• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

166 po 3 latach postoju. Jakich usterek się spodziewać?

alfapier

Nowy
Rejestracja
Maj 2, 2010
Postów
666
Lokalizacja
Elblag
Auto
ALFA ROMEO 155 2.0ts 8v swap na 2.5 V6
Słuchajcie czego mozna sie spodziewac po 166 2.5 v6 po przestaniu 3 lat w tym 2 bez odpalania warta czegos czy olac ja bo szkoda czasu
 
Zależy gdzie stała, jak pod chmurką to bym olał temat. Lepiej kupic auto z mega przebiegiem niz takie ktore stało 3 lata w bezruchu. No niby taki mit, ale wez pod uwage korozje, zniszczone opony, sparciałe elementy gumowe, łożyska kół moga pasć. We wnetrzu pleśnie i smrody. Pod maska mogły sie zameldowac jakies szkodniki. Musisz dobrze auto obejrzec i tyle. Moze i warto je uratowac, ale licz sie z tym , ze bedziesz musial w nie wpakowac troche PLN.
Zapuszczona, ale czesto jeżdzona 166 potrafi uderzyć po kieszeni, a zapuszczona+ zostawiona w bezruchu na 3 lata Alfa 166 to może być neverending story.. Wiesz - co innego zostawić auto z 2011 na 3 lata, a co innego 15 letnie, ktore juz swoje przeszlo... Tak samo co innego kupić mercedesa Beczke po 10 latach postoju w szopie, w ktorej nie ma elektryki a co innego auto naszpikwoane elektryką. Ale Sam musisz ocenić... Jeżeli to perełka to napewno warto sie nią zainteresować, a jeżeli znalazleś niewiadomo co ale tanio to możesz żałować... Chociaż nie powiem , ze to nei intrygujaca historia z ta alfa. A wiesz czemu stała tyle czasu?
 
Ostatnia edycja:
Moja przed zakupem stała 2 lata.A powód był taki,że pijany wjechał w bok auta i jeszcze autem bez OC i tak wszystko długo się ciągnęło i pewnie dalej się ciągnie,bo gość na własny koszt naprawił i mi sprzedał...też z forum.Generalnie po tym okresie stania nie było jakichś niespodzianek.A przejechałem już 63 tysie.więc by wypłynęło.Stała na dworze i powychodziły jedynie jakieś kwiatki na progach.Silnik i podzespoły działają dobrze.
Więc jeżeli znasz historię tego auta,to kupuj.
 
Z tego,co mi wiadomo-nie.Aczkolwiek jak ją odbierałem,to normalnie chodziła.Aaaa jedynym mankamentem,to były zapieczone linki ręcznego-na amen.
 
a elektryka ? wszystko dzialalo chodzi mi o ten wyswietlacz na srodku konsoli ( nawigacja ?)
 
normalnie chodziła czyli odpaliłeś ją i chodzi równo??
 
Wszystko kwestia ceny. Jeżeli odpali, odjedzie to już jest ok. Ale przy dzisiejszych cenach 166 to musiałby ją oddać za bezcen żeby ryzyko się opłacało. Przecież jeżdżące w "dobrym stanie" można już za kilka tys. wyhaczyć. To tą z krzaków za ile weźmiesz? 1500zł?
 
Wszystko u mnie praktycznie było sprawne.Oczywiście po takim postoju wymieniłem wszystkie rzeczy eksploatacyjne,czyli kpl.filtrów oleje,płyn hamulcowy,rozrząd i przeczyściłem zaciski hamulcowe.
Jeżeli chodzi o elektrykę,to naprawiałem przekaźnik pod icsem odpowiedzialny za oświetlenie,była ścieżka spalona.Poza tym cała reszta sprawna.
Z pewnością,na start bez 1200 zł na początek nie podchodź.Wszystko,oprócz wymiany rozrządu robiłem sam,korzystając z porad bardziej znanych w temacie kolegów z niniejszego forum.
 
jeszcze niewiem za ile ale wiecej niedam jak 1500 tak mi sie wydaje
 
To za tyle bierz. Jak odjedzie o własnych silach to może nawet 2 :)
 
myslalem tez jakby co to wiac na czesci i kupic jakas uszkodona tanio
 
Na Twoim miejscu jeszcze przed odpaleniem zadbał bym o: świeży naładowany akumulator, spray do czyszczenia styków elektronicznych, 15 litrów dobrej świeżej benzyny.

Wywalił bym wszystkie przekaźniki i bezpieczniki z komory bagażnika, pod kolanami kierowcy i pod nogami pasażera po prawej stronie pod ICS-em , na podszybkiu w komorze silnika i w nadkolu po lewej stronie. Odłączył bym wszystkie kostki od czujników pod maską i wyczyścił. Dodatkowo zalał bym świeżej benzynki do baku bo po roku albo i więcej może być różnie.

Jeśli zdecydujesz się na zakup to bezpośrednio po udaj się do mechanika na zmianę: filtrów, oleju, oleju w skrzyni, płynu chłodniczego, płynu hamulcowego, płynu wspomagania. Chłodniczy i olej wymienił bym z płukanką. Potem kontrola łożysk, hamulców, przewodów hamulcowych, elementów zawieszenia, podłogi, zdjęcie obudowy rozrządu sprawdzenie stanu paska pompy i napinaczy, alternatora, pompy wspomagania, kompresora klimy. Najlepiej umyć wszystko chemią od spodu i dopiero potem oceniać stan elementów z dobrym oświetleniem w ręku.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra