Wbrew sugestiom kilku osób postanowiłem jednak wydać wojnę tym stukom przy zmianie biegów i wymienić 3 poduszki silnika opisywane powyżej. U mnie jest to tym bardziej uzasadnione, że zdiagnozowano jedną naderwaną i przy zapalaniu na zimnym, po dłuższym przestoju, silnik zapala z łupnięciem.
Poduszki kupiłem - i tu pierwsza wpadka: zasugerowałem się, że OE, pierwszy montaż - i cena taka, jak podawali wyżej koledzy, a przyszło jakieś Akron Malo. Tzn. dotyczy to dwóch z nich, bo trzecią kupiłem oryginalną (mam nadzieję). Co śmieszne, dzień po zakupie na Allegro pojawiły się nowe, oryginalne (których wcześniej nie było) - w tej samej cenie mniej więcej. Co robić- zwracać czy zakładać te Akron Malo, sugerując się tym, że to OE?
I druga, ważniejsza sprawa: kilka osób pisało (tu i gdzie indziej), że montaż tego to pikuś. Mnie tymczasem jeden mechanik tłumaczył, że to niby w opisie proste, ale w rzeczywistości trzeba zachować odpowiednie kąty, przykręcać na określone momenty (nie za mocno, nie za słabo) itd. itp. Generalnie opisywał to jak chirurgiczną operację niemal: ) z tym że opisywał tak niemal wszystko, o co go pytałem, i nie za bardzo wiem, czy to dobry, solidny mechanik, czy też raczej mechanik-fantasta-bajarz? Dziś dzwoniłem do lubelskiego ASO, które zwykle dotąd zaskakiwało mnie taniością usług (jak na ASO), ale za wymianę poduch krzyknęli 350 zł. (dla porównania: za wymianę linek ręcznego w 159, która to operacja wymaga naprawdę kilku godzin grzebania, chcieli 250 zł.) Słowem: jest to skomplikowane czy też nie jest?