[159] Demontaż kokpitu

hans1

Nowy
Rejestracja
Maj 28, 2017
Postów
22
Auto
159 SW
Witam,
do nawiewu wpadła mi obrączka ślubna, czy teraz, żeby ją wydostać konieczne jest demontować cały kokpit czy może ktoś podejrzewa gdzie mogła powędrować i zna lepsze rozwiązanie mojego problemu? Sam nie mam pewności do którego dokładnie wpadła ale bardziej zdaje mi się, że do jednego z tych całkowicie pod szybą po lewej stronie, nie wiem dokładnie bo było ciemno, a poleciała przy hamowaniu.

W razie konieczności demontażu kokpitu myślicie, że możliwe jest coś zdziałać kamerą inspekcyjną?
 
Na zewnątrz auta nie wypadnie na pewno. Może jest szansa, że do filtra kabinowego doleci albo kanałami przeleci i wypadnie w okolicach nawiewów przy podłodze? Na początku poprzerzucał był autem prawo/lewo, posłuchał gdzie się turla i czekał na wypadnięcie lub zlokalizowanie. Metoda łopatologiczna ale zaczął bym od tego zamiast rozkręcać auto. Drugie wyjście - "pożycz" od ukochanej obrączkę i niech jubiler dorobi :)
 
Załatw chwytak magnetyczny i poszperaj, może się uda.
 
Pożycz od kogoś kamerę endoskopową i spróbuj zlokalizować gdzie się zatrzymała. Jest szansa, że gdzieś niedaleko. Kratki nawiewów da się zdemontować bez konieczności demontażu konsoli.
Chwytak magnetyczny lepiej sobie odpuść, bo jak wiemy z lekcji fizyki z podstawówki, metale szlachetne z których wykonywane są przeważnie obrączki ślubne, nie są wrażliwe na działanie pola magnetycznego.
 
Załatw chwytak magnetyczny i poszperaj, może się uda.

Szczególnie, że złoto jest niemagnetyczne... Na fizykę się nie chodziło?
No chyba, że kolega ma obrączkę ze stali, to przepraszam.

- - - Updated - - -

Witam,
do nawiewu wpadła mi obrączka ślubna, czy teraz, żeby ją wydostać konieczne jest demontować cały kokpit czy może ktoś podejrzewa gdzie mogła powędrować i zna lepsze rozwiązanie mojego problemu? Sam nie mam pewności do którego dokładnie wpadła ale bardziej zdaje mi się, że do jednego z tych całkowicie pod szybą po lewej stronie, nie wiem dokładnie bo było ciemno, a poleciała przy hamowaniu.

W razie konieczności demontażu kokpitu myślicie, że możliwe jest coś zdziałać kamerą inspekcyjną?

Albo 159 ma hamulce jak Ferrari albo coś ściemniasz...
Dodam, że w PL jest zwyczaj noszenia obrączki na prawej ręce, więc nie wiem coś Ty robił, że podczas hamowania, prawą rękę miałeś przy lewej kratce...
Chyba, że wdowiec, to przepraszam....
 
Albo 159 ma hamulce jak Ferrari albo coś ściemniasz...
Dodam, że w PL jest zwyczaj noszenia obrączki na prawej ręce, więc nie wiem coś Ty robił, że podczas hamowania, prawą rękę miałeś przy lewej kratce...
Chyba, że wdowiec, to przepraszam....

Ha, bez przesady, ani ferrari ani nawet F1 nie zrzuciło by obrączki z palca.. Rano myłem auto i ściągnąłem, żeby czasem nie porysować czego. Miałem od razu założyć ale coś mnie oderwało od mycia i zapomniałem o tym, a kiedy wsiadałem do auta było ciemno i nie zauważyłem, że leży na samej górze luzem.

Jestem gotów kupić kamerę endoskopową, na allegro są po 50 zł kompatybilne ze smartfonami + chwytak, magnes i lusterko w zestawie. Całą sprawą zajmę się jak przyjedzie kurier ze sprzętem to dam znać czy warto inwestować w takie gadżety.

Jako, że dzisiaj wigilia Bożego Narodzenia to wesołych świąt wszystkim życzę :)
 
Rzeczywiście pomyliłem się - obrączka (przynajmniej moja 585) bardzo słabo reaguje na magnes. [MENTION=74144]dpar[/MENTION] [MENTION=815]ap2[/MENTION] nie ma co cwaniakować, ponieważ obrączki nie są wykonane w całości ze złota, chyba że macie te najwyższej próby. Ale zawierają za mało metali żelaznych.
Zasugerowałem się pierścieniem, który reagował na magnes. Przywieziony zza wschodniej granicy bardzo dawno temu. Widocznie zawierał więcej żelaza. I było to złoto, bo jubiler je odkupił.

Zwykłą kamerką endoskopową też obrączki raczej nie wyciągniesz. W najlepszym wypadku ją tylko zlokalizujesz. Potrzebna jest taka z ruchomą głowicą.
 
A przykładając lusterko nic nie widać? Najpierw tak popatrz.

I się nie martw. Jak żona zapyta gdzie obrączka, to powiedz, że w aucie :) Przecież to prawda :)
Jeśli nie będzie jak jej wyciągnąć, to jest też plus tego - zostaniesz z Alfą już na zawsze :) W końcu zaobrączkowana jest już :D
 
Dobra a tak poważnie, kamerki są na ali po 8$, wyjmij kratkę, będzie lepszy dostęp. Zdejmowanie deski to około 1,5h pracy bez ściągania stelażu . Jestem po takim montażu/demontażu przy zakładaniu PTC.
 
Jeśli nie będzie jak jej wyciągnąć, to jest też plus tego - zostaniesz z Alfą już na zawsze :) W końcu zaobrączkowana jest już :D

Haha to dobre :) Z mojej strony myślę, że ten związek się prędko nie rozpadnie, no chyba, że Alfa się właśnie rozpadnie...

Dzięki wszystkim za wsparcie, będę penetrował Alfę jak tylko przyjdzie kamera i mam nadzieje, że tym razem obędzie się bez rozbierania ;)

Dobra a tak poważnie, kamerki są na ali po 8$, wyjmij kratkę, będzie lepszy dostęp. Zdejmowanie deski to około 1,5h pracy bez ściągania stelażu . Jestem po takim montażu/demontażu przy zakładaniu PTC.

Demontaż deski w 1.5h to chyba dla kogoś wprawionego czy robiłeś to kolego pierwszy raz?
 
Pierwszy, nie pierwszy. Filozofii nie ma, wszyscy się tego boja, ale póki nie zdejmujesz drzwi i stelaża (tego w tym wypadku robić nie trzeba), to wszystko idzie gładko. Zegary, kratki, schowek, poduszki, tunel przy lewarku i kierownica. Później tylko śruby deski i jazda. Wiązki przymocowane do stelaża. Po złożeniu nic nie trzeszczy. Czas liczony z wkrętarka.
 

Załączniki

  • 20170923_170728.jpg
    20170923_170728.jpg
    118.2 KB · Wyświetleń: 144
  • 20170923_074457.jpg
    20170923_074457.jpg
    125.2 KB · Wyświetleń: 147
Ostatnia edycja:
Dzięki za odrobinę wyobrażenia co dokładnie mnie czeka, a powiedz jeszcze, gdyby teoretycznie niczego nie wyciągać z środka auta to też trzeba demontować drzwi czy da się bez tego?
 
Warto przygotować sobie kilka pojemników na śrubki aby niemieć problemów przy składaniu.
 
Drzwi demontujesz tylko do wyjęcia stelaża (ten srebrny z 2 zdj.), a ten do dostania się do nagrzewnicy. Także spokojnie :)
 
Panowie, sam w to nie wierzę i nie zdziwi mnie jak Wy nie uwierzycie ale pomimo tego, że obrączka była całkiem głęboko udało się ją wyciągnąć za pomocą kamery endoskopowej! I to najtańszej na allegro, całkowity koszt z przesyłką wyniósł 60 zł.. Sama operacja trwała około 1.5h z czego 30 min szukałem igły w stogu siana, a godzina męczenia kabla biednej kamery (okręcanie, ciągniecie). Ocena całego przedsięwzięcia? Opcja z kamerą TYLKO dla cierpliwych (upartych) i nie do końca wiedzących jak zdemontować kokpit, ja spełniam wszystkie wymagania. Gdybym wiedział na pewno, że niczego nie zepsuję demontując kokpit zdecydował bym się na tą opcje bo zabawa z kamerą w moim przypadku trwała 1.5h, do samego końca człowiek nie ma pewności czy się uda (a więc potencjalnie marnuje się czas) i trzeba mieć jedno szczęście, że szukany drobiazg jest w zasięgu kamery bez ruchomej głowicy, a drugie szczęście to akurat się na niego natrafić. Zresztą jak często obrączki wpadają do nawiewu.. Dzięki za wparcie i pozdrawiam.
 
Haha lotka postaw, trafisz czwórkę chociaż to impreza się zwróci. Bo masz szczęście ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra