[159] Hamulce - wada materiałowa?

  • Autor wątku Autor wątku Krzysztofor
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Krzysztofor

Guest
Witam,
Ostatnio miałem kłopot z zaciskiem hamulcowym. Podczas podróży coś zaczęło mocno stukać z przodu po lewej stronie. Zjechałem do pierwszego lepszego warsztatu, gdzie okazało się, że hamulec jest zaciśnięty i tłoczki nie chcą wrócić. Nie będę opisywał wszystkich perypetii (laweta, wizyty w kilku warsztatach, etc.), ale w końcu dzięki wizycie u Twardowskiego (ASO w Wawie - wielkie brawa!) poznałem przyczynę. Okazało się, że powierzchnia tłoczków uległa jakby utlenieniu. Zeszła wierzchnia warstwa tworząc zadziory, które blokowały ruch tłoczka. W efekcie można powiedzie, że jeździłem z zaciśniętym hamulcem. Dodatkowym objawem było też większe grzanie się lewego koła. Z powodu braku dostępności odpowiednich części skończyło się na wymianie całego zacisku. Kupiłem używany, bo nowy to wydatek ok 2tys za szt.! (używane to 300-400 zł). Problem oczywiście ustąpił. Opisuję tę przygodę jako przestrogę, ponieważ wygląda mi to na jakąś wadę materiałową. Samochód jest bezwypadkowy i w zasadzie nic nie tłumaczy takiego zjawiska. Dlatego też przy wymianie tarcz/klocków kontrolujcie również stan zacisków ze szczególnym uwzględnieniem tłoczków. Załączam zdjęcie jednego z nich.
tloczek.jpg
Pozdr
K
 
Takie rzeczy sie dzieje jak pęknie osłona tłoczka i dostanie sie tam wilgoć. Nie ma nzaczenia czy to 159 czy inne. W tamtym tygodniu przyjechał do mnie kolega kt ma BMW e46 z problemem grzejącego sie koła. Sprawdziłem hamulce niby OK osłony całe ale nie dawało mi to spokoju. Wyciągnałem tłoczek a raczej spróbowałem wyciągnąć - masakra tak był zapieczony i pordzewiały. Okazało się poprzedni właściciel jak wymienił klocki i tarcze wymianiał też osłony tłoczków. Problem w tym że nikt tych tłoczków nie wyczyścił albo po prostu nie wymienił jak juz zaczeły korodowac i efekt był jak wyżej. Więc raczej to zadna wada materiałowa tylko efekt pękniętej osłony i zebrania sie wilgoci.
 
Cóż, być może taka była właśnie geneza. Może było jakieś pęknięcie/nieszczelność, teraz nie jestem w stanie tego potwierdzić. Tak czy inaczej warto kontrolować również stan tłoczków przy wymianie klocków.
 
Czytam Twój post i własnym oczom nie wierzę, ten warsztat, do którego zajechałeś nie był w stanie Ci pomóc? Za takie coś powinni po prostu karać, chociaż z drugiej strony, jeśli nie potrafili, to lepiej, że się nie brali, bo niechybnie by coś zepsuli. Zapiekanie się tłoczków to zjawisko, które się zdarza, powodem jest najczęściej, to o czym napisał kolega pampik, czyli uszkodzenie harmonijki gumowej, osłaniającej zacisk przed dostawaniem się wilgoci, brudu, piasku, ale pierwszy lepszy warsztat (może niekoniecznie kowalski), powinien Ci, przynajmniej doraźnie pomóc, a nie oferować lawetę :)
Chwaląc serwis, popierasz niestety jego "pazerność" - zamiast zamówić zestaw naprawczy (każdy porządny ASO powinien mieć to na półce), wymienili Ci zacisk, który nie był przyczyną awarii, bo tłoczek, uszczelka tłoczka oraz ta harmonijkowa osłonka, to część zacisku, która podlega wymianie i nazywa się zestawem naprawczym zacisku, a więc zamiast pochwał, serwisowi należy się duży minus, ponieważ naciągnęli Cię na dodatkowe koszty, a tłoczek masz nadal stary :)
 
Dokładnie tak jak pisze janio. Wystarczyło kupić zestaw naprawczy, koszt zestawu z tłoczkiem to góra 40 zł, koszt samych elementów gumowych to kilkanaście złotych. Sam ostatnio przerabiałem temat wymiany tej harmonijki gumowej osłaniającej tłoczek. Wymiana jest prosta jak... Zaciskasz przewód hamulcowy zaciskiem jakimś, żeby nie uciekł płyn. Wykręcasz tłoczek, wymieniasz elementy, wkręcasz tłoczek z naciągniętą wcześniej gumową osłoną na niego. Na końcu zdejmujesz zacisk i odpowietrzasz układ. Pozdrawiam
 
Czytam Twój post i własnym oczom nie wierzę, ten warsztat, do którego zajechałeś nie był w stanie Ci pomóc? Za takie coś powinni po prostu karać, chociaż z drugiej strony, jeśli nie potrafili, to lepiej, że się nie brali, bo niechybnie by coś zepsuli. Zapiekanie się tłoczków to zjawisko, które się zdarza, powodem jest najczęściej, to o czym napisał kolega pampik, czyli uszkodzenie harmonijki gumowej, osłaniającej zacisk przed dostawaniem się wilgoci, brudu, piasku, ale pierwszy lepszy warsztat (może niekoniecznie kowalski), powinien Ci, przynajmniej doraźnie pomóc, a nie oferować lawetę :)
Chwaląc serwis, popierasz niestety jego "pazerność" - zamiast zamówić zestaw naprawczy (każdy porządny ASO powinien mieć to na półce), wymienili Ci zacisk, który nie był przyczyną awarii, bo tłoczek, uszczelka tłoczka oraz ta harmonijkowa osłonka, to część zacisku, która podlega wymianie i nazywa się zestawem naprawczym zacisku, a więc zamiast pochwał, serwisowi należy się duży minus, ponieważ naciągnęli Cię na dodatkowe koszty, a tłoczek masz nadal stary :)

No do końca tak było - wcześniej byłem w jakimś pierwszym lepszym warsztacie i istotnie tam nawet nie zdiagnozowali przyczyny. Potem byłem w ASO na 1-sierpnia w Wawie i było podobnie (dla mnie skandal). Ale u Twardowskiego zdiagnozowali od razu (i za to plus właśnie :)) i poinformowali, że Alfa w ogóle przestała oferować zestawy naprawcze do hamulców, jako do elementu krytycznego z punktu widzenia bezpieczeństwa. Czy to jest prawda - nie wiem. Jeśli tak, to istotnie sami mogli zaoferować tylko wymianę zacisku.
Sam zestawu naprawczego jakoś nie znalazłem (faktem jest że nie przyłożyłem się zbytnio), chociaż jak widać występują.
A tłoczek mam nowy - wymieniłem zacisk z tłoczkami :)
 
Hmm, skoro w starym zacisku masz nowy tłoczek, to jak myślisz, skąd on się tam wziął? ;)

Pisząc nowy nie miałem na myśli fabrycznie nowego - może wyraziłem się nieprecyzyjnie. Kupiłem używany zacisk razem z tłoczkami :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra