Terkotanie z okolic sprzęgła

jurek_lub

Nowy
Rejestracja
Maj 13, 2014
Postów
19
Lokalizacja
Lublin
Auto
alfa romeo 166 2.0 TS
Witam, dzisiaj nagle pojawiło się terkotanie z okolic sprzęgła ( takie jakby wsadzić patyczek między szprychy w rowerze) rośnie wraz z obrotami a po wciśnięciu pedału sprzęgła cisza, biegi oczywiście zaczęły ciężko wchodzić i bierze przy samej podłodze. Czy to oznacza, że rozleciał się docisk czy może się tam zepsuć coś innego?. Wcześniej sprzęgło nie dawało żadnych oznak zużycia, nie ślizgało się, łożysko było cichutkie, żadnego szarpania.
 
U mnie było to samo, łożysko oporowe do wymiany. Przy okazji poleciało już wtedy nowe sprzęgło i dwumas, chociaż o ile w TSie jest w ogóle dwumas to zapewne wieczny ze względu na to że to benzyniak - nie przenosi takich drgań. W każdym razie jeśli masz już więcej niż 200kkm to proforma możesz zmienić przy okazji sprzęgło
 
Witam, dzisiaj nagle pojawiło się terkotanie z okolic sprzęgła ( takie jakby wsadzić patyczek między szprychy w rowerze) rośnie wraz z obrotami a po wciśnięciu pedału sprzęgła cisza, biegi oczywiście zaczęły ciężko wchodzić i bierze przy samej podłodze. Czy to oznacza, że rozleciał się docisk czy może się tam zepsuć coś innego?. Wcześniej sprzęgło nie dawało żadnych oznak zużycia, nie ślizgało się, łożysko było cichutkie, żadnego szarpania.

Łożysko oporowe się poddało.
Trzeba tak i tak rwać skrzynię, pozdrawiam

- - - Updated - - -

U mnie było to samo, łożysko oporowe do wymiany. Przy okazji poleciało już wtedy nowe sprzęgło i dwumas
W benzynie dwumas raczej jest wieczny no chyba, że ktoś go konkretnie piłuje.

Znajomy w 2.4jtd z 156 ma dwumas znacznie zużyty i jeździ na nim, kompletnie nic nie klepie, nie stuka.
 
Znajomy w 2.4jtd z 156 ma dwumas znacznie zużyty i jeździ na nim, kompletnie nic nie klepie, nie stuka
Kwestia umiejętnego puszczania sprzęgła. Też znam takich i jakoś nic się nie dzieje :)

Odnośnei dwumasu w benzynie to fakt że trzeba być sadysta i beztalenciem żeby je zniszczyć.
 
W benzynie dwumas raczej jest wieczny no chyba, że ktoś go konkretnie piłuje.
Odnośnei dwumasu w benzynie to fakt że trzeba być sadysta i beztalenciem żeby je zniszczyć.

Na pewno jest lepiej niż w dieslu ale kurde bez przesady. Dwu-mas w benzynie też leci przy odpowiednim przebiegu, koła rozlatują się ze starości i przebiegu dostając luzu w dwóch płaszczyznach, kończy się to "rozwarstwieniem" koła. Jak ktoś jest ciekawy jak to wygląda - odsyłam do tematu o moim aucie (link jest w stopce) na pierwszej stronie jest film na YT przedstawiający uszkodzenie koła dwumasowego.
 
Ale my piszemy o rozsądnej eksploatacji. A w Twojej to nie tylko to było dobite więc nie wiadomo co wyprawiali poprzedni użytkownicy.
 
Ale my piszemy o rozsądnej eksploatacji. A w Twojej to nie tylko to było dobite więc nie wiadomo co wyprawiali poprzedni użytkownicy.

Dwumas wysrał się po ok 280 tyś km, wątpię żeby wynikało to z jakiejś nadmiernej eksploatacji, półosie, sprzęgło, docisk wszystko było normalnie zużyte. Co ciekawe dwumasa w maju 2015 podczas wymiany sprzęgła była jeszcze spoko ale we wrześniu 2015 podczas zmiany skrzyni stała się totalnym złomem. Koła dwumasowe w silnikach benzynowych też ulegają zużyciu i awariom, na pewno mniej niż w dieslach ale trwanie w przekonaniu że są wieczne jest po prostu głupie. Psują się tak jak każda inna część eksploatacyjna. Swoją drogą koła dwumasowe w 166 są trochę na siłę w 156 też było v6 i nie było tam koła dwumasowego, jakoś to jeździ a różnicy w komforcie pewnie nie da się odczuć.
 
I piszesz to na podstawie jednego przykładu kilkunastoletniego auta o nieznanej historii. Nie twierdzę że są wieczne. Ale na palcach jednej ręki wymienię znane mi przypadki padniętego dwumau w benzynie. W dieslu wymienia prawie każdy kogo znam.
 
