[159] Ocena ogłoszenia

Naster666

Nowy
Rejestracja
Sie 10, 2016
Postów
56
Auto
Alfa Romeo 169 1,9 160 KM 2005r.
Drodzy Alfaholicy,

przyszedł czas na zakup większego rodzinnego auta i niestety muszę rozstać się z moją 159-tką.

Niestety mimo dość długiego czasu od momentu wystawienia ogłoszenia (1,5 miesiąca) nie mam w ogóle kontaktu o osób zainteresowanych kupnem.

Prośba o pomoc w cenie czy ogłoszenie może zawierać jakieś elementy zniechęcające do zakupu lub może cena jest za duża. Dodam, że ceną już sporo obniżyłem i nie bardzo chcę jeszcze dużo schodzić bo auto jest naprawdę fajne.


Z góry przepraszam jeżeli wrzuciłem post w nieodpowiednie miejsce.
 
Ostatnia edycja:
Opis chyba nawet zbyt bogaty ;)
Może chodzi o mało chodliwy kolor auta + deski rozdzielczej. Cierpliwości.
 
jts ma 160 km, i zdecydowanie kolor wnętrza musi znaleźć swojego amatora.
 
Swoją drogą ciekawa konfiguracja - elektryczne i podgrzewane fotele welurowe i manualna klima ;)
Cierpliwości kupiec na pewno się trafi. :)
 
Wszystko jest kwestią ceny. Tydzień temu wystawiłem swoją 156 2,4 i odebrałem 12 telefonów.
Auto sprzedało się przed weekendem :)

Zmień treść ogłoszenia. Nie pisz co wymieniłeś bo uznają Cię za wariata. Gdybym ja przeczytał, że 1 rok eksploatacji kosztuje tyle czasu i pieniędzy u mechaników uciekałbym gdzie pieprz rośnie.
 
Ostatnia edycja:
Dodaj do opisu i tytułu "możliwość instalacji LPG" (ale w opisie wyraźnie wyjaśnij, że to nie ty to będziesz robił ;)).
podobno da się instalować LPG do jts'a http://www.gomar-lpg.pl/alfa-romeo/alfa-romeo-159-lpg-instalacja-lpg-auto-gaz/ (według cennika to niby 4.5k zł)nie wiem jak z jakością itp. Ale to już nie twój problem a osoby, która zdecydowałaby się na zakup.
 
Z LPG to dobry pomysł dzięki za info.

Zaczynam się już martwić, że ogłoszenie będzie wisiało przez pół roku a za 4 miechy urlop i chciałem już pojechać na niego czym większym bo 4 osoby na 3 tygodnie to ciężko załadować (w tym wózek).
 
Uzupełniając wypowiedzi kolegów:

Po pierwsze, musisz określić grupę docelową swojego ogłoszenia. Kto twoim zdaniem będzie chciał kupić ten samochód. I tak:
1. Handlarz, żeby ją tanim kosztem odpicować i wystawić 140% drożej.
2. Rurkonosz, który właśnie prawko zdał i rodzice obiecali mu kupić jakąś fajną furę jak ogarnie maturę. On chce 159 bo niezły szpan i bardzo dobry magnes na młode waginy (na te starsze zresztą też).
3. Miłośnik marki.
4. Facet przed czterdziestką z początkiem kryzysu wieku średniego, mający dość swojego racjonalnego paska w tedeiku, chcący kupić coś ładnego, premium, ale jednocześnie zachowując przy tym odrobinę rozsądku.

No i lecimy:
Ad 1. Odpada. Cena samochodu jest za wysoka. Konkurencyjne oferty mieszczą się w przedziale 16-18 tys zł. Nie ma szans, żeby sprzedał to z zakładanym zyskiem, dlatego odpuści. Gdybyś wystawił za 15 500, to pewnie telefon urywałby się od handlarzy próbujących zbić cenę na 13 000 zł.
Ad 2. Odpada. Rurkonosz będzie chciał fulopcję z dziewiętnastkami, w pełnej skórze, klimatroniku i z telewizorem na desce rozdzielczej. Do tego kolor jedyny słuszny, czyli czarny. Najlepiej jeszcze jakby ta fulopcja kosztowała nie więcej jak 12 000 zł, bo rodzice obiecali, że dołożą mu tylko połowę, a na resztę musi zarobić sam w czasie wakacji w Holandii.
Ad 3. Odpada. Ten będzie szukał poliftowej TBI lub 2.4 JTDM. Od biedy 3.2 v6. Bo na byle co, swojej wychuchanej 156 nie zamieni.
Ad 4. Odpada. Ten naczytał się "poradników kupujących", gdzie odradza się zarówno wersje z początku produkcji jak i te wyposażone w JTS (poza 3.2). Wie, że Alfa może być bezawaryjna, ale musi być zadbana i w odpowiedniej konfiguracji. Ty w ciągu niecałego roku wymieniłeś pół samochodu, co wskazuje, że jeździsz zajeżdżonym trupem, który co miesiąc wymaga kilku tysięcy zł wkładu. Sprzedajesz po roku? Dlaczego? Inny samochód? Nie z nami te numery. Sprzedajesz, bo nie wyrabiasz na naprawy. A niski przebieg w 12 letnim aucie jest z tego powodu, że więcej na lawecie jeździła niż na kołach. Takie wnioski wysunie w miarę racjonalny kupiec z lektury twojego ogłoszenia.

I na koniec: kolor taki sobie, środek też w dziwnym kolorze. Kto dziś używa jeszcze klimy manualnej? Każdy chce klimatronik (tym bardziej w segmencie D). Ta konfiguracja wyposażeniowa powoduje, że ciężko będzie sprzedać to auto. Próbuj raczej pozycjonować po rodzinie i znajomych.
 
I na koniec: kolor taki sobie, środek też w dziwnym kolorze. Kto dziś używa jeszcze klimy manualnej? Każdy chce klimatronik (tym bardziej w segmencie D). Ta konfiguracja wyposażeniowa powoduje, że ciężko będzie sprzedać to auto. Próbuj raczej pozycjonować po rodzinie i znajomych.

- Co do koloru wnętrza - na zdjęciach może nie wyglądać ciekawie ale zupełnie inne odczucie możesz mieć siedząc w takiej i to powinno być podkreślone np. "Unikalne, rzadko spotykane w wersji 159 jasne wnętrze"
- Auto ma nieprzeciętną konfiguracje -> PDC przód tył - tu koniecznie podkreślić, że w przypadku 159 z racji długiego i niskiego przodu przednie czujniki zabezpieczą przed zniszczeniem przedniego zderzaka (co jest częstym przypadkiem w 159 przy parkowaniu prostopadłym do krawężnika) samo dokładanie przednich czyjników w aucie, które tylko tył to nie mniej niż 2k zł.
- Kolor srebrny - mega atut na tym kolorze nie widać brudu ;P
- Elektrycznie sterowane fotele z pamięcią i podgrzewanymi fotelami -> mega atut - dla kobiet to jest często mus (np. moja żona zawęziła moje poszukiwania tylko do aut z podgrzewanymi fotelami). Elektryczne fotele z pamięcią - bajka dla opcji kiedy jest przynajmniej dwóch kierowców (podkreślić atut przestawiania lusterek do zapamiętanej pozycji).
- Z braku klimatronika też można zrobić atut - np. powiedzieć, że klimatronik potrafi wkurzać bijąc w twarz 30 stopniami przez 30 sekund chcąc szybko nagrzać auto to ustalonej temperatury a np. różnica temperatur to tylko 5 stopni (mnie to osobiście trochę wkurza;))
- Z faktu posiadania fabrycznego radia też można zrobić atut a mianowicie: w przypadku kiedy auto fabrycznie jest wyposażone w nawigacje to część opcji menu samochodu dostępna jest w radio nawigacji -> jeśli ktoś chce zmienić takie radio (tu nie jestem pewien ale tak mi się wydaje) to musi aktualizować komputer samochodu, by część funkcji wróciła do menu między zegarami. Dzięki fabrycznemu radiu odpada tego typu robota i pozostaje easy- plug and play dla np. taniego chiniola z androidem z kamerą cofania ;)

Do tego wszystkiego dodajesz opcje z LPG i auto staje się bardzo ciekawe.

Możesz też postarać się je wystawić na facebook'u jest kilka grup gdzie jest sporo ofert kupna i sprzedaży.
 
To żeście się rozpisali. Ten rurkonosz mi się podoba....

Dobra rada. Zdobądź chłopie bagażnik na dach (pożycz) i jedź na urlop. Daj spokój z zamianą...autobus sobie kupisz? Kombi nie będzie większe...no chyba że volvo v70.

Ja z dziećmi jeździłem BMW 325i dwudrzwiowym i było super.
 
- Z braku klimatronika też można zrobić atut

No tu bym nie ryzykował, bo to tak trochę jak robienie atutu z szyb na korbkę. Klimatronik nie musi działać w trybie auto przecież i może powstać wrażenie, że sprzedający na siłę szuka usprawiedliwienie do braków w wyposażeniu. Nadto klimatronik to dla przeciętnego Janusza synonim prestiżu. Musi być i już, no bo jak to "nowo fure bez klimatronika"? Tak samo jak elektryczne szyby z tyłu.

No i trzeba pamiętać, że otomoto ma ograniczoną ilość znaków w opisie ;)
 
No tu bym nie ryzykował, bo to tak trochę jak robienie atutu z szyb na korbkę. Klimatronik nie musi działać w trybie auto przecież i może powstać wrażenie, że sprzedający na siłę szuka usprawiedliwienie do braków w wyposażeniu. Nadto klimatronik to dla przeciętnego Janusza synonim prestiżu. Musi być i już, no bo jak to "nowo fure bez klimatronika"? Tak samo jak elektryczne szyby z tyłu.

No i trzeba pamiętać, że otomoto ma ograniczoną ilość znaków w opisie ;)

OK to to można pominąć ;P tak czy siak, gdyby nie ten klimatronik auto jest na wypasie jeśli chodzi o wyposażenie, więc tym bardziej warto podkreślić jego atuty na tle innych modeli w tej cenie.
 
Ten naczytał się "poradników kupujących", gdzie odradza się zarówno wersje z początku produkcji jak i te wyposażone w JTS (poza 3.2)
Pierwsze słyszę, żeby ktoś tu polecał 3.2 :D Chyba tylko miłośnik marki. Silnik bardzo dobry, dopóki się nie rozdupcy :cool:
I żeby nie było, ja tam JTS-y ze 159 lubię.
 
Jak widać spośród szerokiej gamy silników niemal każdy znajdzie tu coś dla siebie. Niestety tylko niektóre motory cieszą się dobrą opinią. Spośród benzyniaków najmniej problemów sprawiają warianty o pojemnościach 1,8 oraz 1,75 i 3,2 litra. Niestety auta z silnikiem TBi nadal są dość drogie, a 159 z motorem V6 potrafi spalić w mieście około 20 litów na 100 przejechanych km, nawet jak na motor o tej pojemności to zdecydowanie za dużo.

http://autokult.pl/12452,alfa-romeo-159-awarie-i-problemy - pierwszy z brzegu gdzie polecają 3,2 litra.
 
Z większy auto to poszukuję chyba jakiegoś mini vana. Jest kilka modeli którymi już jeździłem (Altea/Toledo, C-Max) i naprawdę fajnie się sprawdzały.
Do kombi nie mogę się przekonać (za bardzo widzę w tym karawan) ale minivan jest całkiem ok.

Już się zastanawiałem czy nie zejść do ceny dla handlarza ale za bardzo lubię ten samochód alby sprzedać go za połowę ceny no i w grę wchodzi kwestia kasy na nowe auto.

Jeżeli chodzi o wymianę to oprócz łańcucha rozrządu nie wiedzę tam innych rzeczy które wskazują na rozpadający i zajeżdżony samochód. Po prostu dam o auto, i jak coś cieknie, stuknie i puknie to jadę i wymieniam a nie płaczę, że nie działa. Osobiście wolę kupić auto w które było inwestowane niż takie które "jeździ już 3 lata i nic nie musiałem wymieniać", w każde auto trzeba wcześniej czy później trzeba włożyć kasę.

Rodzinka już poinformowana to słyszę tylko, że "po co alfę kupiłeś, przecież to takie samochody wadliwe"

Dzięki Panowie za pomoc, cały czas coś zmieniam po waszych komentarzach.
 
Ostatnia edycja:
Ooooooo.... jaka fajna. Praktyczny kolor i jasne wnętrze. I sedan :). Opis też fajny. Gdybym miał 17,5K i potrzebę wymiany na inną Alfę to brałbym z miejsca. Tak że ten. Jeszcze się sprzeda.
 
- zmniejsz opis. pochwal auto jak każdy i zamiast pisać co było wymieniane to napisz, że serwisowane na bieżąco i wymiany eksploatacyjne udokumentowane fakturami (czytając długie opisy wymian można odnieść wrażenie, że co chwilę coś się sypie)
- zainwestuj parę groszy. przede wszystkim wymień znaczki z przodu i z tyłu (są wyblakłe, obdarte i wyglądają tragicznie). nie zaszkodzi też wymiana ramek tablic na plastykowe udające chrom oraz wymiana dywaników na welurowe. wykładzinę bagażnika przydałoby się lepiej doczyścić. no i jakiś połysk na opony do zdjęć też nie zaszkodzi. jak dobrze poszukasz na allegro i polecisz po taniości dla efektu to w 120-200 zł spokojnie ze wszystkim zamkniesz.
- daj nowe zdjęcia. auto na pustym parkingu wygląda jak porzucone. zdjęcia robione w pełnym słońcu więc cienie są tragiczne i psują odbiór całości. podjedź gdzieś gdzie będzie fajne tło w pogodny dzień (ale nie słońce na maxa). dobrze byłoby też zdjęcia przepuścić przez delikatne filtry (zwłaszcza wnętrza). niestety ale kupuje się oczami, a zanim się zdecyduje zadzwonić czy obejrzeć auto na żywo pierwsze co to będzie potrzeć na zdjęcia.
- jeśli auto nie chce się sprzedać przez tyle czasu to nie odświeżaj ogłoszenia tylko spróbuj wystawić z innego konta i z innym numerem telefonu (podaj służbowy albo żony). Nikt nie chce oglądać auta, które tyle czasu nie zeszło bo pewnie "coś z nim jest nie tak". Poza tym na otomoto jesteś od 2016, a mamy 2017 - więc dla niektórych może to wykluczać spontaniczną decyzję o zmianie auta.
 
Tylko że ten tekst nie ma zbyt wiele wspólnego z prawdą, napisany bardzo lakonicznie i ogólnikowo. Zawiera błędy merytoryczne.

Ale przeciętny użytkownik VW Golfa nie jest w stanie tego zweryfikować i bierze takie poradniki na poważnie. Jeden kopiuje od drugiego i w każdym są te same informacje.
Na forum za to brak jest spójnych, treściwych informacji. Tematy "techniczne" mają po kilkaset stron. Kto przy kupowaniu ma czas na czytanie tego wszystkiego? Zacząłem czytać o pękających tłokach w 2.0 JTDm i wymiękłem po kilkudziesięciu stronach. Nadal nie wiem czy faktycznie pękają, jaki jest tego powód, jak temu zaradzić. Stąd popularność skompresowanych wersji, a tam przekaz jest jasny.
Mam też katalog aut używanych AutoŚwiat. A tam następująca informacja:

Najbardziej godne polecenia są jednostki wysokoprężne - benzyniaki (zwłaszcza z rodziny JTS) mogą być kosztowne w utrzymaniu.

Ktoś szukający bombardowany jest informacjami, że do jazdy nadają się tylko diesle, dlatego benzyniaki stają się mniej popularne.
Pierwsze cztery wyniki na hasło "używana 159"
http://www.motofakty.pl/artykul/uzy...psza-niz-sadzisz-poradnik-zakupowy-wideo.html

Silniki poza najsłabszym benzyniakiem 1.8 140 KM są zaawansowanymi konstrukcjami z bezpośrednim wtryskiem paliwa (JTS i TBi). Nie są więc ideałami niezawodności, a montaż zasilanie ich LPG oznacza kłopoty - drogą instalację, współspalanie benzyny i możliwe usterki. [...] topowa jednostka V6 pochodzi z australijskiej filii amerykańskiego koncernu. I to właśnie ten silnik można polecić amatorom sportowych wrażeń. Co prawda, jednostka ta pochłania kosmiczne ilości paliwa – nawet 20 l/100 km po mieście a przeróbka na LPG jest problematyczna z uwagi na bezpośredni wtrysk. Ale w zamian otrzymujemy rasowego sportowca, często z napędem na obie osie, bogatym wyposażeniem, który osiągami zawstydzi wiele droższych aut.

http://magazynauto.interia.pl/uzywane/opinie/news-uzywana-alfa-romeo-159-2005-2011,nId,610376

Nie ma to większego sensu w przypadku jednostek JTS, które wyposażono w bezpośredni wtrysk paliwa. Ich wadą jest odkładanie się nagarów w głowicy i jej złe chłodzenie (przez zawory dolotowe leci tylko powietrze, a nie mieszanka). Nawet jeśli zamontuje się tu LPG, co jest bardzo kosztowne, silnik spala przemiennie gaz i benzynę, w proporcji ok. 4:1. Największą jednostkę benzynową w gamie - 3.2 V6 - zapożyczono od australijskiej filii General Motors, czyli firmy Holden. Ma dużo mocy, nieźle brzmi, ale jest jeden problem: pochłania nieprawdopodobne ilości paliwa. Bez wątpienia najlepszym silnikiem benzynowym do "159" jest wprowadzony w 2009 r. 1750 TBi z turbodoładowaniem i wtryskiem bezpośrednim. Ma znakomite osiągi i akceptowalne zużycie paliwa.

http://www.auto-motor-i-sport.pl/testy/Uzywana-Alfa-Romeo-159-2005-11-Lepsza-niz-myslisz,16165,1 - tu akurat nie cisną po JTS-ach.
http://www.auto-swiat.pl/uzywane/jesli-159-ka-to-z-dieslem/3gzmb - ale tutaj już sam tytuł mówi co i jak.

Efekt będzie taki, że osoba opisywana przeze mnie jako 4, będzie omijać Alfy z JTS z początku produkcji szerokim łukiem.
 
A ja zawsze powtarzam, że Alfy kupuje się sercem, a nie rozumem :) Bo gdybym naczytał się forumowych legend oraz artykułów pseudoznawców to bym JTSa nie kupił.
Ważne tylko aby zdawać sobie sprawę z potencjalnie występujących usterek.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra