[159] Drgania na kierownicy podczas hamowania

Chyba prawo serii... u mnie podobnie od paru dni. Dziś rozebrałem podejrzaną stronę (lewa - kierowcy) ale bez zdejmowania zacisku i tarczy. Zmierzyłem bicie i ... 0.3mm. Przy obrocie koła ręką w powietrzu już czuć że jest miejsce gdzie obraca się znacznie ciężej.
Co ciekawe wykręciłem śrubkę która trzyma tarcze z piastą i przy obrocie po samej piaście (piasta stoi tarcza się kręci), tarcza ma 0.05mm rozjazdu. Przy obrocie razem z piastą ale bez tej śrubki blokującej o dziwo też max 0.05mm - ale to ciężko sprawdzić bo tarcza jest luźna na piaście.
Nie wiem, może coś przeoczyłem albo niedokładnie zmierzyłem... wszystko na szybko bo wiadomo auto musi rano mnie do pracy zabrać ;).
W każdym razie nie zamontowałem tej śrubki blokującej, żeby sprawdzić czy to ma jakikolwiek związek ze sprawą. Niestety bicie przy lekkim hamowaniu pozostało.
Macie jakieś pomysły dla mnie na weekend? :D Bo to już wiadomo, że spędzę go w garażu...
 
Sprawdziłeś samą piastę? W mojej byłej 159 to była przyczyna. I to bicie nie występowało zawsze. Nawet po wymianie tarcz na jakiś czas ustało.
 
Sprawdzę jak tylko będę miał chwilkę żeby to wszystko zdemontować.
U mnie parę razy w zeszłym roku wydawało mi się, że coś leciutko bije albo może inaczej ...nierówno hamuje przy samym końcu przed zatrzymaniem. Ale to ustało samo. Teraz problem jest naprawdę spory w moim odczuciu.
Czy posiadacie informacje odnośnie minimalnej grubości tarcz 330mm?
Jakie mogą mieć bicie tarcze a jakie piasta?
Te "gwoździe" które trzymają klocki da się wybić? Jeśli tak, to czy to jest wielorazowe? Moje wyglądają niby ładnie, nie widzę tam korozji.

Jak już to będę rozbierać to chcę wszystkiego być pewny.

EDIT:
Dla potomnych - eLearn:
Przód:
Tarcza 330mm nominalnie 28mm, minimalnie 26mm
Tarcza 305mm nominalnie 28mm, minimalnie 26mm

Tył:
Tarcza 278mm (lita) nominalnie 12mm, minimalnie 10mm
Tarcza 292mm (wentylowana) nominalnie 22mm, minimalnie 20mm


Nie wiem gdzie szukać dopuszczalnego bicia tarczy / piasty.
 
Ostatnia edycja:
Te "gwoździe" które trzymają klocki da się wybić? Jeśli tak, to czy to jest wielorazowe? Moje wyglądają niby ładnie, nie widzę tam korozji.
Raz mi się to udało, tyle że były zamontowane niedługo wcześniej. Jeśli Twoje siedzą długo, warto zabezpieczyć się w nowy zestaw. Są miękkie, więc łatwo je uszkodzić, a zapiekają się na tulejce na ich końcu.

- - - Updated - - -

Nie wiem gdzie szukać dopuszczalnego bicia tarczy / piasty.
Możesz spróbować poszukać u producenta, np.
https://www.ate-hamulce.pl/baza-wie...hamulcowa-nadaje-sie-bezwzglednie-do-wymiany/
 
Dziś od rana kilka hamowań i brak efektów specjalnych na kierownicy.
Niestety problem jakby narasta od zera i dość szybko wrócił po paru minutach jazdy.

Czyli do sprawdzenia przyjmuje:
Piasta 0.02mm
Tarcza 0.05mm

Czy ta śrubka, która trzyma tarcze na piascie ma wystawać ponad powierzchnie tarczy?
U mnie wystaje i zastanawiam się czy to nie jakieś januszostwo.

Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
 
Czy ta śrubka, która trzyma tarcze na piascie ma wystawać ponad powierzchnie tarczy?
U mnie wystaje i zastanawiam się czy to nie jakieś januszostwo.
Najprawdopodobniej to ta wystająca śrubka jest przyczyną bicia. Wnętrze felgi opiera się na jej łbie i nie bije ci ani tarcza, ani piasta tylko felga.
Mam najświeższe informacje, bo wczoraj zmieniałem piasty i tarcze ...;)
 
Mi po wymianie tarcz na Brembo ta oryginalna śrubka trochę wystaje, wcześniej licowała (inne gniazdo pod śrubę), a śrubek nie było w zestawie z tarczami. Mimo tego że trochę wystaje nie mam bicia. Więc to raczej odpada.

Wysłane z mojego Mi Note 10 Lite przy użyciu Tapatalka
 
Felga ma w tym miejscu dziurę dosc sporą więc ta śrubka cała się tam chowa. To nie jest niedoleganie felgi do tarczy bo tak auto kupiłem i 2 lata jednak hylo OK.

Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
 
Felgi są miesiąc po remoncie :l. Opony nowe, nie chinskie. Raczej srednia/wyższa półka (falken fk520). Do tego się nie czepiam. Jasne, że czasem firma robotę spartoli ale tu nie mam póki co podstaw do takiego twierdzenia.

Z resztą bicia nie ma przy żadnej stałej prędkości tylko przy lekkim naciśnięciu / dotknieciu hamulca. A to eliminuje zarówno felgi jak i opony. Przynajmniej tak mi się wydaje.

Zdjęcie nieszczęsnej śrubki w załączniku... IMG_20230510_185519.jpg

Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
 
W mojej było dokładnie tak samo, winna była piasta. Nowy właściciel auta wymienił nawet ponownie komplet tarcz i klocków, a problem powrócił. A co do tej śrubki, to jak mnie pamięć nie myli oryginalne felgi nie stykają się w tym miejscu z tarczą.
Twoje tarcze nie mają frezu pod śrubę. Można go wykonać wiertłem fi 14.
 
Nie wiem co to za marka tarczy ale pomiary grubości wychodzą mało zachęcająco :/. Grubość tarczy tam gdzie nie styka się z klockami wychodzi 26.50mm... Tam gdzie się styka 24.45.
Wygląda że tarcze i tak muszę kupić...
Albo elektroniczna suwmiarka tak kantuje.

EDIT:

Wyjąłem klocki, te "gwoździe" wyszły bez żadnego problemu. Klocki brembo ale jakimś cudem nie mają kabelka do czujnika zużycia (kabel jest niepodłączony i podwieszony pod nadkolem plastikowym).
Ten kanalik w klockach zabity pyłem, wręcz "zlany" z powierzchnią klocka.
Mam też nowe brembo kupione kiedyś na zapas więc porównałem i wychodzi że zużycia klocków jest ok 50%.

Wewnętrzny klocek jest skośny tam gdzie dotyka wewnętrznej krawędzi tarczy (zdjęcia tarczy na ile się dało i klocka).
Dodatkowo zdjęcie od wewnątrz felgi 19" (widać dziury gdzie mieści się ta magiczna śrubka przytrzymująca tarcze na piaście)

Problem jest z jedną śrubą E18 trzymającą zacisk (górna)
Jakoś tak dziwnie ciężko i "miękko" idzie. Bałem się tym kręcić żeby się nie urwała. Pomysły?
Dolna idzie całkowicie normalnie.

Więc tarcze bankowo do zmiany. Co polecacie? Brembo? ATE? Nie jeżdżę wyczynowo. Coś w miarę cywilnego ale nie z plasteliny :D
 

Załączniki

  • IMG_20230510_193706.jpg
    IMG_20230510_193706.jpg
    27.8 KB · Wyświetleń: 32
  • IMG_20230510_193655.jpg
    IMG_20230510_193655.jpg
    43.7 KB · Wyświetleń: 35
  • IMG_20230510_193640.jpg
    IMG_20230510_193640.jpg
    57 KB · Wyświetleń: 37
  • IMG_20230510_190152.jpg
    IMG_20230510_190152.jpg
    70.1 KB · Wyświetleń: 39
Ostatnia edycja:
Może dobrym tropem odnośnie tych wibracji będzie ta śruba trzymająca zacisk. Może ma zerwany gwint, albo jest wyciągnięta i zacisk nie siedzi sztywno i w konsekwencji powstają te wibracje?

Wysłane z mojego Mi Note 10 Lite przy użyciu Tapatalka
 
Jest taka opcja niestety... Tyle że musiało by się to stać teraz, nagle.
Może ktoś ma numery tej śruby?

Jak to urwę przy odkręcaniu to będzie dopiero dramat :/.
 
Ciężko może iść bo tam jest klej na gwincie, jak jest dużo to takie uczucie, że miękko idzie. Ja świeżo po wymianie na weekendzie przednich łożysk, tarcz i klocków. Założyłem u siebie tarcze i klocki brembo. Łożyska snr. Na razie git. Zobaczymy za jakieś 2-3 miechy.

"Ważniejsza od celu podróży jest radość z podróżowania" - Soichiro Honda
 
Drogie panie i panowie a sprawdzaliście przeguby?
 
Drogie panie i panowie a sprawdzaliście przeguby?
Też sprawdzę dla zasady ;).

Tarcze tak czy inaczej kupiłem bo moje są poniżej minimalnego wymiaru. Podejrzewam że były już na tokarce bo rant nie jest duży, nawet ten od środka tarczy.
Kupiłem ATE. Mają frez na śrubkę mocującą do piasty i 2 śrubki w zestawie.

Ta śruba do mocowania zacisku to ponoć 51825986.



Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
 
Ja takie śruby kupowałem w metalowym po 6 zł. Pamiętam że oryginał był po 10 razy tyle ;)
Jeśli śruba była dokręcona to nie to.
Ja zrobiłem pełną regenerację zacisków, nowe tarcze i klocki, a problem był gdzie indziej.
 
Te śruby pełnią mało znaczącą rolę, w zasadzie jedyne ich zadanie to ułatwienie przy zakładaniu koła, żeby tarcza się nie obracała w stosunku do piasty z otworami na śruby mocujące koła.

Pomiętam jak w "maluchu" czy Zastawie 1100 w tylnych kołach, która miała podobne hamulce, oczywiście bębnowe, te śruby były zrobione tak, że uniemożliwiały obrót bębna w stosunku do piasty z otworami na śruby kół, to dodatkowo były bolcem, który pomagał przy zakładaniu koła, bo można było na nim, wstępnie "powiesić" koło, żeby go nie trzymać w powietrzu - skądinąd, bardzo proste i pomysłowe rozwiązanie dla kół mocowanych śrubami, a nie szpilkami i nakrętkami, jak jest to rozwiązane np. w Toyotach.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra