• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] Parownik klimatyzacji odgrzybianie

blackrave

Nowy
Rejestracja
Sie 3, 2010
Postów
186
Wiek
41
Lokalizacja
Warszawa/Piotrków
Auto
AR 159 1,9 jtdm 2007/ 187,8 KM - 417 Nm
Witam,

Podpowiedzcie gdzie jest wlot tego gówna u nas. Wlot w kontekście napryskania odgrzybiającego preparatu. Należy wykonać to za pośrednictwem wlotów - nawiewów czy może gdzieś przy filtrze kabinowym jest jakiś otwór bardziej bezpośredni ?
 
Przez nawiewy, tylko szukaj preparatu z długą rurką. Wsadzasz do końca wciskasz przycisk i wtryskujesz chemię wyciągając rurkę. Tak w każdym nawiewie robisz, potem odpalasz włączasz klimę i obieg zamknięty + wentylator na max, zamykasz samochód. I tak z 10 minut niech się wentyluje, potem wywietrzyć.

Z doświadczenia podpowiem, ze są spreje które stawiasz u pasażera w nogach, odpalasz klimę na max na obiegu zamkniętym i uruchamiasz ten pojemnik, potem zamykasz drzwi. działa znacznie lepiej. A najlepsze jest ozonowanie niestety ;)
 
na pewno zamykasz drzwi ? na kazdym premaparcie pisze wszystko przy otwartych drzwiach .....zamkniete chyba tylko przy tzw granatach............. granaty daja ładny zapach ale czy aby na penwo tak skuteczne?
 
Zamykasz, bo na początku chemia musi się rozprowadzić. Odśmierdzenie - jak ja to nazywam - klimatyzacji to nie tylko sam parownik ale też wszystkie kanały powietrzne (w tym tyle) i tapicerka/dywanik. Tak tak, dywan też potrafi nieźle śmierdzieć. Dlatego właśnie jestem zwolennikiem ozonowania.
 
Odgrzeję temat . Jakich marek preparatów używacie do odgrzybienia klimatyzacji? Nie chcę kupić czegoś co potem będzie mi śmierdziało przez jakiś czas w samochodzie, bo i o takich przypadkach słyszałem .
 
podobno najlepszy jest wurth.

I jeśli chodzi o odgrzybianie to podobno najlepiej jest spryskać parownik - wsadzić rurkę przez otwór odprowadzający wode i tam spryskać + nawiewy.

miałem tez tzw "granat" z Liqiu moly. pozbyłem sie zapachu ale jeśli chodzi o własności grzybobójcze to chyba lepiej bezpośrednio prsykąć na parownik.

http://www.wurth.pl/katalog2/karty/A0893 764 10.pdf

tylko pytanie - gdzie ten przewód wychodzi ? muszę go poszukać :)
 
Ostatnia edycja:
Od kumpla jeszcze czasami pożyczam coś takiego do potraktowania ozonem bakterii
http://viaken.pl/pl/klimatyzacja-ozonatory/ozonator-do-klimatyzacji-fm-300.html
Powiem szczerze, że trudno mi tak naprawdę powiedzieć czy to działa. W aucie nigdy nie śmierdziało i nie śmierdzi :P.

Dodano po 7 minutes:

Co do przewodu od parownika to wydaje mi się że jest gdzieś od spodu auta, gdzieś przy silniku, tam gdzie kapie woda z niego latem. Może ktoś wie?
 
Ostatnia edycja:
parownik jest zaraz pod filtrem kabinowym, musisz wyciągnąc filtr ze schowka i bezpośrednio za pomoca rurki tam psikać
 
Chcę na spółkę ze szwagrem kupić taki generator ozonu. Pogadałem z fachowcem z tej firmy i powiedział mi, że 600-800 mg/h powinno spokojnie wystarczyć do odgrzybienia samochodu. generator kosztuje 280 zł z przesyłką. Czyli po 140 zł na osobę. Usługa ozonowania kosztuje w moim mieście 80 zł. Przy niecałych dwóch ozonowaniach zwraca się z nawiązką cena tego ozonatora.
http://www.o3ozon.pl/index.php?page=przedmiot&id=18&prd=zy_h107
 
wyczaił ktoś gdzie jest odpływ wody z parownika klimy ?
 
wyczaił ktoś gdzie jest odpływ wody z parownika klimy ?

jeśli dobrze kojarzę nazewnictwo, to odpływ( z nagrzewnicy?) zaraz za nogami pasażera(za tapicerką, bardziej ku środkowi auta, wystarczy lekko odchylić i już widzisz,czarna rurka gumowa , ja ostatnio zapobiegawczo wyciągałem właśnie ten przewód by przeczyścić :)
pozdrawiam
 
ja jak kupiłem auto i włączyłem klimę po zimie to strasznie waliło z nawiewów. Postanowiłem spróbować najpierw pozbyć się tego zapachu tanim kosztem i za ok 7 zł kupiłem taką małą puszeczkę odświerzacza do klimatyzacji firmy W5 w lidlu. Wykonałem ten zabieg i teraz jest świetnie. Zero jakichkolwiek zapachów. Jedynie przez kilka dni śmierdziało jeszcze tym odświerzaczem. Oczywiście wymieniony również filtr kabinowy.
 
Chcę na spółkę ze szwagrem kupić taki generator ozonu. Pogadałem z fachowcem z tej firmy i powiedział mi, że 600-800 mg/h powinno spokojnie wystarczyć do odgrzybienia samochodu. generator kosztuje 280 zł z przesyłką. Czyli po 140 zł na osobę. Usługa ozonowania kosztuje w moim mieście 80 zł. Przy niecałych dwóch ozonowaniach zwraca się z nawiązką cena tego ozonatora.
http://www.o3ozon.pl/index.php?page=przedmiot&id=18&prd=zy_h107

Można też znaleźć mniejsze , tańsze ozonatory np
Zobacz ofertę: SAMOCHODOWY JONIZATOR + OZONATOR - GIGA MOCNY !
http://allegro.pl/showItem2.php?item=5147834154

Pozdr


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
No nie mów mi ze taki szajs coś z klimą zrobi. Jak robić to porządnie a nie takimi zabawkami.
 
napisz jak to dokładnie robisz, bo jest dwie szkoły; z włączoną klimą i z wyłączoną.
Co do sposobu ozonowanie to robię to tak. Jak wymieniam filtr kabinowy to wkładam rurkę od generatora w miejsce gdzie znajduje się parownik. Zaraz pod filtrem. Ozonuję 30 min na wyłączonej klimie. Jak nie wymieniam filtra to pomijam ten etap. Jeżdżę w dość czystych warunkach 15 tyś rocznie więc co 2 lata. Potem ozonowanie 30 min na wyłączonej klimie i 30 min na włączonej. Jest przy tym trochę zabawy ale w aucie niczym nie pachnie [emoji4]. W profesjonalnych warsztatach stosują jeszcze chemię po ozonowaniu. Można jak się chce. W tym roku ozonowałem tym urządzeniem teścia starego 17 letniego volkswagena polo , w którym już trochę śmierdziało i efekt naprawdę jest.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra