Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Czym malowałeś sanki i czy jest efekt na dłużej? Czeka mnie to za kilka miesięcy jak zrobi się cieplej. Raz juz były malowane ale ruda wyszła po roku. W sklepie z lakierami proponowali mi zwykły środek do zabezpieczenia podwozia ale chciałbym użyć czegoś co zwiąże korozje na dłużej.U mnie wszystko zdrowe. Jedynie można się przyczepić do słabo zabezpieczonych elementów zawieszenia. U siebie malowałem przednie sanki i wahacze tylne.
Niczym specjalnym nie malowałem. Najpierw zdrapałem luźną rdzę i przeszlifowałem papierem ściernym. Potem potraktowałem to środkiem do trawienia rdzy, przemyłem rozpuszczalnikiem i na to czarny Hammerite. Malowałem to 3 lata temu i jeszcze nieźle wygląda.Czym malowałeś sanki i czy jest efekt na dłużej?
Ja też kiedyś w Oplu Astrze I malowałem nadkola tylne od spodu czarnym hameraitem i trzymają się ładnie do dziś bo czasami widzę swoje byłe auto. Ma dzisiaj 15 lat i wygląda nadal nieźleNiczym specjalnym nie malowałem. Najpierw zdrapałem luźną rdzę i przeszlifowałem papierem ściernym. Potem potraktowałem to środkiem do trawienia rdzy, przemyłem rozpuszczalnikiem i na to czarny Hammerite. Malowałem to 3 lata temu i jeszcze nieźle wygląda.
U mnie wszystko zdrowe. Jedynie można się przyczepić do słabo zabezpieczonych elementów zawieszenia. U siebie malowałem przednie sanki i wahacze tylne.
Teraz gdybym robił sprzęgło to nastawił bym się od razu na malowanie sanek bo trzeba je było wyciągnąć do wyjęcia skrzyni. Trochę by to mechanikowi skomplikowało robotę bo auto stało by na podnośniku trochę czasu. Ale myślę, ze wszystko da się jakoś zorganizować.Sanki malowałeś na aucie czy je wyciągałeś?? Bo u mnie to samo do malowania i tak się zastanawiam czy da się to wyjąć z auta bez wydzierania silnika i połowy podzespołów. Czy po prostu pomalować co się tylko da bez wykręcania ich z auta.
Dokładnie. Sanki są bardzo słabo zabezpieczone przed korozją. U mnie w kilku miejscach farba zeszła płatami. Ale na szczęście to element, który będzie stosunkowo łatwo wymienić/naprawić. Przed zimą też zamierzam zabezpieczyć podwozie, chociaż nie widać jeszcze oznak starości (wersja sprzed FL)Teraz gdybym robił sprzęgło to nastawił bym się od razu na malowanie sanek
Malowałem na aucie, za dużo roboty jest żeby to wyciągnąć do malowania. Chyba że zrobisz to przy okazji wymiany sprzęgła, ale ciężko będzie przekonać mechanika żeby pozwolił Ci zostawić auto na podnośniku na tak długo.Sanki malowałeś na aucie czy je wyciągałeś??
W mojej korozja pojawiła się od wewnątrz krawędzi maski na wysokości lampy. Moim zdaniem zawiniło złe nałożenie masy uszczelniającej zawinięcie blachy zewnętrznej.Niestety wygląda to na jakiś problem w technologii w najstarszych egzemplarzach.
Dobry tropW mojej korozja pojawiła się od wewnątrz krawędzi maski na wysokości lampy. Moim zdaniem zawiniło złe nałożenie masy uszczelniającej zawinięcie blachy zewnętrznej.
Ktoś źle zaprogramował robota i uszczelnienie nie zakryło krawędzi styku blach - było obok. To dało taki efekt, że wilgoć kondensująca się po klapą, np. podczas jazdy w deszczu,
wpływała do wewnątrz maski.




Ta złota maska miała mierzony lakier miernikiem i był oryginalny.