Przecież zadaniem dwumasy jest redukcja drgań i przeciążeń, a w klekotach są one większe. Dlatego taka proporcja jest. Chyba nie ma sensu o tym dyskutować:)
 
Koło zamachowe dwumasowe nie zostało skonstruowane tylko i wyłącznie dla komfortu. Dzięki niemu jesteś w stanie przenieść na koła moment obrotowy z niskich zakresów obrotów. To po 1.

A po drugie, o jakim rozwarstwieniu Ty piszesz. Elementem czynnym w DKZ jest przede wszystkim tłumik drgań skrętnych, który jest zbudowany przede wszystkim ze sprężyn. Jak któraś ze sprężyn pęknie, lub jest wyeksploatowana to zwyczajnie przestaje tłumić drgania.

Polecam ->http://autokult.pl/2298,budowa-i-zasada-dzialania-kola-dwumasowego

Weź sprężynę o średnicy nie wiem 40mm, i ponaciskaj na nią masą 100kg przez 875 naciśnięć na minutę. Zobaczysz ile wytrzyma :) A to jest odpowiednik tylko wolnych obrotów.
 
Ostatnia edycja:
Wyciągnąłem wczoraj skrzynię i potwierdziło się to co pisali koledzy, rozleciało się łożysko a konkretnie urwało się jedno ucho, to za które ciągnie łapa, poniżej obrazek20160605_174941.jpg20160605_161427.jpg jeszcze pytanie, może koś wie jaka jest minimalna grubość tarczy sprzęgłowej ewentualnie namiary na sklep gdzie można dostać łożysko w rozsądnej cenie.
 
Nie lepiej kupić komplet? Jeżeli nie chcesz pozbyć się auta w najbliższych miesiącach to nie widzę sensu rozkładania tej roboty na raty....
 
Wyciągnąłem wczoraj skrzynię i potwierdziło się to co pisali koledzy, rozleciało się łożysko a konkretnie urwało się jedno ucho, to za które ciągnie łapa, poniżej obrazekPokaż załącznik 202850Pokaż załącznik 202851 jeszcze pytanie, może koś wie jaka jest minimalna grubość tarczy sprzęgłowej ewentualnie namiary na sklep gdzie można dostać łożysko w rozsądnej cenie.


Ja kupowałem takie:
http://allegro.pl/valeo-sprzeglo-alfa-romeo-gt-156-147-1-9-2-4-jtd-i5858907845.html

Tam niby jest napisane, że podchodzi do 2.0 TS -> To sprzęgło nie ma Tłumików drgań.

Mi również urwało się ucho łożyska i nawet się nie zastanawiałem na wymianą samego łożyska. Tylko komplet.
 
Dzięki za linka, jakoś nie widziałem aukcji chyba dlatego, że w tytule nie ma że pasuje do 166. Cena bardzo dobra, wszędzie za valeo wołają ponad 600pln.
 
Jestem świeżo po wymontowaniu skrzyni w TS-ie to napiszę kilka wskazówek, może się komuś przyda. Korzystałem z manuala kolegi stanlizak w dziale zrób to sam, dotyczy on V6 ale w ts jest bardzo podobnie. Trzeba się zaopatrzyć w dobrą nasadkę 18, imbus 6, pozostałe narzędzia standardowe. Skrzynia do bloku jest przykręcona na: dwie śruby na górze klucz 18, rozrusznik 3 śruby klucz 13( obeszło się bez tzw banana ale z tą przy głowicy jest trochę gimnastyki), jedna na klucz 18 pod rozrusznikiem( też gimnastyka), dwie śruby klucz 15 na dole(bez problemu) i jeszcze jedna 18 na dole przy wydechu( tu może być problem, żeby się do niej dostać odkręciłem wydech od kolektora- te śruby lubią się urywać). Odkręcenie sześciu śrub przegubu wewnętrznego okazało się wręcz niemożliwe (łeb śruby imbus 6 nakrętka klucz 13, nasadka nie podejdzie, oczkowy też nie, płaski przeskakuje) na szczęście miałem nasadkę 36, odkręciłem nakrętkę centralną przegubu zewnętrznego i wyjmowałem skrzynię z całą półosią i przegubami, w takim przypadku trzeba dodatkowo odkręcić kolumnę od wahacza dolnego. Reszta jak w V6, trzeba jeszcze wziąć pod uwagę lpg, u mnie jest i przewód gazowy przebiegał przez nadkole, więc musiałem go odkręcić od parownika i podgiąć do góry, warto się wcześniej zaopatrzyć w nowa baryłkę do przewodu gazowego. Pozdrawiam.
 
Wrzuciłem dzisiaj skrzynię z powrotem ale mam problem z prawą półosią, wskoczyła na swoje miejsce w skrzyni ale uszczelniacz odstaje ok 1 cm od obudowy skrzyni i nie mogę do dopchnąć, jest tam jeszcze jakiś pierścień. Teraz nie wiem czy to kwestia ustawienia tego pierścienia czy może jest wewnątrz jakieś zabezpieczenie i trzeba uszczelniacz puknąć?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra