• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] Przesiadka z 2.4 na 3.2

...dodatkowo są mistrzami w klasie i niewiele palą. Relatywnie oczywiście
No pamiętam jak kumpel miał kiedyś e65 540i i przy normalnej jeździe spokojnie schodził do 14l/100km
Fakt tez był taki że zaraz po zakupie w ciągu tygodnia przejeździł średnią pensję heheh
 
No tak. Wczoraj trasa E60 4.4 V8. 500 km, momentami spokojnie, ale zazwyczaj dynamicznie, bez zamulania, plus kawałek bardzo szybkiej ekspresówki i czterech sporych facetów na pokładzie z bagażami. Średnia 14 l LPG. Na benzynę byłoby 1-2 litry mniej.
Ile spaliłoby 3.2 JTS? Pytanie retoryczne. Pomijam wygodę podróżowania, bo to inny segment.

Tak wspominam, skoro ktoś napomniał o spalaniu silnika u konkurencji. Do tego dochodzą koszty serwisowania, jak wspomniał quba. Wcale nie stoję murem ani nie namawiam do BMW, bo jak każde auta, te również mają swoje wady, często bardzo kosztowne (silniki o większych możliwościach, mocniejsze). Ale nie można mieć klapek na oczach.
 
No tak. Wczoraj trasa E60 4.4 V8. 500 km
[...]
Ale nie można mieć klapek na oczach.
Wspomniany wyżej silnik występował w wielu odmianach i wiele z nich ma wady fabryczne, przy których 3000 zł za rozrząd w JTS to pikuś. Alfa przy BMW nie ma drogiego serwisu, ma za to problem niedostępności części. No i w BMW da się jeździć "aż koła nie odpadną", tylko kto by chciał jeździć autem w którym jest mnóstwo usterek...
 
Tak jak napisałem, również mają usterki. Ale na tych silnikach przebiegi ponad 300 000 km nie robią wrażenia, to już inna sprawa.
 
Tak jak napisałem, również mają usterki. Ale na tych silnikach przebiegi ponad 300 000 km nie robią wrażenia, to już inna sprawa.

Żeby ten silnik dojechał do 300.000 KM właściciel musiał wydać dobrych naście jak nie dziesiąt tysięcy na jego naprawy. Być może nie każdy z właścicieli, ale znaczna część populacji tych silników. Takie są realia współczesnych silników BMW. I akurat N62 montowany w E60 jest dotknięty taką wadą. To nie wątek o BMW, więc nie ma co szerzej komentować.
 
Naście tysięcy to ja już włożyłem w naprawy 2.4, i to wcale nie jakieś super poważne.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Mam znajomych, którzy mają BMW z tymi silnikami. Kupione z przebiegami ponad 200 000. To którym jadę teraz ma 350 000 i właściciel nie ma większych problemów, a to jest auto "którym zawsze zdąża". Tak naprawdę jedyna powszechna usterka to rura układu chłodzenia biegnąca przez silnik, którą idzie wbrew pozorom dość tanio ogarnąć na tuningowaną. Nie ma pękających wałów, nagaru itp. 330 KM w serii, 5,6 s do setki. W tym wypadku N62-3.2 JTS 3:1 jak dla mnie. W obu przypadkach może nie być konieczności wydania worka pieniędzy, ale np w tym E62 siedzi jeszcze oryginalny rozrząd...
A to jest dobry temat, skoro rozmawiamy też o alternatywie dla naszego 3.2.
 
Wspomniany wyżej silnik występował w wielu odmianach i wiele z nich ma wady fabryczne, przy których 3000 zł za rozrząd w JTS to pikuś. Alfa przy BMW nie ma drogiego serwisu, ma za to problem niedostępności części. No i w BMW da się jeździć "aż koła nie odpadną", tylko kto by chciał jeździć autem w którym jest mnóstwo usterek...

Alfa 3.2 JTS w porównaniu z BMW 540i to jest worek bez dna. Zakładając, że oba auta kupisz w stanie podobnym, a nie porównujesz zarżniętej bawarki z wycyckaną 159. Spalanie 4.4 V8 w BMW jest porównywalne, o ile nie niższe, niż w 3.2 JTS. Do tego absolutnie bezstresowo ten silnik przyjmuje gaz, czyli dzielisz sobie koszty paliwa przez dwa - czego już w tak prosty sposób z JTS-em nie zrobisz. Osiągi w 4.4 odczuwalnie lepsze i to nie trzeba być mistrzem kierownicy, żeby czuć, że V8 zdecydowanie lepiej przyspiesza w każdych warunkach. Wady V8? Są. Naciągające się rozrządy i poklepujące vanosy - przy czym te defekty to się pojawiają w okolicach 250 tysięcy kilometrów, a ich usunięcie nie wymaga wytargania jednostki napędowej z samochodu i kosztuje MNIEJ, niż adekwatna robota w 159. Odkręcają się pompy oleju - naprawa tej wady to 2 godziny roboty i święty spokój na wiele lat. W JTS dla porównania pompy oleju tracą wydajność...
Przy bawarskim V8 masz do czynienia z silnikiem, którego kultura pracy jest niewiarygodna - można na pracującym silniku postawić sobie monetę. Znalezienie serwisu, który umie obsłużyć ten silnik, nie nastręcza żadnych kłopotów - jednostki V8 są bardzo popularne w wielu modelach BMW, a 3.2 JTS masz tylko w Brerze i 159. Spalanie - od 10 do 25/100, w zależności, jak ciężką masz nogę. Mi w trasie przy mega szybkiej jeździe nie udało się przekroczyć 20/100 LPG, benzyny żeżarłby przy takiej jeździe 17/100. To są naprawdę dwa totalnie różne silniki pod kątem generowanej problematyki. I totalnie dwa różne silniki jeśli chodzi o czerpanie przyjemności z jazdy.
 
Ale 4.4 leży moim zdaniem w kwestii dźwięku, jak mamy to porównać do 3.2. Niby V8, ale Ford Mustang to nie jest :) Oczywiście to nie jest najważniejsze, tak tylko wspominam. Na pewno dużo do powiedzenia ma znacznie lepsze wyciszenie E60, ale to nie zmienia faktu.
 
Specjalistą od BMW nie jestem ale 4.4 V8 w BMW na pewno silnikiem bez wad nie jest. Klękające panewki generują ogromne koszta. To już raczej wada konstrukcyjna. Znajomy ma, co prawda e39 ale obchodzi się z nią jak z jajkiem bo jest fanem i wie jakie mają bolączki. Inny znajomy ma 6 z V8 i kilkanaście tysięcy na remont już wydał( na jeden strzał) więc też kolorowo nie jest. Ale co do dźwięku to ( przynajmniej e39) na dobrym uwolnionym wydechu brzmi bajecznie. W e60 pewnie dźwięk już taki nie jest.
 
Tomek KRK napisał już wszystko i obiektywnie.

Zawsze marzył mi się duet idealny . Karoseria Alfy - napęd BMW. Niekoniecznie v8 ...
Przyszły takie czasy , że Giulia może czymś takim będzie. Tym bardziej, że jakość BMW...spadła :)
 
Przyszły takie czasy , że Giulia może czymś takim będzie. Tym bardziej, że jakość BMW...spadła
Wydaje się być autem idealnym... tylko ta nowoczesna 4-cylindrowa pyrkawka pod maską. Chciałoby się wolnossącego V6, ale to już chyba nie te czasy.
 
Trzeba się dostosować....lepsza chyba pyrkawka niż Tesla...
 
Jakiś czas temu szukałem dla kobiety E90 z benzyną i po zasięgnięciu opinii u osób naprawiających BMW oraz na racingforum.pl wyszło, że benzyny lepiej omijać szerokim łukiem. Rozrząd, branie oleju i ogólny problem z ogarnięciem tych silników. Polecano Diesle, tyle że ponownie - 2.0d problemy z łańcuchami rozrządu, znaleźć zdrowe 3.0d niełatwo, poza tym fura miała być do miasta, więc Diesel niechętnie. Finalnie w garażu stoi Volvo.
 
Tak samo jak tutaj... pękające głowice, rozszczelniający się kolektor i sypiące się pompy w 2.4, klapki w 1.9, rozciągające się łańcuchy w JTS oraz padające elektrozawory. Do tej listy można jeszcze pewnie trochę dopisać... Kwestia podejścia użytkownika do tematu i kto tak naprawdę czego szuka ;)
 
Faktycznie fuckup - nigdy nie sądziłem, że kupując Alfę Romeo mogę być narażony na problemy dotykające właściciela niemieckiego BMW. :)
 
Czyli jeśli rozrząd się nie wyciąga, elektrozawory nie klękają, klapki całe, nie wpiernicza oleju itp. to mam farta? :)
 
Tak masz farta daj na tace w kosciele-slyszalem ze sa przypadki(legendy) alf ktore bez remontu przejechaly 200tys
 
Jeśli dobrze się poszuka to idzie znaleźć zadbanego jts w dobrym stanie. Oczywiście najlepiej za granicą. Ja mam ponad 260 tys. i silnik chodzi jak pszczółka, kompletny rozrząd wymieniany jeszcze w Szwajcarii. Skrzynia, napędy w stanie idealnym. Szukajcie a znajdziecie!:)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra