Czy to koniec silnika , chyba panewka

  • Autor wątku Autor wątku Mytek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jesteś w patowej sytuacji. Zarówno kupno dugiego jak i remont kosztowny i karkołomny. To żadki silnik.
 
Jeśli to po rozebraniu panewka i masz środki finansowe aby podjąć sie reanimacji silnika.
Dlaczego?
Będziesz miał juz swój przedewszystkim PEWNY silnik, który będzie po fachowym remoncie działał elegncko i będziesz zadowolony

Kupując 2gi silnik nigdy nie wiesz do końca co kupujesz i cały czas będziesz miał tą świadomość że może obrócić panewke w każdym momencie itp :)
 
Ekhem RZADKI jak już :D

- - - Updated - - -



To już możesz brać Proponuje gdzieś koło 5-6 tysi

Powiedz mi skąd wziołeś taką kwotę ?? Robiłeś już taki remont jak tak powiedz mi jak on wyglądał i co wchodziło w jego skład ;)
Ciekawi mnie co mnie w przyszłości czeka. Chociarz mi podobnie "cykał" silnik jak u kolegi tylko trochę ciszej i po regulacji zaworów i adaptacji przepustnicy na luzie obroty teraz mi trzymają się poniżej 800obr./min wcześniej miałem jakieś 1100 i silnik chodzi równiutko i wogóle nie "cyka" ;)
 
Skąd?? Z autopsji Miałem taki motor który też się zatarł Marek ile ten gościu ze Strzelina wsadził??
 
ile ten gościu ze Strzelina wsadził??
Wszystko :sarcastic:
Nie pamiętam już dokładnie ale ta piątka pękła spokojnie. A przecież jest mechanikiem i ma warsztat.

P.S. Skrzynia mu jeszcze się rozsypała :)
 
Ostatnia edycja:
Po pierwsze wałów v6 się nie szlifuje więc nowy wał przekracza wartość auta ,szukał bym silnika lub innego auta.5 tyś za porządny remont v6 niemożliwe.
 
Po pierwsze wałów v6 się nie szlifuje
To chyba nadal jest temat tabu..... Niby masz rację. Nie da się ich po prostu "szlifnąć". Ale są ludzie którzy dawali do kompleksowej obróbki wał (łącznie z obróbką cieplną czopów) i w dzisiejszych czasach nie jest to już problem. Nie piszę że tanio ale da się. Sam sceptycznie do tego podchodzę ale na alfaclubie ktoś (albo kilku) już to robiło. Temat się przewijał.
Tak więc z tą "niemożliwością" byłbym powściągliwy.
Tak czy siak temat kosztowny i biorąc pod uwagę wartość auta nie ma racjonalnych uzasadnień.
 
Szlifować niby szlifują ale potem właśnie z racji tego ze wały alfy są "miękkie" trzeba je azotować co prowadzi do jeszcze większych kosztów...
 
Nie są miękkie tylko są utwardzane powierzchniowo na niewielką głębokość i nie ma z czego szlifować. Wały przewidziane na szlify są głębiej utwardzane i potem jest z czego zebrać materiał bez utraty właściwości. W busso szlif nie jest przewidziany stąd warstwa jest tak cienka że nie ma możliwości szlifu bez ponownego odtworzenia twardości powierzchni czopa.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra