[159] alfa 159, 1.9 czy 2.4

  • Autor wątku Autor wątku Mtd
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Przecież napisałem, że się nie da tak jechać. Te 4,7 to jest moim zdaniem absolutne minimum jakie może spalić moja Alfa ze mną za kierownicą. Gdybym miał to powtórzyć na dystansie 100 km nie podjąłbym się.
Aha mam DPF i sprawny EGR. Klapy wyciąłem. Trzeba dodać że jazda z tak niskimi obrotami jest bardzo szkodliwa dla układu korbowego i koła dwumasowego.
 
I na tym można chyba zakończyć temat minimalnego spalania w 2.4, bo czy to jest najważniejsze w porównaniu silnika 1.9 vs 2.4? Ja kupując poprostu chciałem ten motor, bo wcześniej miałem 147 1.9 150km, i powiem że to się fajnie odpychało. Jednak w 159 te 150km to dla mnie było trochę zbyt mało. Nie zgłębiałem zbytnio, który silnik będzie palił mniej, ważne było żeby był zdrowy. Oczywiście, żeby nie było, silnik 1.9 jtdm uważam za bardzo dobry, ale w serii troszkę za słaby do tej wagi.
 
Nie jeżdżę z obrotami poniżej 1500, chyba że z górki i to przy niedużych prędkościach ;)
Widać kwestia programu i ecodupereli.

W mojej konfiguracji 1500 na 5 czy 6 da się normalnie podróżować. Przed pozbyciem się EGR potrzebne było jakieś 100 obr/min więcej. Brak EGR sprawia, że turbina ma dużo lepszy spool.

Z 1100 obr / min to bałbym się przejechać kilometr w obawie o silnik szczerze mówiąc.

Dokładnie 1.9 jest trochę za mały do tej paki. W GT czy 147 sprawuje się świetnie. Różnice w oszczędnej jeździe między 1.9 a 2.4 są bardzo nieduże, a możliwości 2.4 kiedy ich potrzebujemy dużo większe. W zasadzie to tyle.
 
Ostatnia edycja:
Najważniejsze w porównaniu 1,9 do 2,4 jest dźwięk silnika. Dla mnie diesel to zło konieczne i nie wyobrażam sobie żeby nie miał chociaż tego. 2,4 ma coś ze starego Audi Quattro ...tam też było 5 cylindrów :)
 
Najważniejsze w porównaniu 1,9 do 2,4 jest dźwięk silnika. Dla mnie diesel to zło konieczne i nie wyobrażam sobie żeby nie miał chociaż tego. 2,4 ma coś ze starego Audi Quattro ...tam też było 5 cylindrów :)

Nie miałem okazji do takiego porównania, ale prawie wszyscy pasażerowie, których miałem okazje wozić zauwazali, że jak na diesla silnik 159 pracuje bardzo równo i nie ma typowego turkotania w czasie przyspieszania. Przypomniałem sobie wlasnie, że w GT z 1.9 ten dźwięk mi przeszkadzał.

Z resztą wszystkie silniki 5cio cylindrowe i o wielokrotnosci tej liczby pracują najrowniej, każdy inżynier to potwierdzi.
 
Ostatnia edycja:
Nie miałem okazji do takiego porównania, ale prawie wszyscy pasażerowie, których miałem okazje wozić zauwazali, że jak na diesla silnik 159 pracuje bardzo równo i nie ma typowego turkotania w czasie przyspieszania. Przypomniałem sobie wlasnie, że w GT z 1.9 ten dźwięk mi przeszkadzał.

Z resztą wszystkie silniki 5cio cylindrowe i o wielokrotnosci tej liczby pracują najrowniej, każdy inżynier to potwierdzi.
Od R5 to tylko R6 lepsze tam to wogole nie słychać że diesel

Wysłane z mojego P2 przy użyciu Tapatalka
 
Nie miałem okazji do takiego porównania, ale prawie wszyscy pasażerowie, których miałem okazje wozić zauwazali, że jak na diesla silnik 159 pracuje bardzo równo i nie ma typowego turkotania w czasie przyspieszania. Przypomniałem sobie wlasnie, że w GT z 1.9 ten dźwięk mi przeszkadzał.

Z resztą wszystkie silniki 5cio cylindrowe i o wielokrotnosci tej liczby pracują najrowniej, każdy inżynier to potwierdzi.
Tu akurat nie masz racji. Silniki 5-cio cylindrowe mimo znacznie wyższej kultury pracy od 4-ro cylindrowców, nie pracują najrówniej i wynika to z niezrównoważonych sił w trakcie pracy takiego silnika. I to rzeczywiście każdy inżynier mający pojęcie o działających siłach na tłoki, układ korbowo-tłokowy i sam wał korbowy potwierdzi.

Wysłane z mojego Moto G (5S) Plus przy użyciu Tapatalka
 
Jakkolwiek, to ja podsumuję. Chyba wszyscy się zgodzą że czy to diesel czy benzyna, ładny (ciekawy, rasowy, przyjemny dla ucha itd) dźwięk zaczyna się od 5 cylindrów. Z tym że dźwięk 4 cylindrowej benzyny poza swoją bezpłciowością ( najczęściej choć są ciekawie brzmiące r4) nie przeszkadza, tak bardzo wielu, w tym mi diesla r4 ciężko znieść.
Poza tym , 2.4 ma wiele więcej zalet. Po zakupie trzeba zrobić kilka rzeczy i potem praktycznie spokój chyba że nabyło się zajechany egzemplarz.
 
Nie wszystkie 4cyl benzyny brzmią bezpłciowo. Dla porównania, TBi jak najbardziej tak. Ale już 159 JTS brzmi fajnie (jak na 4cyl).
 
Nie wszystkie 4cyl benzyny brzmią bezpłciowo. Dla porównania, TBi jak najbardziej tak. Ale już 159 JTS brzmi fajnie (jak na 4cyl).

Wiem, że temat o 159 ale 4 cylindrowe Twin sparki z Alfy 156 też brzmią bardzo ładnie :)
 
Podjade moją Imprezą na jakiś spot Alfisti, to usłyszycie co to znaczy porządne brzmienie 4 cylindrów :)
 
Boxer to jest boxer. Tu nie ma dyskusji, że jego dzwiek wymiata :)

JTS też bardo ładnie brzmi jak na cztery garki.
 
Tu akurat nie masz racji. Silniki 5-cio cylindrowe mimo znacznie wyższej kultury pracy od 4-ro cylindrowców, nie pracują najrówniej i wynika to z niezrównoważonych sił w trakcie pracy takiego silnika. I to rzeczywiście każdy inżynier mający pojęcie o działających siłach na tłoki, układ korbowo-tłokowy i sam wał korbowy potwierdzi.

Wysłane z mojego Moto G (5S) Plus przy użyciu Tapatalka

Oooo to to to ...bardzo nie podoba mi się praca silnika 5 cylindrowego (drgania na wolnych obrotach) natomiast dźwięk (oczywiście przy rozpędzaniu pow 2000 obr) jest idealny.
Jestem fanem rajdów i dlatego wspomniałem o Audi Quattro. Subaru Impreza jest moim kolejnym nie spełnionym marzeniem....ten bulgot uwielbiam i jednocześnie nienawidzę. Rozkręcając się z wolnych obrotów brzmi jakby jej wypadały zapłony...
No i Alfa 33 miała boxera pod maską wcześniej. :)
 
Mając Brere 2.4 (od razu nadmienię, ze sprawną) trudno przy normalnej dynamicznej jeździe w trasie było zejść poniżej 6,5. Przy małym ruchu jak się jedzie równo to jeszcze idzie zejść wte okolice ale przy normalnym natężeniu każde wyprzedzenie i średnia leciała w górę. Ogólnie średnie spalanie 7,5 do 8,5 czyli pokrywa się mniej więcej z tym co ludzie piszą w raportach na autocentrum

Co do dźwięku to fakt 2.4 brzmi zdecydowanie lepiej od 1.9 ale to nadal klekot i o ile w środku przy przyspieszaniu jako tako to jeszcze było słychać to jak odpaliłeś na zimno to niestety nikogo nie oszukałeś ;) Przesiadłem się na R4 w turbobenzynie niebo, a ziemia jeśli chodzi o dźwięk mimo, że do Vałki i tak mu daleko jak stąd do księżyca :) https://www.youtube.com/watch?v=iI4b9QDgLSk
 
Ostatnia edycja:
Boxer czy nie to nie ma znaczenia, kolektor nierównoodległościowy odpowiada za ten dźwięk i rzędowa 4 zabrzmi tak samo :)
 
Boxer czy nie to nie ma znaczenia, kolektor nierównoodległościowy odpowiada za ten dźwięk i rzędowa 4 zabrzmi tak samo :)

Bulgot w STi czy WRX to kolektor...ale skąd pochodzi delikatny bulgocik w boxer diesel mojego brata czy 2,5 litrowym outbacku mojego kolegi? Zdecydowanie mają inne brzmienie niż 4 cyl w rzędzie więc z drugą częścią Twojego zdania się nie zgadzam.
 
Moje V6 też ma delikatny bulgot na wolnych obrotach, o niczym to nie świadczy. R4 z kolektorem nierównoodległościowym też będzie bulgotać, tak samo jak nowsze STi czy wolnossące Imprezy z równoodległościowym bulgotać nie będą.
Reszta wydechu też ma na to wpływ oczywiście ale w tym konkretnym przypadku to głównie kolektor.
 
[MENTION=25058]FXX[/MENTION]

W zasadzie masz racje. Z tym że siły pierwszego i drugiego rzędu są zrównoważone, ale występują wibracje (od jednego do drugiego 'końca' wału). Problemem jest położenie wałka wyrównoważającego względem wału korbowego.

Dziękuję za poprawienie mnie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra