• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] Opłacalność naprawy po przeskoczeniu paska rozrządu - Alfa 159

  • Autor wątku Autor wątku Gie
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Gie

Nowy
Rejestracja
Lut 20, 2021
Postów
12
Auto
Alfa Romeo 159, 120 8V
Witam,

Chciałem zapytać się o opłacalność naprawy, czy lepiej sprzedać jak jest lub oddać na złom. Samochód: Alfa Romeo 159, 1.9 jtdm, 8V, 2006 r.
Otóż kilka dni temu posłuszeństwa odmówił napinacz paska klinowego, w konsekwencji pasek się uszkodził i jego kawałki wpadły pod pasek rozrządu który przeskoczył i przestawił rozrząd. Na tą chwilę mechanik mówi że do wymiany w sumie jest:
- koło pasowe,
- napinacz,
- pasek klinowy,
- rozrząd,
- zawory,
- głowica do planowania,
- uszczelka pod głowicą,
- inne - do weryfikacji po zdjęciu głowicy.

Aktualny koszt na jaki wycenił wszystko z robocizną to 2500 PLN

Powiedzcie bardzo proszę, czego jeszcze można się spodziewać jeśli zdecyduję się ją robić i ściągać głowicę i na jakie koszty muszę się jeszcze przygotować w przypadku gdy zdecyduję o jej naprawie. Jakiś zakres cenowy. Muszę pomyśleć czy opłaca mi się ją robić czy dać sobie spokój i sprzedać jako auto na części lub oddać na złom.

Pozdrawiam
 
To jest wróżenie z fusów... Skąd my mamy wiedzieć w jakiej kondycji reszta silnika i cały samochód? Poza tym koło pasowe, pasek micro, rozrząd i napinacze to rzeczy, które trzeba normalnie zmieniać a przy okazji ewentualnego remontu doszły ich koszty. Jeszcze nie wymieniłeś oleju, filtra i płynu chłodniczego a to też jakieś 200-250 zł i on już zapewne to ujął.
 
Auto mechanicznie jest ok, nigdy nie miałem z nią problemów - do teraz, a mam ją 7 lat. Chodzi mi o maksymalny koszt jaki może wystąpić przy tego typu uszkodzeniu. Czy takie uszkodzenia najczęściej pociągają za sobą remont silnika czy raczej nie będzie to konieczne (z doświadczenia lub z prawdopodobieństwa najczęstszych rozwiązań)? Bo jak będę musiał dokonać naprawy za 5-6 tyś PLN, to raczej kupię inne auto a to sprzedam jak jest albo na złom.

Pozdrawiam
 
Trzeba zrzucić głowicę i zobaczyć cylindry tłoki i korby, 8V jest kolizyjny i może być masakra po spotkaniu tłoka z zaworami. Lepiej szukać chyba drugi silnik.
 
- koło pasowe,
- napinacz,
- pasek klinowy,
- rozrząd,
- zawory,
- głowica do planowania,
- uszczelka pod głowicą,
- inne - do weryfikacji po zdjęciu głowicy.

U mnie w tym samym silniku strzeliło koło pasowe i też rozrząd przeskoczył.
Do powyższej listy u mnie doszła pompa podciśnienia (kupiłem używkę), i przy okazji regulacja luzów zaworowych oraz dokładne czyszczenie dolotu (skoro już wszystko rozebrane...)
Do wymiany miałem tylko 2 zawory (skrzywione), reszta przeszła testy.
Koszt 2500 jest przy tym zakresie akceptowalny. Płaciłem podobnie kilka lat temu.
Jak dobrze to zrobisz to z silnikiem nie będziesz miał już problemów.
Po tej awarii przejechałem już ponad 70 tkm bez najmniejszych problemów.

Czy warto, sam musisz sobie odpowiedzieć.
Jak ci się podoba auto - to warto.
Jak nie chcesz nim jeździć - sprzedaj jak stoi, ale dostaniesz za niego podłe pieniądze.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję za wszystkie opinie. Zdecydowałem się naprawiać. W sumie, na końcu będzie prawie nowy silnik, a auto do tej pory nie sprawiało problemów. Jak naprawię to napiszę co i jak i za ile, może komuś się przyda.
Pozdrawiam.
 
Swoją drogą koła pasowe to jakieś niezłe dziadostwo. Dwa lata temu w 159 brata się rozwulkanizowało, gorąca guma dostała się na pasek rozrządu, w rezultacie przeskoczył o cztery zęby. Silnik OK, tylko szarpnięcie rozwaliło pompę vacuum. Zostało założone nowe Dayco (niby przyzwoita firma), po dwóch latach i 25 tysiącach koło zaczęło hałasować - guma na kole osłabła do tego stopnia, że podczas pracy robiło się jajo.
 
Wracam z wynikiem:
Podsumowując, zapłaciłem 3 500 PLN. Poniżej przedstawiam co było wymienione/zregenerowane z najważniejszych rzeczy:

- regeneracja głowicy (z demontażem + nowe śruby) - 1840 PLN
- koło pasowe wału korbowego - 346 PLN
- pasek klinowy + rolka prowadząca - 92 PLN
- koło pasowe alternatora - 138 PLN
- koło rozrządu - 100 PLN
- rozrząd - 450 PLN
- olej + filtr + diagnostyka - 250 PLN.

Dodatkowo przy okazji świece i parę innych pomniejszych pierdółek, robota przy cylindrach.
Plus jest taki, że samochód zyskał na dynamice a ja mam dość gruntownie odświeżoną jednostkę napędową.

Pozdrawiam
 
Wracam z wynikiem:
Podsumowując, zapłaciłem 3 500 PLN. Poniżej przedstawiam co było wymienione/zregenerowane z najważniejszych rzeczy:

- regeneracja głowicy (z demontażem + nowe śruby) - 1840 PLN
- koło pasowe wału korbowego - 346 PLN
- pasek klinowy + rolka prowadząca - 92 PLN
- koło pasowe alternatora - 138 PLN
- koło rozrządu - 100 PLN
- rozrząd - 450 PLN
- olej + filtr + diagnostyka - 250 PLN.

Dodatkowo przy okazji świece i parę innych pomniejszych pierdółek, robota przy cylindrach.
Plus jest taki, że samochód zyskał na dynamice a ja mam dość gruntownie odświeżoną jednostkę napędową.

Pozdrawiam

Tanio może nie było, ale w sumie to 1840 zł kosztów dodatkowych, a reszta to w zasadzie jakby wymiana pakietu startowego. Teraz tylko jeździć i się cieszyć.
 
Nie, nie wszystkie się nadawały. Mechanik stwierdził że wymienił 2.
Jak ktoś napisał wcześniej: awaria wymusiła koszty dodatkowe w granicach 1900 PLN. Reszta przy okazji i w sumie dość mocno zregenerowana jednostka.

Pozdrawiam
 
Nie, nie wszystkie się nadawały. Mechanik stwierdził że wymienił 2.
Jak ktoś napisał wcześniej: awaria wymusiła koszty dodatkowe w granicach 1900 PLN. Reszta przy okazji i w sumie dość mocno zregenerowana jednostka.

Pozdrawiam

Eeee?! I za regenerację głowicy i wymianę tylko 2 zaworów tyle skasował?
 
W 2.4 to 5k się zostawia po zwykłym przeglądzie raz w roku jak się chce mieć wszystko sprawne :D :cool:
 
W 2.4 to 5k się zostawia po zwykłym przeglądzie raz w roku jak się chce mieć wszystko sprawne :D :cool:

tu juz pojechales , coz to trzeba za zwkly przeglad za taka kase przejsc , bo mi przez cztery lata jazdy sie nie udało , a auta sie nie powstydzę
 
Ale 1800 zł za regenerację głowicy do 1.9 8V z wymianą tylko dwóch zaworów to rozbój, nie sądzisz? Chyba że o czymś nie wiemy.
Nawet z montażem i demontażem? Pytam serio.

Wysłane z mojego moto g(7) plus przy użyciu Tapatalka
 
Najprawdopodobniej mechanik w pozycji wymiana głowicy doliczył oprócz naprawy głowicy całą robociznę za wymianę innych podzespołów, bo tam kwoty wyglądają na same części - czego jakoś nikt nie kwestionuje - "gdzie ty znalazłeś mechanika, który za rozrząd z wymianą wziął 450zł". Jak autor postu poszedł do mechanika i mu nawrzucał, bo mu w internetach powiedzieli, że z niego zdarli skórę, to będzie trochę niezręcznie.
 
a mechanik w czynie społecznym pracuje ?

Nikt tak nie twierdzi. Przeczytaj cały temat i zobaczysz, że gość pociągnął chłopaka dość mocno... Miało być 2500 za cały remont silnika a nagle sama regeneracja głowicy 1840 i to przy tylko 2 wymienionych zaworach!

- - - Updated - - -

Nawet z montażem i demontażem? Pytam serio.

Wysłane z mojego moto g(7) plus przy użyciu Tapatalka

Nawet z demontażem i montażem. 2 zawory, uszczelniacze, śruby, uszczelka i inne dodatki oraz planowanie, obróbka gniazd (nie wszystkich bo nie wierzę, że ktoś był na tyle głupi, żeby zdemontować zawory do obróbki i założyć stare) to około 500-600 zł. Także 1200-1300 za demontaż i montaż to nie jest dolna półka za robociznę.... Tym bardziej, że wiedział na co się pisze i wcześniej podał za całość 2500 a teraz przy wymianie tylko 2 zaworów urosło do 3500...

- - - Updated - - -

Najprawdopodobniej mechanik w pozycji wymiana głowicy doliczył oprócz naprawy głowicy całą robociznę za wymianę innych podzespołów, bo tam kwoty wyglądają na same części - czego jakoś nikt nie kwestionuje - "gdzie ty znalazłeś mechanika, który za rozrząd z wymianą wziął 450zł". Jak autor postu poszedł do mechanika i mu nawrzucał, bo mu w internetach powiedzieli, że z niego zdarli skórę, to będzie trochę niezręcznie.

Policz sobie kwoty za części i regenerację głowicy. Wychodzi 3216.
Do tego jakieś świece i coś jeszcze przy cylindrach było robione. To może dlatego dobiło do 3500.

Mi chodzi o rozbieżność w cenie planowanej i tym co wyszło na koniec. Moim zdaniem trochę za duża różnica. Ale jeśli właściciel to akceptuje i było to ustalone w tzw międzyczasie to sprawa zamknięta.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra