Przy tak małych przebiegach w mieścieto będzie Ci ten klekot palił tyle co 300KM Subaru Impreza, a zimą nie zaznasz ciepła w aucie. Do tego problemy wynikające z niedogrzania silnika i zasadzenia spalin.
Mało kto wie, że nawet oleje longlify mają o połowę krótszą żywotność w mieście i przy takich przebiegach, a wystarczy przy okazji kolejnej wizyty w serwisie związanej z DPFem zapytać jak często wymieniać olej przy takiej charakterystyce jazdy.
Żadna to oszczędność. A pomyśl jeszcze o wysilonym sprzęgle, dwumasie, turbinach, wtryskach..to wszystko w mieście cierpi w dwójnasób.
Ja właśnie dlatego kupiłem benzynę, bo poruszam się nią po mieście (Warszawa). Doświadczenia z Mazdy 6 i Mitsu ASX nauczyły mnie kilku spraw związanych z obsługą silników wysokoprężnych - nie zawsze było miło (ale nie mam nic przeciwko nim). Nie sprzedałem klekota, którym przez 2 lata zrobiłem 193k km, bo ten jest do "roboty", a nie delektowania się jazdą. Na szczęście w szybkiej jeździe autostradowej nie słychać tego dźwięku

.
Jak to kiedyś Clakrson powiedział o klekocie w samochodzie o "sportowym" nacechowaniu: "A myślałem, że to taksówka przyjechała"
Żałuję tylko jednego: że Alfa dała się skusić na JTSy - gdyby jeszcze wyglądały jak tamte V6ki..