[159] Bicie przy hamowaniu - powracający problem

  • Autor wątku Autor wątku gpv
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

gpv

Nowy
Rejestracja
Paź 17, 2014
Postów
65
Lokalizacja
Kalisz
Auto
Była 147 1.6 TS / Jest 159 2.4 JTDm Berlina
Po raz kolejny mam problem z biciem na kierownicy przy hamowaniu, na początku roku objaw pojawił się po raz pierwszy i zostały przetoczone przednie dwuletnie tarcze i na pół roku się uspokoiło.
Gdy objawy powróciły kupiłem nowe tarcze i klocki na przód i tył, niestety po trzech miesiącach znów bicie wróciło.
Czy coś może być przyczyną oprócz tarcz ?
Hamulce to duże Brembo.
 
Po raz kolejny mam problem z biciem na kierownicy przy hamowaniu, na początku roku objaw pojawił się po raz pierwszy i zostały przetoczone przednie dwuletnie tarcze i na pół roku się uspokoiło.
Gdy objawy powróciły kupiłem nowe tarcze i klocki na przód i tył, niestety po trzech miesiącach znów bicie wróciło.
Czy coś może być przyczyną oprócz tarcz ?
Hamulce to duże Brembo.
Może tłoczki stoją i przy hamowaniu deformuje się tarcza

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
 
Napisz jak wyglądały klocki przed wymiana na nowe. Czy były równomiernie zużyte.
Opcji może być tysiąc. Począwszy od opon felg na łożyskach kończąc. Pozdrawiam
 
A jak Kolego "docierałeś" nowe tarcze i klocki? Opisz tylko. Jakie kupiłeś tarcze i klocki - firma.
 
Napisz jak wyglądały klocki przed wymiana na nowe. Czy były równomiernie zużyte.
Opcji może być tysiąc. Począwszy od opon felg na łożyskach kończąc. Pozdrawiam

Niestety nie widziałem klocków, zostały u mechanika.

- - - Updated - - -

A jak Kolego "docierałeś" nowe tarcze i klocki? Opisz tylko. Jakie kupiłeś tarcze i klocki - firma.

Docierałem przez delikatne hamowanie z małych prędkości, później unikałem ostrego hamowania przez kilka dni.
Poprzednie tarcze i klocki były ATE, teraz tarcze Mikoda i klocki Brembo.
 
Może to prozaiczne, ale czy piasty zostały na pewno dobrze wyczyszczone przed montażem nowych tarcz? I czy był zrobiony pomiar bicia tarczy czujnikiem zegarowym? Każda tarcza ma fabrycznie dopuszczalną określoną wartość bicia. Jeśli po dobrze wyczyszczonej rdzy z piasty bicie wykracza poza wartości zadane to piasta jest do wymiany. W przeciwnym wypadku każda tarcza będzie ci wibrowała.
 
Kilka dni nic nie mówi mi. Powinieneś ostrożnie i delikatnie hamować przez ok 500 km. Tarczy nie zagrzałeś? Mikody kiedyś po wymianie zagrzałem i zwichrowały się...
 
jeszcze chwila i sie dowiemy ze po wymianie tarcz i klocków auto ma stac poł roku w garau , brawo
 
Powinieneś ostrożnie i delikatnie hamować przez ok 500 km

Bez przesady, to nie silnik. Wystarczy kilkadziesiąt km nie pałowania hamulców i wszystko się ułoży. Ja jak wymieniałem u siebie tarcze i klocki na EBC dostałem w instrukcji procedurę docierania zaraz po wymianie, która polegała na 5-krotnym rozpędzeniu auta do określonej prędkości (40km/h, 80km/h i bodajże 100km/h), po czym należało wykonać delikatne hamowanie do ok. 20km/h, bez zatrzymania pojazdu. Po tej procedurze, należało unikać ostrego hamowania do ok. 60 przejechanych kilometrów. Wykonałem wszystko zgodnie z instrukcją i nie mam żadnych wibracji przy hamowaniu.
 
Bez przesady, to nie silnik. Wystarczy kilkadziesiąt km nie pałowania hamulców i wszystko się ułoży. Ja jak wymieniałem u siebie tarcze i klocki na EBC dostałem w instrukcji procedurę docierania zaraz po wymianie, która polegała na 5-krotnym rozpędzeniu auta do określonej prędkości (40km/h, 80km/h i bodajże 100km/h), po czym należało wykonać delikatne hamowanie do ok. 20km/h, bez zatrzymania pojazdu. Po tej procedurze, należało unikać ostrego hamowania do ok. 60 przejechanych kilometrów. Wykonałem wszystko zgodnie z instrukcją i nie mam żadnych wibracji przy hamowaniu.
Brawo. Ile już przejechałeś na nich? Nie chodzi o "ułożenie się". Raczej o przegrzanie tarcz. Inni mówią o zagotowaniu.
Jak dotąd moja metoda na kilkudziesięciu autach zdaje egzamin. Tarcze wytrzymują mi po ok. 150,180 tysięcy km. Każdy robi jak chce, tylko niech później nie beczy na forum, że mechanik do kitu, że produkt do d... itd.
Proszę: https://brakestock.pl/instrukcje/view-docieranie-tarcz-oraz-klock-w-hamulcowych.html
Kończę dyskusję w tym temacie. Róbta jak chceta.
 
Ostatnia edycja:
Na pewno przez 500km unikniesz ostrego hamowania,zwłaszcza jadąc po autostradzie 140km/h,gdy wyjedzie ci na lewy pas Pan w tirze,który nagle postanowił wyprzedzać swojego kolegę,jadącego o 2km/h mniej...
 
U mnie bicie spowodowane było uszkodzonym łożyskiem. Tarcze Rotinger HP i klocki Galfer Sport. Po wymianie problem zniknął
 
Na pewno przez 500km unikniesz ostrego hamowania,zwłaszcza jadąc po autostradzie 140km/h,gdy wyjedzie ci na lewy pas Pan w tirze,który nagle postanowił wyprzedzać swojego kolegę,jadącego o 2km/h mniej...
To nie forum na pogaduchy i prezentowanie "mojszej " racji...
 
To nie forum na pogaduchy i prezentowanie "mojszej " racji...

no przeciez, to TY przedstawiasz swoja racje , a swoja droga to ile masz lat ,bo mi wychodzi ze , majac kilkadziesiat aut i robiac srednio 150 tys km autem , rocznie niech to bedzie ze 70 tys. no to auto masz dwa do trzech lat , razy kilkadziesiat to jest dużo
 
Panie Kolego. Ja udzielałem porady, przedstawiłem konkretne fakty (zob.link). Jeden z kolegów kwestionuje oczywiste fakty, nie popierając ich wiedzą tylko "nie, bo nie i mojsza prawda jest lepsza". Stąd moja odpowiedź. Ty, jak widzę na forum, lubisz podrażnić się, delikatnie rzecz ujmując.
PS. W metrykę mi nie patrz, bo to bardzo niegrzeczne i świadczy o Twoim ... niezbyt dobrym obyciu. Można mieć po kilka aut i użytkowane są przez np. członków rodziny. Nie pomyślałeś o tym. Proszę uprzejmie zajmij się swoim ego i popracuj nad sobą. Jeśli nadal będziesz czynił to co teraz, to zgłoszę cię do moderacji. To wszystko nie służy nam wszystkimi. Serdecznie pozdrawiam i życzę sukcesów.
 
Ostatnia edycja:
[MENTION=78480]Yarek[/MENTION], to co zrobiłeś, nie miało absolutnie żadnego wpływu na dalszą eksploatację hamulców, równie dobrze, mógłbyś napisać, ze przez 20 tys. km jeździłeś z prędkością 20 km/h, przy każdym hamowaniu oglądając się przez lewe ramię, przymykając prawe oko i dzięki temu, hamulce się ułożyły - to, co przedstawiłeś, to są jakieś mity, nie poparte ani żadną wiarygodną teorią, ani tym bardziej praktyką, bo Twoja dokładnie niczego nie dowodzi, poza wiarą w cuda :)
 
Napisałem: róbcie jak chcecie. Ja jeżdżę i nie mam problemów. Raz tylko z 10 lat wstecz zaszalałem i po 500 km bicie i kolejna wymiana tarcz... To mnie nauczyło. Po wymianie jeżdżę normalnie lecz nie hampluję do czerwoności, czy aż niebieskie się zrobią. Robię to delikatnie i w tym jest cały wyc.
Koledzy pozwólcie, że już zamilknę. W tym temacie. Każdy robi jak chce.
 
Napisałem: róbcie jak chcecie
Skoro tak, to czemu się tak oburzasz? forum jest też do dyskusji, a nie do stwierdzeń, że ja robię najlepiej, a inni przepraszam za zwrot p...ą głupoty. Nie twierdzę, że moja racja jak to określiłeś jest: "mojsza", ale jeżdżenie przez 500km ledwo dotykając hamulca w normalnej eksploatacji auta jest wg. mnie niemożliwe i jak już inni koledzy stwierdzili w niczym nie pomoże.
 
Posprzątałem bajzel, proszę merytoryczne wpisy.
Wiele istotnych podpowiedzi już padło. Dodam od siebie możliwą przyczynę bicia przy hamowaniu - końcówka drążka kierowniczego. W 159 jest ona wyposażona w tłumik drgań, który czasem może przestać spełniać swoją funkcję.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra