Zamontowałem rozpórkę. Piszę, żeby zachować informacje na przyszłość.
Montowałem na samochodzie, na ziemi.
O dziwo, w mojej 17 letniej Brerze z 290k km przebiegu otwory rozpórki pasowały dobrze.
Dokręciłem nakrętki z momentem ponad +65 Nm, bo 44 Nm wydało mi się za słabe, te wcześniejsze nakrętki były przykręcone baaardzo mocno.
Podkładek pod nakrętki nie dawałem, bo rozpórka ma dużą grubość, a nakrętki i tak mają poszerzone łebki. Rozpórka trzyma się sztywno i mocno.
Właśnie wczoraj sprawdziłem jeszcze raz kluczem dynamometrycznym (po 2 tygodniach użytkowania, około 350 km), czy nakrętki się nie poluzowały, ale jest OK.
Co do wrażeń z jazdy to używam 2 tygodnie i jakieś wielkiej różnicy nie czuję. Po prostu wcześniej było chyba wystarczająco sztywno. Mam niskie sprężyny Eibach (czerwone), dystanse na kołach (20 mm) i auto trzyma się drogi bardzo dobrze.
Rozpórka zamontowana raczej jako bajer dla własnej satysfakcji.
Bezpośrednio przed montażem rozpórki wymieniłem też filtr paliwa (powoli kwalifikował się, miał przebieg 13k km), bo wydawało mi się że rozpórka będzie przeszkadzać na przyszłość w jego wymianie, ale chyba nie będzie tak źle bo jest wystarczająco miejsca.
Dodatkowy plus jaki widzę jest taki, że jak nachylam się nad silnikiem, żeby coś w nim posprawdzać to rozpórka nadaje się idealnie, żeby się o nią złapać i oprzeć
