[159] Głośne skrzypienie z przodu podczas spokojnej jazdy

Wloczykij

Nowy
Rejestracja
Sty 23, 2018
Postów
244
Auto
Alfa Romeo 159 Sportwagon 2.4 Q-TRONIC FWD
Mam problem polegający na nieustającym skrzypieniu podczas jazdy dobiegającym z okolic przedniego zawieszenia/napędu. Tyle tylko, że zawias cały nowy, luzów brak a i łożyska na piastach też nowe. Z tego co zauważyłem to:

- Skrzypi tylko wtedy kiedy jest przyłożony jakikolwiek moment obrotowy, nawet delikatny. Gdy puszczam gaz skrzypienie od razu ustaje. Jadąc po mieście 50/h można szału dostać
- Skrzypi gdy jest sucho, w wilgotne lub śnieżne dni cisza
- Skrzypi na podczas jazdy na wprost, na rondach czy przy skręcaniu jest cisza.
- Nie jest to zawieszenie bo jakiekolwiek nierówności nie wywołują skrzypienia, pojawia się to na równiutkiej drodze. Bujanie autem na postoju nie powoduje żadnych odgłosów

Co to za cholera? Ktoś kilka tematów niżej ma chyba podobny problem i dobrze to opisał - skrzypi dosłownie jak stary tapczan pod parą nastolatków na kolonii.
 
Mam problem polegający na nieustającym skrzypieniu podczas jazdy dobiegającym z okolic przedniego zawieszenia/napędu. Tyle tylko, że zawias cały nowy, luzów brak a i łożyska na piastach też nowe. Z tego co zauważyłem to:

- Skrzypi tylko wtedy kiedy jest przyłożony jakikolwiek moment obrotowy, nawet delikatny. Gdy puszczam gaz skrzypienie od razu ustaje. Jadąc po mieście 50/h można szału dostać
- Skrzypi gdy jest sucho, w wilgotne lub śnieżne dni cisza
- Skrzypi na podczas jazdy na wprost, na rondach czy przy skręcaniu jest cisza.
- Nie jest to zawieszenie bo jakiekolwiek nierówności nie wywołują skrzypienia, pojawia się to na równiutkiej drodze. Bujanie autem na postoju nie powoduje żadnych odgłosów

Co to za cholera? Ktoś kilka tematów niżej ma chyba podobny problem i dobrze to opisał - skrzypi dosłownie jak stary tapczan pod parą nastolatków na kolonii.

Jakiej marki wahacze założyłeś i kiedy?
Czy robiłeś gumy stabilizatora?
 
Hej! Wiem, że to trochę karkołomne ale sprawdziłbym zawieszenie...z tyłu. Dźwięk może się przenosić. Z tego co pamiętam u siebie miałem mocny "tapczan" i okazało się, że wywalone było całe tylne zawieszenia (jego elementy gumowe). Pzdr.
 
Miałem to samo, aż się bałem jechać dalej. Okazało się, że trzeba było dokręcić śruby w kole (albo się same poluzowały, albo ktoś majstrował przy nich...)
 
A ja myślę, że ten temat był tu - na Forum - wałkowany...
I wydaje mi się, że chodzi o przedni górny wahacz.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra