po tej klapce?

klapka.jpg

Przy okazji mam jeszcze jedno pytanie - podobno od 2008r. zmodyfikowano doloty montowane w tych silnikach. Czy wiecie co dokładnie było zmienione? W mnie był kolektor z wybitym rokiem produkcji 2012 ale jest cały aluminiowy a myślałem, że później zakładali plastikowe.
 
Ostatnia edycja:
Czy wiecie co dokładnie było zmienione? W mnie był kolektor z wybitym rokiem produkcji 2012 ale jest cały aluminiowy a myślałem, że później zakładali plastikowe.

Po zmianowe kolektory w części z klapkami są aluminiowe, w drugiej z plastiku. Te pierwsze są całe z alu.
 
Problem z odpaleniem po postoju czyli krecil 10s czy 3s? Nierowno chodzil czy nie chcial zalapac?
 
Myśle że łapanie się za słowa te z "przenośni" na nic się zdają. Nie zabardzo też rozumiem twoja wypowiedź/zadanie. Bo skoro proponujesz mi taki test to zapewne klapka bita przez młotek zostanie na swoim miejscu zdeformowana w mniejszym lub wiekszym stopniu. Ja nie pamiętam jak u ciebie silnik robiłem że wyjmowałes jakieś pozostałości z klapki. Natomiast na tłokach głowicy i na zaworach były liczne rysy wżery, nie wspominając o bloku. Sam byłem przy tym jak klapka się zerwała i trwało to chwilę zanim hałas brzeczenia ucichł.
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka

Klapka zostaje albo wprasowana na płasko w tłok, albo rozdrobniona na małe kawałki, które wcześniej czy później opuszczą komorę spalania i pozostanie po nic właśnie mnóstwo śladów na głowicy oraz tłoku. Przy czym same ślady ubytków na tłokach czy głowicy to jeszcze nie jest najgorsze. Najczęściej (z racji miękkości tłoka) dostanie się klapki do komory spalania powoduje także niewielkie sprasowanie tłoka i zablokowanie pierścieni. Te z kolei, nie mogąc swobodnie przesuwać się wokół tłoka - rysują gładź cylindrową. I stąd bierze się stopniowa utrata kompresji.
Jeśli klapki nie ma w kolektorze - to szuka się jej w otworze tuż przed gniazdami zaworowymi - czasem potrafi się tam przyblokować.
To brzęczenie o którym piszesz - to jest efekt uderzania tłoka z wbitym w niego elementem w powierzchnię głowicy.
 
Przy okazji mam jeszcze jedno pytanie - podobno od 2008r. zmodyfikowano doloty montowane w tych silnikach. Czy wiecie co dokładnie było zmienione? W mnie był kolektor z wybitym rokiem produkcji 2012 ale jest cały aluminiowy a myślałem, że później zakładali plastikowe.
Zapomniałeś napisać, jakie masz auto. Bo jeśli Opel, to coś kojarzę, że tam kolektor w 1.9 do końca był aluminiowy. Plastik wkładał Fiat.
 
Dobra Pany, wszystko złożone do kupy, klapy wywalone, egr też, no i problem bo brak mocy, programowo usuniete i egr i mechanizm poruszania klapkami. Przed wywaleniem była moc. Obroty max 2000tyś i 0.7 bara doładowania.
 
Nie uszkodziles przez przypadek przewodu od podcisnienia turbo? Fesa podlaczyles?
 
NIe, po wymuszeniu procedury wypalania dpf na chwiiile wraca do normy, filtr 103 % ale przed naprawa było wszytsko dobrze...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra