• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Alfa nie chce odpalić 2.4 JTD 150KM

Fable

Nowy
Rejestracja
Lut 21, 2015
Postów
102
Lokalizacja
ok. Opola
Auto
Alfa Romeo 166, 2.4 JTD- 150KM, 2003r.
Witam
mam dość powazny problem.
Może zaczne od początku.

Ogólnie chciałem wczoraj odpalić samochód i kręcił, kręcił i kręcił ale nic. Wyświetliła się ikonka akumulatora więc się domyśliłem, że oczywiście się rozładował i nawet przypomniałem sobie dlaczego. Ze względu na fajną pogodę i tego, że zalatuje w bagażniku troche wilgocią postanowiłem otworzyć na cały dzień bagażnik żeby słońce wysuszyło co trzeba a powietrze, przewietrzyło ;)

Wziąłem więc troche podładowałem aku i gdy chciałem znów odpalić to zamiast kręcić, wszystko zgasło. Nic z elektryką nie działało. Odłączyłem aku, podłączyłem ponownie i tak parę razy. Raz kręcił i nawet prawie chciał załapać ale nic z tego a raz wszystko wysiadało.
Postanowiłem go podładować na full ale po kilku godz dalej się ładował. Dlatego, że było już późno to spróbowałem jeszcze raz i dalej nic. Podczas odpalania delikatnie w środku poczułem zapach elektryki( ale nie takiej konkretnej spalonej).

Chciałbym tylko dodać, że dzisiaj wyciągałem fotele przednie bo chciałem wyprać całą wykładzinę(nie wyjmowałem jej). Fotele podpiołem dobrze, a na wykładzinę nie chciałem dawać zbyt dużo wody tylko bardziej samą pianę i od razu ścierałem szmatką. Wszystko na bieżąco suszyło sie na słońcu.
Nie wiem czy czasem woda sie nie dostała do jakiegoś kabla w którym możeizolacja była już starta i spięcie sie robiło. Ogólnie dziwna sprawa.
Jutro posprawdzam bezpieczniki ale chciałbym żebyście mi podpowiedzieli gdzie jeszcze mozna zajrzec lub co zrobić.

PS. Chciałbym zaznaczyć, że od jakiegoś czasu mam problem z rozrusznikiem i muszę go oddać w najbliższym czasie do regeneracji. Chodzi o to, że on raz łapał od razu a raz tylko styknął i nic. A nie raz po przekręceniu kluczyka nie było słychać, że kręci a sekunde po jż zaczął powoli kręcić. Po prostu świeruje.
Silnika nie wyświetliło więc nie mam co sprawdzać kablem no chyba, że jakieś napiecie sprawdzić ale to już musicie mnie nakierować.

To pilna sprawa więc proszę odpisujcie jak najszybciej.
Dzięki ;)
 
Kiedyś miałem podobnie w 2.4 z rozrusznikiem i oddałem go do naprawy (wymiana tulejek albo łożysk dokładnie nie pamiętam, szczotek itp) i po tym alfa wróciła do życia. Rozrusznik czasem właśnie nie kręcił lub kręcił za słabo, tak aby pompa CR mogła wytworzyć odpowiednie ciśnienie do odpalenia. Jak się mylę to koledzy zaraz mnie naprostują, ale tak miałem kiedyś.
 
Akumulator masz do wyrzucenia jak go tak potraktowałeś.

Napisane z komóreczki!
 
KAROLAR napewno musze oddac ten rozrusznik bo juz nie raz mnie zaskoczyl w nie odpowiednim momencie:/
a co do akumulatora to nie wiedziałem, że jak cały dzień bedzie otwarty bagaznik to rozladuje sie aku. tzn myslalem ze ta lampka gasnie tak jak we wnetrzu po otwarciu drzwi a ona jednak caly dzien musiala swiecic. Kurcze mui byc jakis ratunek dla niego bo rok tylko ma :/
jutro sprobuje go naladowac az sie wyswietli FULL i zobacze co bedzie a Wy jesli macie jakies pomysły, prosze piszcie.
 
Po pierwsze lampka zgasła. nie świeci się ciągle. Stanu akumulatora bym nie przesądzał ale zaraz pieścić się z ładowaniem (czego nie jestem zwolennikiem) lepiej na próbę włóż sprawny aku z innego auta. Nie ma znaczenia z jakiego (o tej porze roku z każdego odpalisz jak jest wszystko ok). Odnośnie usterki to oczywiście jak najbardziej to może być rozrusznik. Może tulejki są już tak wyrębane że uzwojenie zwiera do stojana i robi zwyczajnie zworę (przygasanie kontrolek). Dla pewności powinieneś się dostać do zasilania rozrusznika i podać grubym kablem napięcie na krótko na cewkę bendiksa. Musisz wyeliminować problem kabli. Mogą być uszkodzone, nie stykać dobrze (mowa o masie i zasilaniu). Dopiero jak nie odpali na krótko to rozrusznik na stół.
Tak więc po pierwsze primo dobry aku na start a po drugie kable do sprawdzenia.
 
Ok z Aku nie będzie problemu więc sprawdzę. Hm czyli jednak ten rozrusznik myślisz? Dziwne bo on mi kiedyś albo w ogóle nie lapal albo słabo a teraz kręci normalnie tylko nie chce odpalić no i nie raz tylko jak przekrece kluczyc by silnik zaczął kręcić to wszystko zgasnie2i już nic nie działa dopuki nie dołączę ponownie. Aku czyli po prostu musi gdzieś zwarcie się robić.
Ok sprawdzę najpierw Aku a po niej będę pytał dalej co muszę zrobić.
Dzięki jak dotąd za odpowiedzi
 
To chwilę.... albo kręci albo nie. Moje sugestie dotyczą problemu "nie kręci" i "przygasają kontrolki".
Jeżeli w jakiejś sytuacji kręci (pod warunkiem że dobrze i szybko) a nie odpala, to przede wszystkim podłącz komputer i sprawdź błędy. CODE gaśnie?
 
Tak jak pisałem prędzej były takie problemy ze nie chciał kręcić ale to napewni rozrusznik.
Teraz kręci, Marek wyobraź sobie ze masz trochę rozladowany aku i się męczy, tylko te kręcenie jest stali, może dwa razy chciało jakby załapać ale lipa. A później doszło ze gdy chciałem odpalić by kręcił to wszystko zgasło, zaraznaczam, nie kręciło wszystko się wylaczylo u już później po przekreceniu kluczykanawet nic się nie pojawiło, zamykanie z pilota nie dz8spało, NIC kompletnie, jakby wysiadla elektryka. Ale gdy odlacze aku to jest znów ok i albo kręci albo znów wszystko siada.
Jak już kręci to wszystkie gasną tylko ikona aku święci. Ok sprawdzekompem tylko moim kablem mogę sprawdzać tylko błędy silnika
 
a u mnie w 156 czasem nie chciala zapalic i tez krecila i krecila a to wina jakichs kostek pod maska bo nie stykaly :D mechanik to jakos ladnie poukladal i posprawdzal i od tej pory nie ma problemu :)
 
Fable, ja Ci to zobrazuje fonetycznie jak u mnie to wyglądało z pizgniętym rozruznikiem...

Przekręcałem kluczyk a tam

wum.....wum....wum....wumm... jeb, dup dup...zgon wum...wum. wum... jebj jebj wrruuuuuuuuuuuuuum. Odpalił

Po reneracji

wziu.wziu wruuuuuuuuuuuuuuuuuuuum !!!!!

:D;):D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D

A jak mówisz, że są takie anomalie z elektryką, a masz roczny akumulator to pizgnij go na gwarancje i weź nowy
 
Ciężko Was zrozumieć ale zacznij od nowego aku (albo pewnego) bo może to jest tylko kwestia baterii. Jak wyeliminujesz to, to jak pisałem wyzej.
 
Problem rozwiązany !!! :))
Marek musiał mieć rację że ta lampa w bagażniku gaśnie A to by oznaczało że jednak się aku nie rozladowal i tak jest.
Znalazłem winowajce.
Tak jak mówiłem, wczoraj pralek wykładzinę w Belli i jak wyjałem 2 fotele to pod fotelem kierowcy obok miejsca gdzie jest szyna zauwalem gumowe kółko o średnicy ok 3 cm i z ciekawości delikatnie wcisnalem. I nie odpalił a rano mi się przypomniało ze nacisnalem coś tam i sam nie wiedziałem czy to jakiś guzik czy co i spróbowałem jeszcze raz wcisnąć , patrzę wruuuum ;D od razu odpalił.
To ci chyba musi być jakiś awaryjny wyłącznik ale takie są tylko moje przepuszczenia. Ważne że autko chodzi aż miło ;)
Ale z ciekawości jak ktoś wie co to za guzik możecie napisać
 
Haha, nie wierze :D

O ile dobrze pamiętam, jest to guzik awaryjny... Tzn. podczas wypadku odcina Ci paliwo, unieruchamia cały samochód, jeżeli wszystko jest ok, możesz go przycisnąć i wtedy odpali...

To taki dezaktywator i aktywator samochodu ;d
 
Ostatnia edycja:
No mistrzostwo świata........... to wyłącznik bezwładnościowy pompy paliwa. W razie wypadku odcina paliwo.......
Jedna nagroda się należy za wciśnięcie tego a druga za ujowy opis problemu.
 
Ok dzięki za odp i Sory za taki opis ale jak to wciskalrm nie wiedziałem że to guzik. Nie robili pstyk, cyk i takie tam ;D myślałem bardziej za to jakaś zaślepka gumowa ;D
Ale dobrze wiedzieć no i dobrze ze mi się przypomniało ;)
 
Ciekawe bo przycisk ten wciska się tylko przy wypadku. Samo przyciskanie nic nie powinno zdziałać.
 
Wciska się wciska. I to chyba we wszystkich grupy fiata. Nieraz sprawdzałem (choć akurat nie w alfie)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra