Nie widzi kluczyka :/

Bambosz

Nowy
Rejestracja
Sty 10, 2016
Postów
31
Auto
Alfa Romeo 166 3.0 L
Hej,

szukaczka niewiele pomogła (po za milionem postów typu "kupię" / "szukam" kluczyka, sterownika) ;(

Przez pół roku auto stało bez aku. Po skończonym remoncie podłączam wszystko, wsadzam kluczyk, wpisuje kod do "radia" z karty i ...
na desce wciąż widnieje
Kod:
 żółta ikona kluczyka (lewy dolny róg).

W manualu piszą, że trzeba przekręcić, ustawić kluczyk w tej, czy innej pozycji (przećwiczyłem już pół Kamasutry) i ma się zgrać z kompem... ta jasne ...

Niestety w moim przypadku nic nie pomaga.
Ikonka się świeci, radio i komp działają, auto nawet kręci, tylko prądu na świece nie daje (podejrzewam że właśnie przez kluczyk, bezpieczniki przelookałem i są dobre).
Nawet zmieniaczka CD coś robi sama z siebie ...

Jakieś pomysły ?

Całkiem się rozkodowało i co ... mam lecieć do sławetnego ASO ?
 
Jaki błąd pokazuje ecu? Próbowałeś drugim kluczykiem? Odkręć i sprawdź antenę przy stacyjkę.


szukaczka niewiele pomogła (po za milionem postów typu "kupię" / "szukam" kluczyka, sterownika)
Bo nie umiesz szukać. Jest zakładka do szukania w dziale a nie całym forum...........
 
"Jużem se" poradził ;)
Znalazłem gdzieś info właśnie o tej antence. Czy to była przyczyna - nie mam pojęcia.
Rozbebeszyłem osłonę kierownicy, wykręciłem to puzderko, do którego idzie kabelek od kierownicy (pewnie właśnie od tej antenki), zajrzałem do środka, poskładałem, podłączyłem i poszło.
Pewnie się te wszystkie procesorki w tej puszeczce przestraszyły jak taką gębę zobaczyły wieczorem ;D

marku, masz rację, nigdy nie byłem dobry w obsłudze wyszukiwarek na forach - google są prostsze ;D
 
Koledzy ... coś całkiem padło ;(

Teraz już ciągle wyświetla się CODE na tablicy rozdzielczej ;(
Wybebeszyłem antenkę, rozebrałem to wszystko, odłączyłem ... żadne kable, ani druty nie są przerwane / pęknięte ...
Kluczyk by się nagle sam z siebie rozkodował (z dnia na dzień) od leżenia na siedzeniu ?

Pilot zamyka i otwiera drzwi i wyłącza alarm, który się wczoraj włączył sam z siebie podczas zabawy kluczykiem :/

Idzie to auto jakoś odpalić z rozkodowanym kluczem, albo ustalić, czy to się serio klucz rozkodował ?
Paruje się jakoś taki kluczyk ze stacyjką ? ;D
 
Podłącz kompa i zobacz jakie błędy wywali.
Odpalić możesz awaryjnie z użyciem karty kodowej. W instrukcji jest opisana procedura.
 
danus77 a masz może gdzieś opis ?
Ja znalazłem jakiegoś manuala i w rozdziale "w razie awarii" mam opisane wszystko - od wymiany żarówek nad lusterkiem po śrubki przy wymianie koła, ale nic odnośnie odpalania przy pomocy karty nie widzę (po za info co zrobić jak aku całkiem padnie).

Immo z antenką już wymontowane, jutro pojadę do elektronika, może coś wykombinuje (może coś tam zewrze na stałe, zespawa, zlutuje). Kompa nie podepnę bo nie mam a mieszkam na zadupiu i do warsztatu z kompem mam 20+ km (a auto bez prawego koła przedniego stoi) ;D

Czytam na necie że najczęstsza przyczyna to "brudna" lub uszkodzona antenka, jednak moja po wyjęciu i rozmontowaniu wygląda idealnie, żadnego brudu, rys, czegokolwiek co mogło by świadczyć o uszkodzeniach :/
Jedyne "ale" jest takie, że kluczyk leżał bez baterii i auto bez aku przez jakieś 6 mies+. Możliwe że się rozkodowało ?
 
Przecież masz procedurę krok po kroku na stronie 32. Przeczytaj uważnie.

- - - Updated - - -

Jedyne "ale" jest takie, że kluczyk leżał bez baterii i auto bez aku przez jakieś 6 mies+. Możliwe że się rozkodowało ?
Gdzieś o tym czytałem ale czy to dotyczy 166 to nie wiem.
 
Doopa zbita (poleciałem od razu do "w razie awarii" ;D).

Moja alfa jest chyba w uboższej wersji, bo po wgnieceniu pedału gazu nic się nie dzieje, nic nie mryga :/

Tak patrzę po forach, szukam info i ogólnie to jakaś magiczna sprawa z tą antenką ;D

Wymontowałem wszystko raz jeszcze, rozbebeszyłem... wyczyściłem styki, podrapałem je nawet lekko śrubokrętem i nic.
Antenkę sprawdziłem miernikiem i bateryjką "przepływ" prądu jest(czyli kable całe) więc sama antenka też powinna być ok.

Przeczyściłem też styki w ... immo ? W tej puszce, do której idzie kabel od antenki. Z tym że tu jest mała różnica w lokalizacji tego dziadostwa. Na forach czytałem, że immo powinien być za puszką z bezpiecznikami, u mnie immo (niebieski) jest dokręcony po prawej stronie pod kierownicą - tak ma być ?

Przeczyściłem też styki tych wszystkich przekaźników pod maską (przy szybie), 3 przekaźniki pod kierownicą i te, które są z tyłu koło bezpieczników ...

Idę jeszcze popatrzeć, może z aku coś nie tak, może napięcie za małe, albo za duże (bo w sumie na czas rozruchu - napraw - mam podpięte dwa aku).
Jakieś pomysły ;D ?
 
Właśnie sprawdziłem antenkę.
W internetach piszą że ma mieć około 8 Oma, moja mam 3.3 ...

pacze na tego filmika ...

Jak by nie patrzeć autko odcina mi iskrę ;D
 
Ostatnia edycja:
A przypadkiem kluczyk nie wypadł Ci na coś twardego? U mnie tak było,że pastylka w kluczyku przesunęła się na koniec obudowy i 2 dni walczyłem,aż przypadkiem pastylka się w kluczyku trochę przesunęła i auto zaskoczyło.Do połowy kluczyka działał a dalej już sygnału nie łapał.
 
Ja żeby wyeliminować problem zasięgu zawsze na próbę przyklejam pastylkę do antenki. Jak to nie pomaga to szukam dalej. I nie raz mi to dupę uratowalo :)
 
Wczoraj rozkręciłem pilota i tak patrzyłem na tę "pastylkę", tylko nie pamiętam w którym końcu kluczyka była (znaczy na pewno bliżej stacyjki, ale może się i przesunęło) :/
Bałem się to wygrzebywać bo jakąś mam tak a obawę że pęknie / złamie się ...

W ostateczności przykleję to na stałe przy tej pierdzielonej antence ;D
 
Skoro się rusza to czemu nie możesz jej wyciągną? Nie ogarniam.
Jak już ją wydłubiesz to tak jak pisałem, na próbę przyklej koło anteny,.
 
Pastylka jest wklejona w kluczyk na amen (tuż przy obudowie - część najbliżej stacyjki).
Próbowałem obudowę kluczyka przyczepić do antenki (najbliżej jak się dało) a palić tylko metalowym końcem klucza, niestety Alfetta nadal jest pogniewana i nie komunikuje się z kluczykiem - ciche dni ;(
Próbowałem nawet przyczepić pastylkę z obudową kluczyka we wnętrzu antenki ułożonej na podłodze, ale też nic to nie dało

Zostaje elektronik, ale ten wraca dopiero w przyszłym tygodniu więc kiszka :/
Co do uszkodzenia samej antenki ... jakoś nie widzę fizycznej możliwości, żeby coś się tam zepsuło, bo tam się nic nie rusza, nie przesuwa, nie kręci ... także w uszkodzenie antenki nie wierzę ;p
 
1. Nadal nie widzę abyś odczytał błędy, czyli robisz w ciemno. Jak kto woli.
2. Poniżej opis awaryjnego odpalania auta. Jeśli się nie wyzwala, to śmiem twierdzić, że immo nie jest twoim problemem.

odpalanie awaryjne.jpg
 
Właśnie sprawdziłem u siebie i moja antenka tez ma 3 ohmy. Kiedyś tez miałem problem z code. U mnie okazało się że padł bezpiecznik numer 9 na podszybiu. Nie spalił się tylko mechanicznie uszkodził. Chyba z 3 razy go sprawdzałem i wyglądał na dobry. Komp błędu nie wyrzucił tylko code się paliło i alfa nie odpalała.
 
Nie podłączam pod kompa, bo jak pisałem autko jeszcze stoi w garażu bez prawego koła, a do najbliższego warsztatu mam 25 km, najbliższy konkretny elektronik to 40 km (urok mieszkania na zadupiu) :/

Awaryjne odpalanie nie działa. Próbowałem kilka razy i nic. Ikonka silnika nawet nie mignie.

Podszybie ... czyli te bezpieczniki, że tak powiem w silniku, tam gdzie cała instalacja od wycieraczek ?
Popatrzę jeszcze, bo już wszystkie bezpieczniki wyjmowałem, przecierałem styki, ale na spalone nie wyglądały ...

Choć przy instalacji alternatora coś mi się tam zwarło... i zaiskrzyło, no ale bezpieczniki niby całe :/

No nic, sprawdzę raz jeszcze podszybie ...
Do weekendu muszę to poskładać do kupy...


Pany, wymieniłem wszystkie standardowe bezpieczniki (akurat miałem duży zapas). Wycieraczki itp. olałem. Niewymienione zostały tylko te duże (30A) ale nie wyglądają na uszkodzone.
Auto dalej nie pali, nadal świeci się CODE, nadal nie wskakuje awaryjne odpalanie. Kod z kartki pasuje, system "pokładowy" się odpala.
Choy wie o co chodzi. Jutro będę męczył elektroników, może któryś coś wymyśli :/

Nie ma jakiejś opcji, żeby coś przeciąć / zewrzeć, żeby ominąć ten pier...y immobilizer ?
Jak by mnie coś takiego na wczasach za granicą, albo na 2gim końcu polski złapało to chyba bym to auto spalił ;D
 
Ostatnia edycja:
Był elektronik, wsiadł do auta, przekręcił kluczyk i ... okazuje się że to coś ze sterownikiem silnika.
Wymontował i pojechał do domu naprawiać ;]

Poprzedni elektronik proponował już wymianę stacyjki, immobilaizera ... 250 zeta jak nic...
Dam znać o co chodzi ...
 
Sterownik silnika jest sprawny. Wina musi być gdzieś w aucie.
Czy ktoś z Was ma może jakiś rysunek, gdzie są bezpieczniki, które odpowiadają za stacyjkę / sterownik silnika ... itp. rzeczy, które mogły nawalić na trasie stacyjka / immobilajzer - sterownik ?

Na podszybiu bezpieczniki to tylko te, które są pod kratką między wycieraczkami, czy gdzieś jeszcze jest jakiś skitrany w dziwnym miejscu ?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra